Ile odszkodowania zostanie firmie

Ile odszkodowania zostanie firmie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Takie odszkodowania traktowane są jako opodatkowany przychód. Ewentualne preferencje zapisane są głównie w ustawie o PIT i dotyczą przede wszystkim osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Tymczasem firma w praktyce może otrzymać rekompensatę pomniejszoną nawet o 1/3 kwoty. Oprócz podatku dochodowego niekiedy jest też zmuszona rozliczać VAT.

Za nacjonalizację

Przekonała się o tym istniejąca od 1931 r. firma grabarska. Jej majątek, w tym jedna z nieruchomości, został znacjonalizowany 1 lutego 1945 r. Usankcjonowała to uchwalona rok później ustawa o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. z 5 lutego 1946 r. nr 3, poz. 17 ze zm.). Dopiero teraz firmie udało się podważyć decyzje nacjonalizacyjne i chociaż nie odzyskała nieruchomości w naturze, to w 2014 r. zostało na jej rzecz prawomocnie zasądzone odszkodowanie od Skarbu Państwa – blisko 700 tys. zł. Spółka spytała dyrektora katowickiej izby, czy od tej kwoty będzie musiała odprowadzić 19-proc. CIT. Uważała, że gdyby do tego doszło, to odszkodowanie nie odpowiadałoby wartości znacjonalizowanego majątku. To zaś by oznaczało, że nie zostanie przywrócony poprzedni stan prawny. Mimo to dyrektor katowickiej izby w interpretacji z 11 maja 2015 r., nr IBPBI/2/4510-135/15/KP, wyjaśnił, że firma nie może liczyć na żadne preferencje i powinna odprowadzić podatek.

Za błąd urzędników

W podobnej sytuacji znalazła się spółka, która musi zapłacić podatek od odszkodowania za błąd urzędników fiskusa. Takie niekorzystne stanowisko potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 kwietnia 2015 r., (sygn. akt II FSK 732/13).

Spółka posiadała pakiet akcji innej firmy. Stracił on na wartości na skutek błędnych decyzji urzędników fiskusa. Spółka posiadająca papiery wartościowe wystąpiła przeciw Skarbowi Państwa o odszkodowanie za poniesioną szkodę. Wygrała przed sądem powszechnym i na jej konto wpłynęło kilkadziesiąt milionów złotych rekompensaty wraz z odsetkami. Zadowolenie prysło, gdy zapytała dyrektora izby skarbowej, czy te pieniądze są opodatkowane. Okazało się, że tak i nie dotyczą ich żadne preferencje podatkowe. Zarówno dyrektor izby, jak i sądy obu instancji potwierdziły, że w obecnym stanie prawnym odszkodowania otrzymane przez podatników CIT zasadniczo stanowią przychód podlegający opodatkowaniu. Nie ma przy tym znaczenia to, że wypłacono je za błąd urzędników.

Za budowę drogi

Problemy dotyczą też spółek oddających nieruchomości pod budowę dróg. Tu wprawdzie ustawodawca zapisał preferencję, ale i tak większość z firm z niej nie skorzysta. Zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 851 ze zm.) zwolnienie dotyczy kwot otrzymanych od agencji rządowych lub agencji wykonawczych, jeżeli środki na ten cel otrzymały one z budżetu państwa. Problem w tym, że odszkodowanie wypłaca najczęściej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która nie ma takiego statusu (potwierdziły to wyroki NSA z grudnia 2012 r., sygn. akt II FSK 707/11, II FSK 920/11). Firmy muszą więc zapłacić nie tylko podatek dochodowy, ale także VAT. Jak przypomina Jakub Makarewicz, specjalista z Grant Thornton, zgodnie z unijną dyrektywą „przeniesienie z nakazu organu władzy publicznej lub podmiotu działającego w imieniu takiego organu lub przeniesienie z mocy prawa własności towarów w zamian za odszkodowanie” jest opodatkowaną dostawą towarów.

– W konsekwencji organy podatkowe i sądy nie mają swobody pozwalającej uznać pobranie daniny odszkodowań za nieuzasadnione – podkreśla.

Pomogą sądy?

Rozwiązanie patowej sytuacji widzi Maciej Małanicz-Przybylski, adwokat w MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy. Przypomina, że zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.) podstawowym celem odszkodowania jest wyrównanie powstałej szkody, czyli przywrócenie stanu sprzed jej powstania. Stąd przy określaniu jego wysokości przez sądy powszechne należy mieć na uwadze również aspekty prawnopodatkowe i uwzględniać potencjalne obciążenia publicznoprawne. Wtedy zadowoleni mogą być zarówno fiskus, jak i podatnicy.