Taka linia interpretacyjna stała się powodem wysłania przez zarząd wrocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Metalowiec pisma do mieszkańców. Wynika z niego, że od kwietnia 2014 r. będą musieli płacić za użytkowanie i eksploatację wind (jest już nowa uchwała walnego zgromadzenia członków spółdzielni w tej sprawie). Do tej pory takiego obowiązku nie mieli.

Oprócz tego może się okazać, że będą musieli zapłacić fiskusowi zaległą daninę od korzyści uzyskanych z tytułu przysługującego im dotychczas zwolnienia.

Zwolniony z opłat ma przychód

Zmiany we wrocławskiej spółdzielni wiążą się z interpretacją katowickiej Izby Skarbowej z 5 lipca 2012 r. (nr IBPBII/1/415-333/12/BJ). Wprawdzie została ona wydana dla innej spółdzielni, ale w identycznej sytuacji. Chodziło o to, czy mieszkańcy lokali na parterze, którzy są zwolnieni z opłat za windę, uzyskali z tego tytułu przychód, od którego powinni zapłacić PIT. Izba odpowiedziała twierdząco. Argumentowała, że skoro wszyscy lokatorzy powinni płacić za utrzymanie wind, to ci, którzy zostali zwolnieni z tego obowiązku, muszą uiścić daninę od uzyskanego przychodu z tytułu nieodpłatnych świadczeń. Powinni go wykazać jako przychód z innych źródeł, a spółdzielnia – zdaniem izby – będzie musiała określić jego wysokość w informacji PIT-8C, którą powinna do końca lutego przekazać zarówno podatnikowi, jak i właściwemu dla jego miejsca zamieszkania urzędowi skarbowemu.

Izba wskazała tu na art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1222), który nakłada na wszystkich lokatorów obowiązek m.in. ponoszenia kosztów związanych z eksploatacją nieruchomości wspólnych. Zwróciła też uwagę na statut spółdzielni, z którego wynikało, że katalog kosztów związanych z eksploatacją nieruchomości wspólnych obejmuje również opłaty na rzecz utrzymania w należytym stanie wind w blokach, a sumę kosztów dzieli się proporcjonalnie na poszczególne lokale.

Wrocławski fiskus mówi to samo

Podobne stanowisko prezentuje Izba Skarbowa we Wrocławiu, co potwierdziła w rozmowie z DGP jej rzecznik Ewa Tarnowska. Przypomniała, że zwolnienie podatnika z ciążących na nim zobowiązań lub poniesienie ich przez inny podmiot rodzi przychód, od którego należy zapłacić podatek dochodowy. Potwierdziła, że w razie zwolnienia części mieszkańców z opłat za eksploatację windy przychód powinien być zakwalifikowany do innych źródeł, o których mowa w art. 20 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1 pkt 9 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.).

Ewa Tarnowska uspokoiła, że urzędy skarbowe nie będą prowadzić postępowań szczególnie ukierunkowanych na mieszkańców lokali należących do spółdzielni mieszkaniowych.

Rozliczanie najmu nieruchomości – kto może płacić podatek raz na kwartał

W Warszawie korzystnie dla podatników

Inne stanowisko – pozytywne dla lokatorów z parteru – zaprezentowała natomiast warszawska Izba Skarbowa w interpretacji z 27 sierpnia 2013 r. (nr IPPB2/415-410/13-2/MG). Uznała, że mieszkancy nie mają z tego tytułu przychodu, bo niewnoszenie opłat za coś, z czego faktycznie nie korzystają, nie jest dla nich przysporzeniem.

Ze stanowiskiem wrocławskiej i katowickiej izby nie zgadza się Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA. W jego przekonaniu trudno uznać, że w takiej sytuacji powstaje przychód z nieodpłatnego świadczenia.

– Po pierwsze trudno mówić o jakimkolwiek świadczeniu, jeżeli dana osoba w ogóle z windy nie korzysta. Po drugie zwolnienie z obowiązku zapłaty za windę zostało dokonane na podstawie uchwały spółdzielni dotyczącej wszystkich członków. Osoby mieszkające na parterze zostały więc uszczęśliwione niejako na siłę. Trudno mówić o tym, by miały jakikolwiek wpływ na uzyskanie rzekomego przysporzenia, a co za tym idzie, że ciąży na nich jakikolwiek obowiązek podatkowy – mówi ekspert. – To najwyższy czas, by ustawodawca przyjrzał się przepisom dotyczącym nieodpłatnych świadczeń, aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości – podsumowuje Blak.

Będzie kolejne wyjaśnienie

Prezes wrocławskiej spółdzielni Jerzy Kruk powiedział DGP, że zarząd spółdzielni wystąpił do Izby Skarbowej w Poznaniu o własną interpretację. Jeśli izba odpowie podobnie jak katowicka i wrocławska, to dla spółdzielni stanie się oczywiste, że musi przesłać mieszkańcom i urzędowi skarbowemu informacje PIT-8C, a lokatorzy powinni zapłacić zaległy PIT.

Podatnik sam rozlicza się z przychodu

Niezależnie od wystawienia przez spółdzielnię mieszkaniową informacji PIT-8C podatnik powinien sam uwzględnić wysokość wykazanego w niej przychodu w rozliczeniu rocznym i zapłacić należny podatek. Spółdzielnia go nie pobiera, bo nie jest w tym wypadku płatnikiem – jest to przychód z innych źródeł

Dla mieszkańców lokali na parterze może to oznaczać również konieczność skorygowania rocznych deklaracji podatkowych za poprzednie lata aż do upływu pięcioletniego terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Oznaczałoby to także konieczność zapłaty zaległej daniny wraz z odsetkami liczonymi od dnia płatności podatku (30 kwiecień roku następującego po tym, kiedy uzyskano przychód).