W październiku 2010 r. urząd skarbowy wysłał do podatniczki na adres jej zamieszkania trzy decyzje dotyczące rozliczenia PIT. Przesyłka nie została odebrana mimo dwukrotnego awizowania. Po upływie 14 dni poczta zwróciła ją do urzędu. 19 listopada 2010 r. upłynął 14-dniowy termin do wniesienia odwołania do izby skarbowej.

Gdy pracodawca poinformował kobietę, że jej wynagrodzenie zajął już urząd skarbowy, ta zatrudniła pełnomocnika, by wstrzymać egzekucję. Pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji. Tłumaczył, że jego klientka nie mogła samodzielnie się odwołać, bo przebywała na zwolnieniu lekarskim w związku z ryzykiem utraty ciąży. Wyjaśnił również, że zgodnie z zaleceniami lekarskimi podatniczka musiała czasowo zmienić miejsce zamieszkania i przeprowadziła się do teścia. Podkreślił przy tym, że ze względu na nagłe pogorszenie stanu zdrowia, co było związane z ciążą, kobieta nie mogła poinformować urzędu o zmianie miejsca pobytu. Do wniosku załączył zwolnienia lekarskie na okres od 5 października 2010 r. do 25 stycznia 2011 r.

Izba Skarbowa w Olsztynie odmówiła przywrócenia terminu. Dyrektor izby zwrócił uwagę, że na druku zwolnienia lekarz zakreślił jedynie rubrykę „chory może chodzić”. W związku z tym podatniczka mogła lepiej zadbać o swoje interesy, zwłaszcza że wiedziała o toczącym się od kilku miesięcy postępowaniu podatkowym w jej sprawie. Mogła też wcześniej zaangażować w sprawę pełnomocnika.

Rację izbie skarbowej przyznały WSA w Olsztynie oraz NSA. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Grażyna Nasierowska stwierdziła, że organ słusznie zwrócił uwagę nie niezakreślenie przez lekarza na druku L4 rubryk, że kobieta powinna leżeć albo że wymaga leczenia szpitalnego. W związku z tym należy uznać, że nie dochowała należytej staranności w trakcie toczącego się postępowania – orzekł sąd.

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 27 marca 2014 r., sygn. akt II FSK 1014/12, II FSK 1015/12, II FSK 1016/12.