Problem bierze się z odmiennego rozumienia przez organy podatkowe oraz przedsiębiorców pojęcia usług wstępu, które dają prawo do korzystania z niższej, 8-proc. stawki VAT. Taka preferencja wynika z poz. 186 załącznika nr 3 do ustawy o tym podatku (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.), który przyznaje uprawnienie do naliczania niższej daniny podatnikom świadczącym usługi w zakresie rekreacji, ale „wyłącznie w zakresie wstępu”. Fiskus uważa, że takie prawo dotyczy tylko biernego uczestnictwa, czyli wejścia na siłownię czy do sauny. Jeśli jednak podatnik zamierza korzystać z urządzeń, to właściwą stawką jest podstawowe 23 proc. Powołuje się na art. 32 ust. 1 i 2 rozporządzenia wykonawczego Rady (UE) nr 282/2011 z 15 marca 2011 r., z którego wynika, że usługi wstępu (np. na imprezy sportowe) obejmują tylko prawo do wejścia do danego obiektu.

Przedsiębiorcy argumentują, że wstęp nie może być rozumiany jako bierne uczestnictwo, a klient, który kupi bilet, ma prawo do czynnej rekreacji i korzystania pod okiem instruktorów ze sprzętu sportowego.

Początkowo sądy były podzielone w tej sprawie, ale od 30 stycznia 2014 r. stają po stronie przedsiębiorców. Wtedy Naczelny Sąd Administracyjny wydał pierwszy wyrok (sygn. akt I FSK 311/13), w którym potwierdził, że klub fitness, w którym klienci korzystają np. z siłowni, może opodatkować swoje usługi stawką preferencyjną. Od tej pory poza jednym nieprawomocnym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 11 lutego 2014 r. (sygn. akt I SA/Gd 1649/13) wszystkie inne składy orzekające stają po stronie podatników.

Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów, przyznała w odpowiedzi na pytanie DGP, że resort analizuje opisany problem. Przypomniała, że zgodnie z art. 14a par. 1 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.) minister finansów ma prawo do wydawania interpretacji ogólnych. W treści tych dokumentów uwzględnia aktualne orzecznictwo sądowe.