Zgodnie z art. 28b ustawy o VAT, usługi świadczone na rzecz podatnika zagranicznego opodatkowane są poza Polską, w kraju siedziby zagranicznego podatnika. Polski usługodawca powinien wystawić fakturę na kwotę netto, bez VAT. Jeżeli jednak zagraniczny podmiot ma w Polsce stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, np. oddział, który jest jednocześnie konsumentem usługi, to powinna ona być opodatkowana w Polsce według polskich stawek. Wątpliwości dotyczą tego, kto w istocie jest odbiorcą usługi, czy polski oddział przedsiębiorcy zagranicznego, czy też jego struktury poza Polską, np. centrala.

Pewne światło na te zagadnienia rzuca wyrok WSA w Warszawie z 28 lipca 2011 r. (sygn. akt III SA/Wa 3326/10) dotyczący usług telekomunikacyjnych i reklamowych. Zajmując niekorzystne dla podatnika stanowisko, sąd odwołał się m.in. do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. Uznał, że miejscem świadczenia usług telekomunikacyjnych i reklamowych jest kraj, w którym znajduje się siedziba nabywcy tych usług, nawet jeżeli nabywca ten działa w Polsce w formie przedstawicielstwa.

Wyrok ten dotyczy stanu prawnego obowiązującego w 2008 roku. Kluczowe w sprawie było to, czy przedstawicielstwo można uznać za miejsce stałego prowadzenia działalności. Zgodnie z polskimi przepisami przedstawicielstwo może zostać powołane jedynie w celu reklamy i promocji przedsiębiorstwa zagranicznego. WSA uznał, że prawo wspólnotowe nakazuje, by w takiej sytuacji miejsce świadczenia usług znajdowało się w kraju siedziby centrali.

Myślę, że WSA dokonał interpretacji z duchem dyrektywy VAT, jednak poszedł nieco na skróty. W art. 27 ust. 3 ustawy o VAT była w owym czasie mowa o stałym miejscu prowadzenia działalności, a nie działalności gospodarczej, a przedstawicielstwo spółki w Polsce działalność przecież prowadzi.