Resort finansów poinformował o tym w odpowiedzi na pytanie DGP. To oznaczałoby, że w 2017 r. kwota wolna od PIT pozostanie na tym samym poziomie, co w latach 2015 i 2016.

Bez tej poprawki mogłoby się okazać, że w przyszłym roku w ogóle nie byłoby kwoty wolnej od podatku. Trybunał Konstytucyjny dał bowiem ustawodawcy czas tylko do 30 listopada 2016 r. na zmianę niekonstytucyjnego art. 27 ust. 1 ustawy o PIT.

W wyroku z 28 października 2015 r. (sygn. akt K 21/14) TK orzekł bowiem, że obecny art. 27 ust. 1 ustawy o PIT w zakresie, w jakim nie przewiduje mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek, jest niezgodny z konstytucją. – Mechanizm ten musi gwarantować co najmniej minimum egzystencji – stwierdził TK.

Sędziowie trybunału odwoływali się do przepisów o pomocy społecznej, zgodnie z którymi osoba samotnie prowadząca gospodarstwo domowe jest uznawana za żyjącą w ubóstwie, jeżeli jej roczny dochód nie przekracza 7608 zł. Natomiast minimum egzystencji osoby żyjącej w rodzinie to 6168 zł.

Ministerstwo Finansów zapewnia, że nie odstąpi od wykonania tego wyroku. Zapowiada jedynie, że nastąpi to za rok, wraz z wprowadzeniem w 2018 r. jednolitego podatku osobistego.

Wobec planów resortu, na wejście w życie nie mogą liczyć projekty zmian ustalania kwoty wolnej od podatku, które złożyli: rok temu prezydent (druk sejmowy nr 51), a w lutym br. przedstawiciele klubu poselskiego Nowoczesna (druk sejmowy nr 288).

Pierwszy z nich zakłada podwyższenie kwoty wolnej z obecnych 3091 zł do 8000 zł. Według drugiego kwota ta byłaby uzależniona od średniorocznego minimum egzystencji dla jednoosobowego gospodarstwa pracowniczego w roku poprzedzającym o dwa lata rok podatkowy (dla danych za 2014 r. tak wyliczona kwota wolna wynosiłaby 8161 zł 35 gr.).