statystyki

Podwyższaj podatki, ale nie ruszaj stawek

autor: Radosław Kowalski19.01.2015, 10:02
Radosław Kowalski doradca podatkowy

Radosław Kowalski doradca podatkowyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Reklama


Ostatnio internet obiegła, jak błyskawica, wiadomość: jeden z doradców ministra finansów stwierdził, że niższy, ale jednolity VAT jest lepszy niż wyższy, ale zróżnicowany. Też mi odkrycie! Oczywiście każdy, kto chociaż trochę zna się na podatkach, wie, że w przypadku VAT obniżanie stawki to de facto jej wyrównywanie – nic w tym złego. To, że niższe podatki w dłuższej perspektywie oznaczają wyższe wpływy, to prawda, tylko że spóźniona, bo o tym kilkaset lat temu mówił niejaki Smith, Adam Smith. Czyżby już zaczęły się przedwyborcze obietnice fiskalne? Niestety, rzeczywistość jest inna: podatki rosną (a przynajmniej tak mi się wydaje).

Z perspektywy czasu należy stwierdzić, że podwyższenie stawek VAT (niby przejściowe, ale przecież prowizorki i rozwiązania przejściowe są najbardziej trwałe) było bardzo poważnym błędem prawodawcy podatkowego. I nie chodzi tutaj tylko o błąd fiskalny, ale polityczno-wizerunkowy, wyrzucenie w błoto zasad liberalizmu (a teoretycznie z tej opcji wywodzi się partia rządząca). Jak pokazują najnowsze zmiany w przepisach (zarówno te, które już weszły w życie, jak i te projektowane), można spokojnie zwiększać obciążenia podatkowe bez podwyższania stawek. Ponad wszelką wątpliwość resort finansów i inni stanowiący prawo działają obecnie bardziej subtelnie niż jeszcze jakiś czas temu. Po co narażać się na medialną krytykę, zwłaszcza w roku wyborczym i wobec wcześniejszych obietnic podatkowych w stylu 3 x 15 (chyba już mało kto o tym pamięta – a czasami mam wrażenie, że bliżej nam do wyniku takiego działania i stawki 45 proc.), jeżeli spokojnie można jeszcze lepszy skutek uzyskać dostosowując przepisy (najbardziej „chodliwe” jest dostosowanie do prawa unijnego – jakoś dziwnie zazwyczaj pro fisco) czy uszczelniając system podatkowy (oczywiście dla dobra porządnych podatników, walcząc z różnymi oszustami, którzy odważyli się optymalizować obciążenia fiskalne).

Zwłaszcza w tym ostatnim dostrzegamy od pewnego czasu dużą determinację ustawodawcy podatkowego.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama