Obecnie zamierzam je sprzedać i kupić kolejne. Znajoma księgowa powiedziała mi, że przy takiej transakcji gotówkowej urząd może zainteresować się tym, skąd kiedyś wziąłem pieniądze na mieszkanie. Wydaje mi się, że księgowa przesadza, przecież podatki od pieniędzy zarobionych i nieopodatkowanych w latach dziewięćdziesiątych dawno już uległy przedawnieniu. Czy to prawda?

Niestety, mam złą informację: księgowa ma rację. Wprawdzie podatki za lata dziewięćdziesiąte XX w. uległy przedawnieniu, ale podatnik teraz dokona zakupu, ponosząc wydatki w znaczeniu przepisów dotyczących nieujawnionych przychodów i przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach. W efekcie pięcioletni okres biegnie od końca tego roku. Organ podatkowy może zweryfikować, skąd podatnik wziął środki na zakup sprzedanego mieszkania, skoro wskazuje, co jest prawdą, że obecne środki pochodzą ze sprzedaży lokalu. Owszem, podatnik mógłby uzasadnić swoje wydatki nieopodatkowanymi przychodami, z tym jednak że wpierw musiałby uprawdopodobnić (co wystarczy wobec faktu przedawnienia tamtych zarobków), iż istotnie w przeszłości uzyskał je w ramach działalności podlegającej opodatkowaniu, ale zobowiązanie w tym zakresie nie powstało lub wygasło, gdyż uległo przedawnieniu. Skoro bowiem podatnik pracował na czarno i handlował towarami przywożonymi nielegalnie, to zapewne (tak jak przedstawiciele obecnej szarej strefy) nie zdoła tego uprawdopodobnić.

Podstawa prawna

Art. 25g ust. 7 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).