statystyki

Problematyczny VAT przy dowozie dzieci do szkoły

autor: Mariusz Szulc04.01.2016, 07:23; Aktualizacja: 27.04.2016, 14:30
VAT

W założeniu VAT powinien być nakładany tylko na konsumpcję końcowąźródło: ShutterStock

Samorząd, który zlecił przewóz uczniów firmom zewnętrznym, a sam pobiera z tego tytułu od rodziców symboliczne opłaty, nie działa jako przedsiębiorca – uznała rzecznik generalna Trybunału Sprawiedliwości UE Juliane Kokott

reklama


reklama


Polecany produkt: VAT w samorządach >>>

Jej opinia nie jest jednak wiążąca, a wyrok w tej sprawie zapadnie później. W praktyce jednak bardzo często trybunał orzeka, kierując się stanowiskiem przedstawionym mu wcześniej przez swojego rzecznika generalnego.

Taki wyrok mógłby mieć duże znaczenie dla polskich samorządów – podkreśla Agnieszka Bieńkowska, doradca podatkowy i partner w kancelarii MDDP. Dziś bowiem przyjmuje się w Polsce, że gminy świadcząc usługi odpłatnego dowozu dzieci do szkół, działają jako podatnicy VAT, a ewentualne spory toczą się wokół kwestii, czy takie świadczenie jest opodatkowane, czy zwolnione jako ściśle powiązane z usługami w zakresie kształcenia i wychowania.

Rzecznik generalna TSUE zaproponowała natomiast krok wstecz i rozważenie, czy gmina w takiej sytuacji jest w ogóle podatnikiem.

Symboliczna opłata

Sprawa dotyczyła holenderskiej gminy Borsele, która w roku szkolnym 2008/2009 zleciła zewnętrznym firmom dowóz dzieci do szkół. Przedsiębiorcy transportowi wystawili z tego tytułu faktury na łączną kwotę ponad 458 tys. euro. Niewielką część tej należności (ok. 14 tys. euro) pokryli rodzice uczniów, zależnie od wysokości swoich dochodów oraz odległości, którą pokonywały ich dzieci do szkoły.

Gmina uważała, że organizując dowóz uczniów do szkół, działa jako podatnik VAT. To oznaczałoby, że powinna rozliczyć daninę od opłat otrzymanych od rodziców, ale z drugiej strony miałaby prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez przewoźników.

Innego zdania był holenderski urząd skarbowy. Uznał, że gmina działa jako organ władzy publicznej realizujący własne zadania. Nie powinna więc rozliczać VAT z tego tytułu, co oznacza, że nie powinna go płacić, ale też i odliczać.

Sprawa trafiła ostatecznie do trybunału w Luksemburgu.

Dowóz bez VAT

Opinia rzecznika generalnego TSUE jest taka, że gmina organizująca dowóz dzieci do szkół nie działa w ten sposób jako podatnik VAT.

Rzecznik przypomniała, że w świetle art. 13 dyrektywy VAT, aby można było uznać samorząd za przedsiębiorcę, jego działalność musi zaburzać konkurencję na rynku. Holenderski fiskus musiałby więc stwierdzić, że niepobieranie VAT od gminy jako organu władzy publicznej uderzałoby w mniej konkurencyjne firmy prywatne. Tymczasem w tej sprawie takich zakłóceń konkurencji nie ma – stwierdziła Juliane Kokott. Zwróciła uwagę na to, że rodzice korzystają z dowozu dzieci przez gminę nie dlatego, że jest on nieopodatkowany, ale dlatego że ponoszą stosunkowo niewielką opłatę. Ponadto opodatkowanie tej działalności jeszcze bardziej osłabiłoby zdolność do konkurowania przedsiębiorstw prywatnych, ponieważ gmina mogłaby jeszcze dalej obniżyć opłaty rodziców w związku ze strukturalnie stale powstającą nadwyżką podatku naliczonego – zauważyła rzecznik.

Podkreśliła także, że w założeniu VAT powinien być nakładany tylko na konsumpcję końcową. Gdyby więc opodatkować dowóz organizowany przez holenderską gminę, to z uwagi na prawo do odliczania podatku naliczonego przez przewoźników na fakturach VAT obciążyłby tylko pieniądze otrzymywane od rodziców. Jeśli dodać do tego, że gmina pobierała tytułem przewozów niewielkie kwoty, nieodzwierciedlające rzeczywistości rynkowej, to trudno przyjąć, że działała jako przedsiębiorca – stwierdziła rzecznik.

Opinia ta, choć bardzo istotna dla polskich gmin, została wydana na podstawie specyficznego stanu faktycznego – zwraca uwagę Agnieszka Bieńkowska. Podkreśla, że na stanowisko rzecznik generalnej wpłynęło to, iż holenderski samorząd pobierał od rodziców symboliczne opłaty, które pokrywały tylko niewielką część jego kosztów. W polskiej rzeczywistości bardzo często wygląda to inaczej i samorządy pobierają opłaty ustalone na takim poziomie, że pozwalają one na pełny zwrot kosztów. Argument o konieczności wyłączenia spod opodatkowania z uwagi na ryzyko zakłócenia konkurencji nie miałby w takim przypadku zastosowania – podsumowuje ekspertka. ©?

Opinia rzecznik generalnej TSUE z 23 grudnia 2015 r., sygn. akt C-520/14

W założeniu VAT powinien być nakładany tylko na konsumpcję końcową

Jej opinia nie jest jednak wiążąca, a wyrok w tej sprawie zapadnie później. W praktyce jednak bardzo często trybunał orzeka, kierując się stanowiskiem przedstawionym mu wcześniej przez swojego rzecznika generalnego.

Taki wyrok mógłby mieć duże znaczenie dla polskich samorządów – podkreśla Agnieszka Bieńkowska, doradca podatkowy i partner w kancelarii MDDP. Dziś bowiem przyjmuje się w Polsce, że gminy świadcząc usługi odpłatnego dowozu dzieci do szkół, działają jako podatnicy VAT, a ewentualne spory toczą się wokół kwestii, czy takie świadczenie jest opodatkowane, czy zwolnione jako ściśle powiązane z usługami w zakresie kształcenia i wychowania.


Pozostało jeszcze 78% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama