Spór dotyczy wysokości stosowanych przez Polskę stawek VAT na sprzęt medyczny i przeciwpożarowy. W obu przypadkach jest to 8 proc., podczas gdy zdaniem Komisji Europejskiej właściwa byłaby stawka 23 proc. VAT. W związku z tym urzędnicy europejscy grozili Polsce skierowaniem skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w obu sprawach. Ministerstwo Finansów nie zgodziło się ze stanowiskiem komisji i odpowiednio w marcu dla sprzętu medycznego i w kwietniu dla akcesoriów przeciwpożarowych przedstawiło swoje argumenty. Potwierdziło także, zapytane przez DGP, że czekać będzie na dalsze kroki unijnych urzędników.

Zniżka tylko dla niepełnosprawnych

Komisja wniosła skargę 26 września 2013 r. Przypomniała, że zgodnie z dyrektywą 2006/112/WE Rady z 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz. Urz. UE. L nr 347, str. 1) państwa członkowskie mogą stosować obniżoną stawkę VAT, jeśli sprzęt medyczny i urządzenia spełniają dwa warunki. Muszą być przeznaczone do łagodzenia skutków lub leczenia niepełnosprawności i muszą być przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego przez osoby niepełnosprawne. Podobnie wygląda sytuacja dotycząca sprzętu przeciwpożarowego, który nie jest zapisany w załączniku III do dyrektywy określającym towary i usługi, wobec których można stosować obniżoną stawkę VAT.

KE wyjaśniła, że Polska stosując w obu przypadkach stawki obniżone, wykroczyła poza dopuszczalny zakres ulgi. Skrytykowała w ten sposób np. naliczanie obniżonego VAT na sprzęt medyczny przeznaczony do użytku ogólnego, jak na przykład sprzęt używany w szpitalach, oraz niektóre nielecznicze środki farmaceutyczne, np. dezynfekujące i produkty do pielęgnacji (spa).

Komisja podkreśliła w komunikacie o złożeniu skargi, że unijne przepisy w zakresie stawek VAT muszą być restrykcyjne przestrzegane i interpretowane w formie uzgodnionej i jednogłośnie przyjętej przez wszystkie państwa członkowskie UE. Ewentualne stosowanie obniżonych stawek w stopniu wykraczającym poza założenia dyrektywy może doprowadzić do występowania zakłóceń konkurencji na terytorium Unii. Przypomniała także, że Hiszpania przegrała już przed ETS 17 stycznia 2013 r. podobną sprawę dotyczącą obniżonych stawek VAT na sprzęt medyczny (sygn. C-360/11). Zapytane ponownie przez DGP o stanowisko Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że zamierza się szczegółowo zapoznać z zarzutami urzędników europejskich, a w szczególności pod kątem tego, czy odnieśli się do złożonych wcześniej przez Polskę wyjaśnień.

Polska musi się przygotować

Krzysztof Wilk, dyrektor podatkowy w Deloitte, nie widzi dużej szansy na wygraną Polski w TSUE w sprawie obniżonej stawki VAT na wyroby medyczne. Powołuje się na wspomniany casus Hiszpanii i jej tegoroczną przegraną przed unijnym trybunałem.

Ekspert przypomina, że postępowanie przed trybunałem trwa co najmniej rok i wyroku możemy się spodziewać dopiero na początku 2015 r. Jeśli faktycznie zapadnie negatywne rozstrzygnięcie, to następnym krokiem będzie zapewne podwyżka polskich stawek VAT na wyroby medyczne i przeciwpożarowe do podstawowych 23 proc. To nie tylko cios dla szpitali, przychodni czy praktyk lekarskich, które poniosą dodatkowy koszt zakupu. To przede wszystkim cios dla dostawców sprzętu medycznego, którzy zazwyczaj zawierają umowy na nawet trzy lata w ramach zamówień publicznych i zobowiązują się w nich do dostarczania sprzętu po określonej cenie brutto. To ich najbardziej dotknie zmiana stawki, a Polska powinna się dobrze się do niej przygotować.

Społeczne oczekiwania bez znaczenia

Juliusz Makarewicz, starszy konsultant podatkowy w PwC, przypomina, że podobna sytuacja zaistniała przy przegranym przed TSUE sporze o stawkę VAT na ubranka dziecięce. Tam osią problemu było to, czy Polska w ogóle miała prawo do wprowadzenia takiej stawki. Konsekwencją przegranej było podniesienie stawki VAT na te wyroby.

Jego zdaniem rozwiązanie przyjęte przez Polskę w kwestii wyrobów medycznych wykracza poza literalne brzmienie dyrektywy VAT. Także w sprawie sprzętu przeciwpożarowego pomimo że obniżona stawka jest społecznie pożądana, to przepisy dyrektywy nie przewidują, ażeby państwa członkowskie miały możliwość jej wprowadzenia.

Ekspert zwraca uwagę, że obie kwestie nie były przedmiotem dyskusji w okresie akcesyjnym, nie były również przedmiotem postępowania derogacyjnego, stąd w ramach sporu przed TSUE brak będzie Polsce argumentów wynikających z tych działań. Jego zdaniem z uwagi na społeczne znaczenie sporu o stawki VAT, przede wszystkim na sprzęt medyczny, ministerstwo poczeka z ewentualną ich podwyżką na wynik rozprawy przed trybunałem. Wcześniej zapadły decyzje o prawdopodobnym przedłużeniu okresu obowiązywania podwyższonej podstawowej stawki VAT, wzrosły niektóre obniżone stawki – jak na wspomniane ubranka dziecięce, a teraz istnieje szansa na podwyższenie VAT na wyroby medyczne i sprzęt przeciwpożarowy.

Komisja tłumaczy, że stosowanie odstępstw od dyrektyw grozi zakłóceniem konkurencji