Sprawa dotyczyła spółki będącej właścicielem dwóch działek, na których jest położony ośrodek wypoczynkowy. 30 sierpnia 2010 r. złożyła wniosek o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2009 i 2010. Była przekonana, że zapłaciła zbyt dużo, ponieważ znaczna część posiadanych przez nią nieruchomości nie była zajęta na prowadzenie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 1 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Spółka uważała także, że część działek podlega opodatkowaniu całkiem innym podatkiem – rolnym lub leśnym.

Burmistrz miasta wezwał ją do złożenia dodatkowych wyjaśnień w terminie siedmiu dni i zawiadomił o przedłużeniu postępowania do 13 listopada 2010 r. Po przedłożeniu przez spółkę deklaracji i dokumentów związanych z zabudową działki burmistrz wydał postanowienie o kolejnym przedłużeniu sprawy – tym razem do 13 grudnia 2010 r. Następnie wydał decyzję określającą kwotę zobowiązania. Mimo dwukrotnego awizowania nie została ona jednak odebrana przez pełnomocnika spółki. Potem burmistrz wydał jeszcze jedną decyzję – odmawiającą stwierdzenia nadpłaty.

Uchyliło ją samorządowe kolegium odwoławcze, na skutek odwołania wniesionego przez spółkę. Powodem było to, że pierwsza decyzja – określającą kwotę zobowiązania – nie została doręczona firmie. Sprawa ponownie trafiła do urzędu miasta. Burmistrz otrzymał rozstrzygnięcie SKO 3 czerwca 2011 r.

W trzy tygodnie później zawiadomił spółkę o przedłużeniu terminu zakończenia sprawy do 22 lipca 2011 r. i wezwał prezesa zarządu spółki do stawienia się w urzędzie i złożenia wyjaśnień w sprawie różnic między deklaracjami składanymi przez niego a przedłożonymi przez pełnomocnika spółki.

Spółka przedstawiła wszystkie znane jej okoliczności związane z użytkowaniem nieruchomości, ale w ocenie burmistrza nie wniosły one nic nowego do sprawy. Wydał więc kolejne postanowienie o przedłużeniu postępowania do 22 sierpnia, a potem jeszcze jedno – do 22 listopada. Argumentował to koniecznością przesłuchania kolejnych świadków.

Wtedy spółka złożyła do SKO zażalenie na przewlekłe prowadzenie sprawy. Gdy to nie poskutkowało, złożyła skargę do sądu. Zarzucała burmistrzowi podejmowanie czynności pozornych, w celu opóźnienia rozpatrzenia wniosków o stwierdzenie nadpłaty podatku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uwzględnił tę skargę. Stwierdził, że burmistrz nie dotrzymał ustawowych terminów. Według sądu burmistrz, po otrzymaniu 3 czerwca 2011 r. decyzji SKO, powinien był do 3 sierpnia 2011 r. rozpatrzyć wniosek podatnika o stwierdzenie nadpłaty. Tymczasem do wydania wyroku, co nastąpiło 25 stycznia 2012 r., tego nie zrobił.

Rozstrzygnięcie to uchylił NSA. Uznał, że do przewlekłości postępowania przyczyniła się istotnie sama spółka, m.in. z uwagi na rozbieżności w składanych deklaracjach. W związku z tym nie należało orzec o przewlekłym prowadzeniu sprawy z winy organu.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 24 kwietnia 2014 r., sygn. akt II FSK 1114/12.