To będą zmiany, które ułatwią pobór należności podatkowych, zmniejszą ryzyko oszustw i zapobiegną uchylaniu się od obowiązków podatkowych – tak założenia do projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej i ustawy o kontroli skarbowej ocenia Andrzej T. Prelicz, doradca podatkowy, ekspert z BCC.

Jednak przyjęte przez rząd w zeszłym tygodniu założenia do projektu, choć wynikają z konieczności dostosowania polskiego prawa do dyrektywy 2011/16/UE z 15 lutego 2011 r. w sprawie współpracy administracyjnej w dziedzinie opodatkowania, już dziś budzą obawy ekspertów.

Podatnik bez tajemnic

Ministerstwo Finansów chce umożliwić na gruncie polskiego prawa wymianę wszelkich informacji, które mogą wydać się istotne dla stosowania i wykonywania prawa w zakresie podatków stanowiących dochód budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego, z wyjątkiem VAT, cła, akcyzy, składek na ubezpieczenie społeczne, opłaty skarbowej oraz należności o charakterze umownym, takich jak wynagrodzenia za usługi użyteczności publicznej. Do administracji podatkowych innych państw miałyby więc trafiać wszelkie znane polskim organom skarbowym informacje, które mogą być przydatne obcym podmiotom, a nie tylko te określone już dziś w przepisach (art. 305k Ordynacji podatkowej).

– W interesie podatników, zarówno przedsiębiorców, jak i osób fizycznych, jest to, aby katalog przekazywanych informacji był określony precyzyjnie. Niepokój może budzić generalna zgoda na udostępnianie wszelkich danych, oprócz kilku wyłączeń – mówi Andrzej T. Prelicz.

Według niego należy stworzyć w ustawie precyzyjną listę informacji, które mogą być przekazywane za granicę.

Zwłaszcza że dyrektywa unijna, a w ślad za nią także polska ustawa, pozwala na przekazywanie informacji otrzymanych przez obcą administrację podatkową dalej, kolejnej administracji z innego kraju, za zgodą państwa, które te informacje udostępniło.

Co ciekawe, z dokumentów, do których dotarł DGP, wynika, że żadnych uwag do projektu założeń nie zgłosił generalny inspektor ochrony danych osobowych.

Tymczasem zdaniem dr. Grzegorza Sibigi, adiunkta w Instytucie Nauk Prawnych PAN, istotą tajemnicy skarbowej jest to, że wyjątki od niej są określone precyzyjnie.

– W przepisach musi być wyraźnie określone, komu będą udzielane informacje, w jakim zakresie, przypadkach i celu. Dopiero wtedy, gdy przepis będzie zawierał te cztery elementy, można mówić o prawidłowo sporządzonym wyjątku od zasady. Zakładanie, że przekazywane będą wszelkie informacje potrzebne administracjom podatkowym innych państw jest niezrozumieniem obowiązku poufności – podkreśla dr Grzegorz Sibiga.

– Szkoda, że przepisy dotyczące pośrednio obywateli, dopuszczające do obrotu informacjami o nich nie są wstępnie konfrontowane z treścią postanowień europejskiej konwencji praw człowieka. Można mieć nadzieję, że nie są z nią sprzeczne, ale takie podejście byłoby wyrazem określonego standardu kultury prawnej w działaniach administracji podatkowej – zauważa prof. Bogumił Brzeziński, kierownik Katedry Prawa Finansów Publicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Zakładu Prawa Finansowego Uniwersytetu Jagiellońskiego.