Pytanie zadał przedsiębiorca zajmujący się marketingiem, sprzedażą i badaniem rynku. Jednym z jego większych klientów była firma z Włoch, dla której pozyskiwał on nowych kontrahentów na terenie całej UE. W tym celu wynajął od włoskiej firmy auto. Ona z kolei przesłała mu swój certyfikat rezydencji, potwierdzający, że ma siedzibę we Włoszech.

Przedsiębiorca uważał, że od wypłacanego czynszu nie musi potrącać podatku u źródła. Argumentował, że miałby taki obowiązek, tylko gdyby wypłacał wynagrodzenie za użytkowanie urządzenia przemysłowego, a nie samochodu osobowego.

Przedsiębiorca powołał się na definicję takiego urządzenia wskazaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 10 lipca 2013 r. (sygn. akt I SA/Wr 1336/12). Wynika z niej, że urządzenie musi być przydatne w ramach procesu przemysłowego, czyli ciągu działań mechanicznych lub chemicznych służących do masowej produkcji towarów. W tym przypadku nie ma o tym mowy – stwierdził przedsiębiorca. Powołał się także na dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 marca 2014 r. (sygn. akt II FSK 820/12) i z 21 lutego 2012 r. (sygn. akt II FSK 1476/10).

Dyrektor łódzkiej izby uznał jednak inaczej. Powołał się na definicję słownikową urządzenia przemysłowego, z której wynika, że chodzi o „rodzaj mechanizmu lub zespół elementów, przyrządów służących do wykonania czynności bądź ułatwienia pracy”. Zdaniem organu jest ona na tyle szeroka, że mieści w sobie wszystkie możliwe urządzenia stanowiące zespół elementów technicznych. Nie można jej zawężać do urządzeń wykorzystywanych bezpośrednio przy produkcji – tak jak chciał przedsiębiorca.

Interpretacja oznacza, że wynagrodzenie za jego użytkowanie powinno być opodatkowane u źródła według stawki 10 proc., zgodnie z ustawą o PIT oraz art. 12 polsko-włoskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (Dz.U. z 1989 r. nr 62, poz. 374). ©?

Interpretacja dyrektora IS w Łodzi z 11 maja 2015 r., nr IPTPB3/4510-44/15-4/GG.