Nowe przepisy to konsekwencja dwóch wyroków Trybunału Konstytucyjnego – z 27 sierpnia 2013 r. (sygn. SK 18/09) i z 29 lipca 2014 r. (sygn. P 49/13). TK podważył w nich nie tylko przepisy o PIT od nieujawnionych źródeł dochodów, lecz także sposób liczenia 5-letniego terminu przedawnienia wynikający z art. 68 ust. 4 ordynacji podatkowej. Chodzi o to, jak długo urząd może wydać decyzję ustalającą 75-proc. PIT.

Od 1 stycznia 2016 r. termin ten będzie liczony od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy, czyli od ostatniego dnia roku, w którym powstał przychód z nieujawnionych źródeł.

Dotychczas przepis był tak skonstruowany, że w praktyce organ mógł zawsze wydać taką decyzję; nigdy nie dochodziło do przedawnienia.

Decyzja ustalająca

Nowy art. 68 par. 4a ordynacji podatkowej oznacza, że z końcem 2015 r. przedawni się możliwość wydania decyzji ustalającej podatek dotyczący nieujawnionych dochodów powstałych przed 2011 r. – tłumaczy Andrzej Marczak, doradca podatkowy i partner w KPMG.

Mirosław Siwiński, radca prawny i doradca podatkowy w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego, zwraca jednak uwagę, że jeśli w 2016 r. podatnik w trakcie postępowania dotyczącego nieujawnionych źródeł zgłosi dochód przedawniony (np. za 2010 r.), to organ będzie mógł wydać decyzję jeszcze przez pięć lat, licząc od 1 stycznia 2017 r.

Jeżeli prawo do wydania decyzji ustalającej podatek (75 proc.) jeszcze się nie przedawni (np. w 2016 r. będzie dotyczyć nieujawnionych dochodów powstałych w 2012 r.), to podatnik będzie musiał wskazać, kiedy i skąd wziął pieniądze. W przeciwnym razie zapłaci podatek według stawki 75 proc.

Ujawnić, by nie płacić

Zgodnie z nowelizacją, jeśli podatnik kupi w 2016 r. mieszkanie za pieniądze, co do których zobowiązanie podatkowe już się przedawniło (czyli sprzed 2011 r., np. z 2010 r.), to będzie musiał uprawdopodobnić, że faktycznie wtedy takie środki posiadał.

– Jeśli z dowodów będzie wynikało, że podatnik uzyskał dochody w 2010 r., ale ich nie zgłosił do opodatkowania, to organ nie będzie mógł nałożyć na podatnika ani 75-proc. PIT, ani w innej wysokości – uważa Ireneusz Krawczyk, radca prawny i partner w Kancelarii Podatkowej Irena Ożóg.

Jego zdaniem będzie to quasi-abolicja. – Podatnik może bowiem się powołać na dochody przedawnione i ujawnić ich źródło, aby nie zapłacić od nich PIT – wskazuje ekspert.

Przedawnienie w teorii

Nie zgadza się z nim Mirosław Siwiński. Jego zdaniem mówienie o quasi-abolicji jest nieporozumieniem, bo nadal jeśli podatnik nie udowodni lub nie uprawdopodobni, że przed okresem przedawnienia uzyskał dochody, fiskus będzie mógł nałożyć na niego 75-proc. PIT. Zdaniem eksperta abolicja byłaby tylko wtedy, gdyby podatnik mógł zalegalizować dochody wcześniej nieujawnione. Według Siwińskiego nowe przepisy tylko teoretycznie pozwalają na przedawnienie dochodów po 5 latach. – Jeśli w trakcie postępowania podatkowego podatnik zgłosi, że ma dochody ze zgromadzonego mienia w latach poprzednich, a nie uprawdopodobni przynajmniej, że były one legalne, to praktycznie przedawnienia nie ma – wyjaśnia ekspert z Kancelarii prof. W. Modzelewskiego.

Zwraca przy tym uwagę, że TK skrytykował takie rozwiązania, bo powodują one, że podatnik pozostaje w ciągłej niepewności. Nie wie, czy organy podatkowe nie zakwestionują jego dochodów sprzed wielu lat, mimo upływu terminu przedawnienia. Jednak znowelizowane przepisy sankcjonują takie praktyki – podnosi Mirosław Siwiński. Z tego powodu jego zdaniem nowelizacja może zostać uchylona przez TK, o ile zostałaby zaskarżona.

Trzymaj dowody

W nowych przepisach mowa jest o uprawdopodobnieniu uzyskanych dochodów. W dotychczasowych było podobnie i w praktyce – jak przypomina Mirosław Siwiński – organy nie rozróżniały uprawdopodobnienia od dowodzenia i żądały dowodów. Ekspert przekonuje, że to na podatniku będzie ciążyć ciężar dowodu. Dlatego najlepiej będzie, jeśli podatnicy będą zbierać dowody i nie wyrzucą ich po 5 latach, aby w każdej chwili móc potwierdzić uzyskanie dochodów sprzed okresu przedawnienia.

– Warto zachować np. umowy świadczące o zawarciu transakcji, dodatkowo potwierdzone wyciągami z rachunków bankowych – podpowiada Ireneusz Krawczyk. Przesłuchanie świadków może być niewystarczające. – Organy na pewno będą z rezerwą podchodzić do zeznań świadków, szczególnie gdy będą to członkowie najbliższej rodziny – przypuszcza ekspert.

Zwykłe stawki

W nowelizacji przyjęto zasadę, że w stosunku do dochodów nieprzedawnionych w pierwszej kolejności należy dążyć do ustalenia źródła przychodu i opodatkowania go odpowiednią stawką podatku wynikającą z ustawy o PIT (np. 18 proc. i 32 proc. lub liniową stawką 19 proc.). – W takiej sytuacji nie będzie można nałożyć karnej stawki podatku w wysokości 75 proc. – podsumowuje Andrzej Marczak.