statystyki

Ulga rehabilitacyjna: Wizyta u lekarza to jeszcze nie zabieg leczniczo-rehabilitacyjny

autor: Jakub Pawłowski19.09.2016, 07:43; Aktualizacja: 19.09.2016, 09:36
Sprawa dotyczyła mężczyzny cierpiącego na żółtaczkę typu B.

Sprawa dotyczyła mężczyzny cierpiącego na żółtaczkę typu B.źródło: ShutterStock

Nie każde świadczenie, które pacjent otrzymuje w szpitalu, kwalifikuje się do skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej – orzekł WSA.

Sprawa dotyczyła mężczyzny cierpiącego na żółtaczkę typu B. Zmagając się z chorobą, często jeździł do szpitala, gdzie konsultował się z lekarzem.

Podatnik uważał, że z tego powodu będzie mógł pomniejszyć dochody podlegające opodatkowaniu o 2280 zł. To maksymalna kwota, którą chory może odliczyć na dojazdy na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne (art. 26 ust. 7a pkt 13 i 14 ustawy o PIT). Przepis ten co prawda dotyczy osób niepełnosprawnych (oraz podatników mających na utrzymaniu osobę niepełnosprawną), ale z racji na swój stan zdrowia mężczyzna uważał, że ulga ma zastosowanie również w jego przypadku.

Miał wiele dokumentów, które potwierdzały jego podróże do i ze szpitala. Odnotowywał przebyte kilometry i zbierał paragony potwierdzające wielokrotny zakup paliwa.

Naczelnik urzędu skarbowego odmówił mu jednak prawa do ulgi. Chory nie miał bowiem żadnego potwierdzenia, iż jego pobyty w szpitalu wiązały się z jakimikolwiek zabiegami.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane