NSA wydał wczoraj postanowienie o skierowaniu pytania prawnego w tej sprawie do składu siedmiu sędziów. Uzasadniając je, sędzia Sylwester Marciniak podkreślił, że obecnie w kontrowersyjnych sytuacjach część składów orzekających sądów wojewódzkich przyznaje wyznaczonym z urzędu adwokatom, radcom prawnym, doradcom podatkowym czy rzecznikom patentowym wynagrodzenie w pełnej wysokości, a część odstępuje od przyznania im honorarium w całości lub częściowo.

Wysokość wynagrodzenia dla pełnomocników z urzędu regulują odpowiednie rozporządzenia ministra sprawiedliwości. Zgodnie z nimi sąd, ustalając honorarium np. dla doradcy podatkowego z urzędu, bierze pod uwagę charakter sprawy i jego wkład pracy w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Podstawą do zasądzenia wynagrodzenia są stawki ustalone w rozporządzeniu. Ostateczna kwota ustalonego wynagrodzenia nie może przekraczać wartości przedmiotu sporu.

W sprawie, która trafiła na wokandę NSA, wartość przedmiotu sporu wyniosła ponad 400 tys. zł, zatem podstawowa kwota wynagrodzenia dla doradcy podatkowego ustanowionego dla spółki z urzędu to 7,2 tys. zł. Sąd wojewódzki zdecydował się jednak zmniejszyć mu honorarium o połowę. W uzasadnieniu zwrócił uwagę, że doradca wykonywał swoją pracę w tej sprawie w sposób nienależyty.

Podkreślił, że świadczy o tym m.in. nieporadna treść skargi i jej lakoniczność oraz to, że do momentu wyznaczenia rozprawy pełnomocnik nie przedłożył żadnego pisma procesowego. Także na rozprawie w sądzie pełnomocnik nie rozszerzył zarzutów podniesionych w skardze.

ORZECZNICTWO
Postanowienie NSA z 26 lutego 2013 r., sygn. akt I FSK 233/12.