Według ministra finansów w przypadku gdy w ramach przeniesienia części przedsiębiorstwa dochodzi również do cesji umów leasingu, to nie następuje sukcesja praw i obowiązków na gruncie przepisów podatkowych. Zawarta umowa, inaczej niż na gruncie prawa cywilnego, nie jest kontynuacją umowy zawartej pierwotnie między finansującym a dotychczasowym korzystającym.

Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Jerzy Płusa, uzasadniając wyrok, podkreślił, że opłaty ponoszone przez nową spółkę, która korzysta z rzeczy leasingowanych, przyczyniają się do jej przychodów. Sąd zgodził się, że skutków cesji umów cywilnoprawnych nie można automatycznie przenosić na powstanie czy też nie obowiązków podatkowych. Jednak w tym przypadku nie chodzi o sukcesję podatkową, ale kontynuację rozliczenia wydatków związanych z umową leasingu rzeczy, które są wykorzystywane w działalności gospodarczej. Gdyby nie doszło do wniesienia aportu, spółka jako pierwotny leasingobiorca mogłaby zaliczać ponoszone wydatki do kosztów. Nie można odmawiać tego prawa następcy leasingobiorcy.

W rozpatrywanej sprawie we wniosku o interpretację spółka, która przejęła zakłady produkcyjne, spytała ministra finansów, czy oprócz zaliczenia rat leasingowych do kosztów może zaliczyć również odsetki od przejętych zobowiązań. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uchylił interpretację, a rozstrzygnięcie to podtrzymał Naczelny Sąd Administracyjny.

W ocenie Piotra Trybały, partnera w KPT Doradcy Podatkowi, rozstrzygnięcie jest kluczowe dla firm korzystających z leasingu. Ważne jest dla nich, aby mogły w każdej chwili zrezygnować z umowy leasingu bez negatywnych konsekwencji podatkowych dla nowego leasingobiorcy. Praktyka organów podatkowych oraz większości sądów prawo to skutecznie ograniczały. Interpretacja taka zwiększy bezpieczeństwo przedsiębiorców uczestniczących w transakcjach leasingowych.

Wyroki są prawomocne.

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II FSK 1687/10, II FSK 1755/10.