Nie ma racji minister finansów, który uważa, że odliczyć można tylko tę część opłaty, która odpowiada liczbie kilometrów faktycznie przejechanych wynajętym samochodem przemnożonej przez tzw. stawkę kilometrową. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną ministra.

Sprawa dotyczyła spółki realizującej programy telewizyjne. We wniosku o interpretację napisała ona, że za jej zgodą pracownicy korzystają z samochodów osobowych, wynajętych od firm typu „rent a car” w miejscu, w którym realizują dany program. Spółka wynajmuje samochody dla pracowników w określonym terminie od firm polskich lub zagranicznych i z tego tytułu otrzymuje faktury.

Minister finansów w interpretacji indywidualnej uznał, że spółka może odliczyć koszty wynajmu auta, ale do wysokości nie wyższej niż kwota odpowiadająca iloczynowi faktycznego przebiegu pojazdu oraz stawki za jeden kilometr (tzw. kilometrówka). Takie ograniczenie, według organu, wynika z art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.). Przepis ten wprowadza ograniczenie w odliczaniu kosztów związanych z używaniem samochodów niebędących własnością podatnika.

Sąd uchylił interpretację. Według niego opłata za najem jest kosztem ponoszonym w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów i nie mieści się w kategorii wydatków związanych z używaniem auta, o których mowa w art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT. Tym samym może być zaliczona do kosztów na zasadach ogólnych określonych w art. 15 ust. 1 tej ustawy. Tylko koszty eksploatacyjne wynajętego samochodu, takie jak wydatki na paliwo, opłaty parkingowe i autostradowe, nie mogą być odliczone w pełnej wysokości.

Rozstrzygnięcie to utrzymał w mocy Naczelny Sąd Administracyjny. NSA podkreślił, że opłaty za wynajęte auto są kosztami stałymi, ponoszonymi bez względu na użytkowanie samochodów.

Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 17 października 2012 r. (sygn. akt II FSK 467/11).