Sprawa dotyczyła firmy, która współpracuje z bankami, zakładami ubezpieczeń oraz innymi instytucjami finansowymi lub pośrednikami działającymi w tej branży. Za przekazanie im danych klientów, którzy mogą potencjalnie być zainteresowani zaciągnięciem kredytu, spółka otrzymuje wynagrodzenie. Według jej pełnomocników od takich usług nie trzeba płacić VAT.

Minister finansów stwierdził, że firma nie ma racji. W wydanej dla niej interpretacji przedstawił, że nie świadczy ona całościowej usługi pośrednictwa finansowego. Zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 37, 38 i 40 oraz art. 43 ust. 13 ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) preferencją objęte są usługi udzielania kredytów lub pożyczek pieniężnych oraz usługi pośrednictwa z nimi związane.

Interpretację za prawidłową uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Również przed NSA nie udało się obronić spółce tezy, że usługa przez nią wykonywana jest tylko i wyłącznie pośrednictwem finansowym. Według NSA firma świadczy tak naprawdę usługę złożoną, która składa się jedynie z elementu finansowego. Jej charakter jest zaś głównie marketingowy, co nie uzasadnia objęcia zwolnieniem.

Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 1 października 2013 r. (sygn. akt I FSK 1513/12).