Komisja Europejska uchyliła rąbka tajemnicy co do zasad, według których unijne firmy będą rozliczać podatek od towarów i usług. Szczegóły poznamy jednak dopiero za rok.

W opublikowanej 6 maja 2015 r. strategii stworzenia Jednolitego Rynku Cyfrowego przyznano, że uproszczenie przepisów dotyczących VAT jest niezbędne. Jak Bruksela chce to osiągnąć?

Pomóc ma przede wszystkim rozszerzenie mechanizmu VAT MOSS na każdą wewnątrzwspólnotową sprzedaż towarów w internecie. To zaś może oznaczać, że już niedługo polskie sklepy internetowe po zarejestrowaniu w specjalnym urzędzie skarbowym będą składać kwartalne deklaracje, w których będą musiały rozliczać każdą transakcję według zasad panujących w kraju nabywcy. Dziś powinny one rejestrować się jako podatnik VAT w każdym z państw, z których pochodzą kontrahenci.

Kolejna zmiana to określenie wspólnego dla całej UE limitu sprzedaży, po którego przekroczeniu przedsiębiorca (chodzi przede wszystkim o drobne firmy internetowe) powinien się rejestrować jako podatnik VAT. Dziś limit różni się w zależności od kraju.

Komisja chce również zrezygnować ze zwolnienia w VAT dla towarów o niskiej wartości (poniżej 22 euro) importowanych spoza UE. Taka preferencja zaburza zasady swobodnej konkurencji oraz neutralności VAT, na jakich opiera się gospodarka unijna. Straty z tego powodu to blisko 4,5 mld euro rocznie.

Komisja powiadomiła także, że już w następnym roku zdecyduje o tym, czy stawka VAT na e-booki i e-gazety powinna zostać zrównana z ich papierowymi odpowiednikami. Z tego zapisu szczególnie zadowolony jest Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy. Ma nadzieję, że efektem będzie konkretna propozycja Brukseli zmierzająca ku obniżeniu stawek VAT na elektroniczne książki i gazety.

KE chce także, aby to kraj rezydencji firmy mógł przeprowadzać kontrole wszystkich transakcji wewnątrzwspólnotowych. Do tej pory po wprowadzeniu VAT MOSS nie było to jasne.

Szczegóły dotyczące wszystkich propozycji zostaną ogłoszone w 2016 r. Maciej Dybaś, starszy konsultant w PwC, uważa, że pomysły KE są obiecujące. Ekspertowi podoba się przede wszystkim ujednolicenie progu sprzedaży, powyżej którego drobne firmy będą musiały się rejestrować jako podatnicy. Maciej Dybaś zwraca jednak uwagę, że od przedstawienia propozycji do ich wprowadzenia w życie może minąć sporo czasu.