W okresie kampanii wyborczej coraz częściej słyszymy postulaty walki z międzynarodowym unikaniem opodatkowania w Polsce. Należy je uznać za jak najbardziej konieczne nie tylko ze względu na interes budżetowy państwa, ale i bezpieczeństwo narodowe. Chcąc jednak stworzyć skuteczną strategię przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania, należy uświadomić sobie, jak wielopłaszczyznowe i skomplikowane jest to zjawisko.

Instrumenty, technologie

Proceder agresywnego unikania opodatkowania jest prowadzony przez międzynarodowe holdingi, które poprzez swoją transgraniczną działalność i wykorzystanie licznych, skomplikowanych instrumentów finansowo-prawnych potrafią stworzyć politykę optymalizacji opodatkowania, zmierzającą do nienaturalnego zminimalizowania opodatkowania, a często do całkowitego jego uniknięcia.

Istotą agresywnego unikania opodatkowania jest wykorzystywanie przez holdingi licznych instrumentów finansowo-prawnych w ramach ich międzynarodowej strategii podatkowej. Lista takich instrumentów jest długa, a zakres skomplikowania bardzo zróżnicowany. Trudne do zweryfikowania pod względem podatkowym są wielopoziomowe konstrukcje instrumentów dłużnych, opcji czy tzw. swap, których mechanizmy są często oparte na specyfice azjatyckiej (nieznanej polskiej administracji i kontroli podatkowej). Podejmowane są również inne działania, które służą agresywnej optymalizacji, np. hybrydyzacja finansowa (mutowanie instrumentów w taki sposób, by były one neutralne podatkowo w określonym państwie), „shanghajskie” instrumenty hybrydowe, inteligentne czy wreszcie elektroniczne raje podatkowe. Obecnie ocenia się, że holdingi międzynarodowe w Unii Europejskiej czynnie wykorzystują ponad 600 (!) instrumentów optymalizujących opodatkowanie.

Został nawet wykreowany nowy nurt zwany high tax technology (wysoko zaawansowane technologie podatkowe), który jest ukierunkowany na budowanie agresywnych strategii podatkowych dla holdingów międzynarodowych w ten sposób, by osiąg- nąć optymalizację podatkową bez zagrożenia wykrycia przez organy podatkowe.

Skomplikowanie licznych instrumentów optymalizujących opodatkowanie nie jest jedyną przyczyną międzynarodowego unikania opodatkowania. Trzeba bowiem pamiętać, że strategie podatkowe holdingów międzynarodowych są konstruowane na gruncie kilku jurysdykcji podatkowych równocześnie: wewnątrzkrajowych ustawodawstw, na terenie których działają struktury holdingowe (może być ich od kilku do kilkunastu bądź nawet kilkudziesięciu), europejskiego oraz międzynarodowego prawa podatkowego. Same międzynarodowe prawo podatkowe to setki międzynarodowych umów, które są skutecznie wykorzystywane do unikania opodatkowania przez holdingi. Obszerność tej problematyki najczęściej przerasta możliwości kontroli podatkowej.

Porażka KE

Istotną przyczyną międzynarodowego unikania jest również to, że Komisja Europejska nie poradziła sobie dotąd z tym problemem. Projekt dyrektywy CCCTB, który miał być propozycją dla opodatkowania holdingów międzynarodowych i stać się przeciwwagą dla unikania opodatkowania, okazał się rozwiązaniem zawierającym liczne wady, które sprzyjałyby agresywnej optymalizacji opodatkowania. Na skutek tego wiele państw członkowskich (w tym Polska) zaczęły kontestować tę propozycję.

Brak systemowych rozwiązań unijnych dał państwom członkowskim bardzo czytelny komunikat, że muszą tworzyć własną politykę wewnętrzną, której celem będzie przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania na ich terytorium. W zasadzie żadne państwo członkowskie nie ma już dylematu, czy jest to konieczne, ale jak szybko i jak najskuteczniej to zrobić.

Nieuczciwa konkurencja

Istotę międzynarodowego unikania opodatkowania komplikuje zjawisko nieuczciwej konkurencji podatkowej pomiędzy państwami członkowskimi. Państwa, które powinny działać wspólnie przeciwko międzynarodowemu unikaniu opodatkowania (a przynajmniej nie przeszkadzać sobie), zaczęły pomiędzy sobą konkurować. Proponując bardziej korzystne rozwiązania (często niezgodne z prawem UE), chcą zachęcić holdingi międzynarodowe, by to właśnie na ich terenie zlokalizowały one swoją działalność i odprowadzały podatki, nawet jeżeli miałyby być one znacznie mniejsze od oczekiwanych, to w dalszym ciągu satysfakcjonujące. Państwa członkowskie, zdając sobie sprawę z tego, że nie zatrzymają tendencji optymalizowania opodatkowania, rozpoczęły działalność promocyjną swoich systemów podatkowych jako najbardziej korzystnych, a na pewno korzystniejszych od rozwiązań proponowanych u sąsiadów. Taka polityka nieuczciwej konkurencji podatkowej stała się faktem i obala ideę „wspólnej solidarności podatkowej”.

Zjawisko to jest szczególnym zagrożeniem dla Polski. Widać bowiem, że w naszym regionie większość państw stworzyło bądź buduje politykę podatkową, która ma na celu drenaż dochodów międzynarodowych holdingów z terytorium Polski. Nie jest tajemnicą, że takim inteligentnym rajem podatkowym stała się Austria, a państwa regionu (Węgry, Czechy, Słowacja) również zmierzają w tym kierunku. Polska stała się w tej mierze niekonkurencyjna, z drugiej zaś strony nie posiada żadnej strategii skutecznego przeciwdziałania szkodliwej konkurencji podatkowej. W dłuższej perspektywie skutki tego zjawiska będą bardzo dotkliwe dla polskiego budżetu.

Psucie podatnika

W ramach międzynarodowego unikania opodatkowania należy dostrzec inne bardzo niebezpieczne zjawisko – „psucia dobrego podatnika”. Szczególnie można je zaobserwować w Polsce. Brak skutecznej walki z międzynarodowym unikaniem opodatkowania skutkuje tym, że holdingi, które dopuszczają się tego procederu, wykorzystują swoje oszczędności podatkowe do walki z konkurencją (np. poprzez stosowanie cen dumpingowych). Natomiast te, które nie stosują agresywnej optymalizacji opodatkowania, stają się niekonkurencyjne. Zostają postawione przed dylematem: albo przegrają tę walkę, czego konsekwencją będzie likwidacja działalności, albo zaczną równie nieuczciwie optymalizować opodatkowanie. Są bowiem świadome, że nie mogą liczyć na państwo, które jest nieskuteczne w walce z międzynarodowym unikaniem opodatkowania. Nieporadność państwa i brak systemowych rozwiązań w przeciwdziałaniu międzynarodowemu unikaniu opodatkowania skutkuje zatem produkcją nieuczciwych podatników.

Polska bez pomysłu

Międzynarodowe unikanie opodatkowania w Polsce stało się zjawiskiem zagrażającym już nie tylko interesom budżetowym, ale i strategicznemu bezpieczeństwu państwa. Obecnie Polska nie ma pomysłu na walkę z tym procederem. Skuteczne przeciwdziałanie międzynarodowemu unikaniu opodatkowania musi opierać się na systemowych rozwiązaniach, które opracowują koncepcję na wielu płaszczyznach problemowych. Nie można uznać pojedynczych rozwiązań legislacyjnych za skuteczną przeciwwagę dla wysokorozwiniętych technologii podatkowych.

Dotychczas priorytetowym zadaniem była walka z uchylaniem się od płacenia podatku VAT. Skutki tego zjawiska były (są) bardzo kosztowne dla budżetu państwa, co wiązało się (wiąże) ze stratami sięgającymi kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie. W tym samym czasie niedoceniane, a może niedostrzegane było zjawisko międzynarodowego unikania CIT, czego skutkiem jest regularny spadek poziomu wpływów z tego podatku do polskiego budżetu. Dzisiaj już wiemy, że poziom strat z tytułu międzynarodowego unikania opodatkowania w CIT w Polsce zbliżony jest w rozmiarach strat w VAT. Nawet ostatni raport NIK dostrzegł powagę zjawiska. Co gorsze, tendencja ta ma charakter wzrastający. Na potwierdzenie tego warto zauważyć, że wraz z regularnym wzrostem PKB w Polsce regularnie maleją wpływy z tytułu CIT.

Zjawisko międzynarodowego unikania CIT nie tylko nie odbiega w rozmiarach od strat w VAT, ale jest groźniejsze dla interesów państwa ze względu na to, iż nie jest ono należycie zidentyfikowane. O ile Ministerstwo Finansów zna instrumenty i konstrukcje wykorzystywane przez przestępców w zakresie VAT, o tyle w stosunku do zjawiska międzynarodowego unikania opodatkowania CIT resort jest bezradny. Nie posiada systemowych rozwiązań, które pozwoliłyby rozpocząć walkę z tym zjawiskiem, a przede wszystkim nie został w sposób właściwy rozpozny problem i jego złożony oraz wielopłaszczyznowy charakter.

Trudno dzisiaj dostrzec długoterminową i przemyślaną politykę przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania. Nawet jeżeli rząd zreflektowałby się i powrócił do koncepcji wprowadzenia klauzuli przeciwdziałania unikaniu opodatkowania (z której się wycofał), będzie to można uznać jedynie za jeden z wielu filarów zintegrowanego systemu przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania. 

Holdingi międzynarodowe w UE wykorzystują ponad 600 instrumentów optymalizujących

Ważne

Nawet jeżeli rząd zreflektowałby się i powrócił do koncepcji wprowadzenia klauzuli przeciwdziałania unikaniu opodatkowania (z której się wycofał), będzie to można uznać jedynie za jeden z wielu filarów zintegrowanego systemu przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania