statystyki

Niepełnosprawny mechanik naprawiał auta znajomym w zamian za żywność. Sąd uratował go przed fiskusem

autor: Mariusz Szulc22.02.2016, 07:56; Aktualizacja: 23.02.2016, 13:51
podatki, formularz, kalkulator

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 19 stycznia 2016 r. (sygn. akt I SA/Gd 1348/15) jest jeszcze nieprawomocny, ale sąd wyraźnie odniósł się w nim do zasady in dubio pro tributario obowiązującej od 1 stycznia 2016 r. w ordynacji podatkowej. źródło: ShutterStock

Zasada in dubio pro tributario przynosi efekty. Niepełnosprawny mechanik, który naprawiał znajomym samochody w zamian za żywność, nie musi dopłacić kilku tysięcy złotych podatku.

Reklama


Reklama


Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 19 stycznia 2016 r. (sygn. akt I SA/Gd 1348/15) jest jeszcze nieprawomocny, ale sąd wyraźnie odniósł się w nim do zasady in dubio pro tributario obowiązującej od 1 stycznia 2016 r. w ordynacji podatkowej. Wcześniej sędziowie rzadko się na nią powoływali, wywodząc ją tylko z konstytucji, bo wprost takich przepisów nigdzie nie zapisano.

W tej sprawie sąd uznał, że organy podatkowe nie wykazały dostatecznie, iż pomoc sąsiadom przekształciła się w regularną działalność gospodarczą. Skoro tego nie zrobiły, to powstały niedające się rozstrzygnąć wątpliwości, które powinny być rozstrzygnięte na korzyść podatnika – orzekł gdański WSA.

Minister Finansów wydał interpretację ogólną

Minister Finansów wydał interpretację ogólną

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Chodziło o chorego na kręgosłup mężczyznę zatrudnionego jako ochroniarz w dwóch firmach, w których pracował w systemie zmianowym. W wolnych chwilach naprawiał sąsiadom auta. Do 2006 r. prowadził działalność jako mechanik samochodowy, nadal jednak miał garaż z kanałem i podstawowe narzędzia. Od znajomych i osób, które oni polecali, nigdy nie brał pieniędzy za swoje usługi. Ci niekiedy odwdzięczali się żywnością. Na przykład rybak oddał mu kilkanaście kilogramów fląder, a rolnik w zamian za wymianę klocków hamulcowych i naprawę świecy żarowej przekazał 15 kg ziemniaków i 30 jajek.

Urząd skarbowy skontrolował rozliczenia mężczyzny i doszedł do wniosku, że prowadził on niezarejestrowaną działalność gospodarczą. Miała ona mieć charakter ciągły, zorganizowany i zarobkowy. Ponieważ nie prowadził ksiąg rachunkowych, to urzędnicy oszacowali jego dochód, porównując z innymi mechanikami. W konsekwencji pomocny sąsiad miał dopłacić fiskusowi ok. 7 tys. zł za 2011 r.

Mężczyzna odwołał się od decyzji. Zwracał uwagę, że od dawna jest przewlekle chory i gdyby uzyskiwał takie dochody, jak twierdzi fiskus, to już dawno mógłby sfinansować sobie operację. Tymczasem te schorzenia, na które cierpi, zmusiły go do rezygnacji z zawodu mechanika i podjęcia pracy jako ochroniarz.

Dyrektor izby nieznacznie zmniejszył zobowiązanie podatkowe (do ok. 6200 zł). Podtrzymał jednak najważniejszy wniosek, że chodzi o niezarejestrowaną działalność. Dyrektor izby zwrócił uwagę, że w sprawie przesłuchano 17 świadków, a oni potwierdzili, że mężczyzna od lat naprawia samochody, kosiarki i maszyny rolnicze. Nie ma znaczenia to, że nie żądał pieniędzy za usługi albo rozliczał się barterem. Wartość żywności i usług, które oferowali mu w zamian znajomi, też musi być rozliczona z fiskusem – dodał dyrektor izby. Zwrócił uwagę, że nie chodziło o zwykłą pomoc sąsiedzką, jak twierdził mężczyzna, bo ta ma charakter incydentalny.

Decyzje fiskusa uchylił gdański WSA. Uznał, że nie ma mowy w tej sprawie o niezarejestrowanej działalności gospodarczej. Po pierwsze, fiskus nie udowodnił, że mężczyzna aktywnie zabiegał o klientów, a nie tylko był polecany przez znajomych. Po drugie, nie naprawiał samochodów dla zarobku i nigdy nie oczekiwał od znajomych pieniędzy. Nie ma też mowy o zorganizowanej działalności jako mechanik samochodowy, nie miał bowiem odpowiedniego, profesjonalnego wyposażenia. Ponadto jako ochroniarz mienia rzadko bywał w domu i nie miał możliwości pomagać sąsiadom na szerszą skalę – przypomniał sąd. Skrytykował też fiskusa za chęć opodatkowania „zwykłej międzyludzkiej życzliwości i serdeczności”. Sąd podał przykład osoby, która codziennie kupuje sąsiadowi gazetę i dostaje w zamian drobne upominki. Takiej osoby nie można uznać za przedsiębiorcę, chociaż działa powtarzalnie i z pewnym stopniem zorganizowania.

Z wyrokiem zgadza się dr Jowita Pustuł, radca prawny w J. Pustuł, M. Przywara Doradztwo podatkowe.

– Widać, jak bardzo czasem brakuje zdrowego rozsądku organom podatkowym. W przeprowadzenie postępowania zaangażowani byli pracownicy obu instancji, przesłuchano 17 świadków, porównano przychody uzyskiwane przez okolicznych mechaników. A wszystko po to, aby opodatkować niepełnosprawnego mechanika, któremu w zamian za naprawę auta sąsiad zaproponował wspólne wypicie piwa bądź przyniósł warzywa – wskazuje ekspertka.

Jej zdaniem fiskus powinien skupić się na prawdziwych nadużyciach, a nie tracić czas na podobne sprawy. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • amina(2016-02-22 12:04) Odpowiedz 854

    Czasem jednak widać rozsądek w działaniach polskich sądów - to cieszy.

  • BZDURA PANIE RADCO!!!(2016-02-22 23:23) Odpowiedz 682

    To nie ORGANOM brakuje rozsądku, bo "organy" rozsądku nie posiadają! To hieny urzędnicze, które chcąc swoje nieróbstwo i istnienie jakoś uzasadnić czepiają się tych, którzy bronić się na bardzo mogą! BO jak taka łajza bez szkoły przyjdzie do korporacji, gdzie mecenasik ma długopis o wartości jego kilkumiesięcznej pensji - i zażąda czegokolwiek, to natychmiast takiego szmaciarza usadzą setką paragrafów, odwołań itp. A przeciętny Polak w starciu z nimi ma nikłe szanse, Dlatego podajcie z imienia i nazwiska hienę urzędniczą, która takie decyzje wydawała.!

  • qwerty(2016-02-22 14:47) Odpowiedz 502

    tak działają urzędy skarbowe w Polsce

  • zgroza(2016-02-22 16:48) Odpowiedz 444

    żeby miał z 5 dzieci toby rząd dał mu za darmo i nie musiałby żebrać o jedzenie, bo w naszym kraju uczciwie pracujący klepią biedę

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • T(2016-02-23 10:31) Odpowiedz 422

    Który to urząd i jak brzmi nazwisko tego "urzędnika"? Dlaczego te ofermy zawsze pozostają anonimowe i kryją się za nazwą instytucji?

  • Miecio(2016-02-22 15:45) Odpowiedz 296

    "Sąd uratował go przed fiskusem" co????? to sedzia tera kąsa ręke ktora go karmi? długo to on tam nie porobi. wezma drugiego i uchwali raz dwa na kolanie, ze pomoc sąsiedzka będzie opodatkowana 75%, bo trzeba nadrobić zaległe pomoce sąsiedzkie. Na litość boską, niech ktos w końcu podpali w pizdu ten jebany kurwistan

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • gierek(2016-02-23 11:45) Odpowiedz 213

    @Mikolaj, to JEST wina urzędników a nie rządu.

  • ost(2016-02-23 00:49) Odpowiedz 181

    Czy ktoś powstrzyma ten obłęd?

  • Fotr(2016-02-23 23:11) Odpowiedz 150

    Ten pan powinien przynieść parę kilo fląder i jajek do urzędu podatkowego.

  • Xdr(2016-02-23 16:02) Odpowiedz 122

    Przedstawic nazwiska kto zajmowalm sie ta sprawa i sprawdzic prace tych nadgorliwcow czy aby oni sa tacy swieci

  • Cellarius(2016-02-24 09:47) Odpowiedz 120

    Prawo jest jak płot. Lew przeskoczy , wąż się prześliźnie a bydło stoi i ryczy.I bydłu bardziej bardziej przeszkadza okazanie troche sprawiedliwości wobec biednego niepełnosprawnego pana, ale nie przeszkadza że świnie z koryta zabierają mu ponad 70% wynagordzenia. W UE ludzie za grube pieniądze zastanawiają sie nad prawidłowym kątem zakrzywienia banana czy najbezpiecznieszym sposobem wejścia/zejścia z drabiny, i to idiotom nie przeszkadza ale robią straszną aferę że pan Kowalski nie odprowadził podatku od 3000 zł . Głupota nigdy nie była problemem ludzi głupich , chociaż to właśnie ich bezpośrednio dotyczy ten problem.

  • polowanie na plotke zamiast na rekina(2016-02-23 21:27) Odpowiedz 91

    ile podatnicy musieli zaplacic za prace inspektorow US, dyrektora US, sedziow itd itp... przeciez to absurd.... czy naprawde pracownicy US nie maja nic lepszego do roboty? moze tak skontrolowac pociotkow inspektora czy sedziego prowadzacych dzialalnosc gospodarcza??? wszystko maja w porzadku i placa uczciwie podatki? z pewnoscia nie!!! Poza tym podeszliby do tej sprawy rozsadnie, co prawda kwota wolna od podatku to ok 3 tys zl ale wiadomo ze to skandal i ze powinna byc co najmniej 8 tys jak nie 50 tys jak w W Brytanii.... nadgorliwosc gorsza od faszyzmu... poza tym czy warto tracic dziesiatki tysiecy zlotych (praca urzednikow i sedziow) zeby odzyskac ... kilka tysiecy i to pewnie platne w ratach przez kilka lat????

  • StAAbrA(2016-02-24 20:35) Odpowiedz 60

    Sąd uratował niepełnosprawnego mechanika ?! A o uratowaniu całej mafii i agentury , to ani słowa ? A o eksterminacji miliona przedsiębiorców , to też ni be , ni me , ni kukuryku ? A o wysłaniu dziesiątek (albo setek) tysięcy Polaków do piachu - przez ostatnie 25 lat , począwszy od demolki niejakiego Bulcerowicza , to także mordka w kubeł ? Jak chwalić , to chwalić , gaspada .

  • erwin(2016-02-24 22:47) Odpowiedz 60

    ciekawe kto był taki dobry i doniósł

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Mikolaj(2016-02-23 09:23) Odpowiedz 515

    to jest wina rzadu. Oni ustalaja prawo, a urzedasy je wykonuja. Jakby nie wykonali swojej pracy to by sie do nich doczepili. Druga sprawa ze Polacy to cwaniaczki ktore ciagle kombinuja jak tu oszukac, stad urzedasy sa jacy sa.

  • a jak(2016-02-24 22:25) Odpowiedz 50

    no wszystko pięknie tylko jeszcze jakby można było skazać te ścierwa z fiskusa na karę śmierci przez powieszenie najlepiej...

  • Sąsiadka za sprzęgło oddała się na tylniej kanapie(2016-02-23 14:21) Odpowiedz 517

    A Panny ze wsi za wymianę żarówek pozwalały na małe macanko..... bajeczki dla dziatwy.....

  • Warszawa mokotów(2016-02-24 21:06) Odpowiedz 30

    Jedna wielka klika , może ktoś chce namiar na pracowników urzędu skarbowego którzy przez kilka lat sprowadzają auta nie mając działalności na to. Auta stoją pod kilka lat temu wybudowaną willą , ale jest ok przecież tylko dorabiają do skromnych wypłat z urzędu skarbowego a sami w nich t kontrolują podatników którzy nie płacą różnych podatków. Masakra co??

  • vapniak(2016-02-23 13:43) Odpowiedz 35

    "Na przykład rybak oddał mu kilkanaście kilogramów fląder, a rolnik w zamian za wymianę klocków hamulcowych i naprawę świecy żarowej przekazał 15 kg ziemniaków i 30 jajek." Chytra hydra kułactwa i spekulanctwa podnosi głowę! Czas rozpocząć "uszczelnianie systemu podatkowego". PiSS do dzieła!!!

  • Urzędnik nie jest człowiekiem(2016-02-29 23:25) Odpowiedz 10

    Zwolnić 2/3 urzędników, a resztę rozstrzelać za zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama