Chodziło o właścicieli gruntów, którzy na podstawie umowy użyczenia oddali go dyspozycji pewnej spółce. Spółka opłaca od niego tylko podatek od nieruchomości. Ponadto, za zgodą właścicieli, wybudowała na nim: budynki,  drogi, place i oświetlenie. Wartość rynkowa samych tych naniesień przekroczyła co najmniej jednokrotnie wartość rynkową gruntu.
Właściciele postanowili więc wystąpić do spółki, by kupiła ona od nich całość gruntu zajętego przez naniesienia. Taką możliwość daje art. 231 par. 2 kodeksu cywilnego.

Wynagrodzenie miało być ustalone według wartości rynkowej samego gruntu, bez naniesień. Spór z fiskusem dotyczył tego, czy wartość rynkowa naniesień dokonanych przez spółkę będzie dla właścicieli gruntu przychodem podatkowym. Oni sami wskazywali, że spółka musiałaby dokonać na ich rzecz określonego świadczenia, a oni musieliby je nieodpłatnie otrzymać, czyli uzyskać przysporzenie. Tymczasem w tej sprawie nic takiego nie ma miejsca – argumentowali. Tłumaczyli, że na podstawie art. 231 par. 2 kodeksu zwracają się do spółki jedynie o wykup gruntu bez konieczności rozliczenia naniesień. Nie można więc twierdzić, że wskutek tego otrzymują od spółki nieodpłatne świadczenie.

Nie zgodził się z tym dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (interpretacja nr IPPB1/415-584/14-3/KS). Stwierdził, że bez wątpienia właściciele gruntu osiągają realne korzyści, bo w zamian za nakłady poczynione na ich gruncie nic nie świadczą. Osiągają więc przychód bez świadczenia ekwiwalentnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił
tę interpretację. Zwrócił uwagę na to, że właściciele nie mogą żądać od spółki ceny, która uwzględniałaby również wartość poczynionych przez nią nakładów, bo w takiej sytuacji
musiałaby ona ponieść podwójne koszty realizacji inwestycji (raz jako poczynione nakłady, drugi raz jako zapłata za grunt). Poza tym, skoro właściciele nie zwrócili spółce poniesionych przez niego nakładów, to nie stali się ich właścicielami. Tym samym nie powstanie po ich stronie przychód podatkowy z tytuły nieodpłatnego świadczenia
– stwierdził WSA.

Wyrok jest nieprawomocny