Niedziałające przepisy

Zdaniem Tomasza Strąka przepisy oraz standardy dotyczące kontroli zarządczej, są formalnie przez gros jednostek stosowane.

– Niestety w większości jednostek kontrola zarządcza nie przyczynia się do zapewnienia realizacji celów i zadań w sposób efektywny i skuteczny, a nastawiona jest przede wszystkim na działanie oszczędne, zgodne z prawem oraz terminowe – stwierdza ekspert.

Nie stanowi zatem nowej jakości w jednostkach sektora finansów publicznych, ponieważ skupia się na tych kryteriach, które od lat były stosowane w tych jednostkach.

– Można powiedzieć, że część przepisów dotyczących kontroli zarządczej (i to tych najważniejszych) w praktyce jest martwa – ocenia Tomasz Strąk.

Dodajmy, że spośród przebadanych przez Ministerstwo Finansów 2561 jednostek 492 podmioty wskazały na różnego rodzaju ograniczenia i problemy z kontrolą zarządczą, a prawie 20 proc. spośród nich uznało, że jest ona zbędna.

Tomasz Strąk zwraca uwagę, że niestety w zdecydowanej większości jednostek nie tylko nie istnieją procedury, które mają zapewnić efektywne i skuteczne działanie, ale nawet nie mierzy się tych dwóch parametrów. Co więcej, rzadkością jest sformalizowana jasna procedura definiowania celów i zadań wraz z przypisaniem osób odpowiedzialnych za ich realizację oraz funkcjonowanie systemu monitorowania realizacji celów wraz z mechanizmami korygującymi. Zdaniem eksperta w większości jednostek procedury dotyczące tych kwestii są dosyć lakoniczne i ograniczają się do powtórzenia zapisów Standardów Kontroli Zarządczej. W zdecydowanej większości jednostek – dodaje – nie istnieją także procedury dotyczące optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów, co jest kluczowym czynnikiem zapewnienia skuteczności działania.

Zdaniem Tomasza Strąka kontrola zarządcza przyczyniła się też do wzrostu kosztów funkcjonowania jednostek, a wypracowane procedury nie są w większości przypadków stosowane (wyjątkiem jest ZUS).

Agnieszka Kłąb uważa jednak, że nie należy wprowadzać radykalnych zmian w przepisach. Trzeba natomiast doprecyzować m.in. procedury, dotyczące składania oświadczeń o stanie kontroli zarządczej czy koordynacji kontroli zarządczej.

Jednostek broni Marta Postuła, dyrektor Departamentu Reformy Finansów Publicznych z MF. Przypomina, że przepisy dotyczące kontroli zarządczej muszą być zgodne ze standardami Ministerstwa Finansów. W jej ocenie kontrola zarządcza zaczyna dopiero dobrze działać, a kierownicy jednostek muszą się do niej mentalnie przyzwyczaić. Przypomina, że wcześniej funkcjonowała kontrola finansowa, która dotyczyła tylko badania procedur. Teraz trzeba również badać, czy realizowane są cele i zadania, z których trzeba się rozliczać.

Odpowiedzialność szefa

Za nieprzestrzeganie przepisów o kontroli zarządczej, kierownikom jednostek grożą kary związane z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych.

Marcin Będzieszak przyznaje, że odpowiedzialność wiąże z czynami powodującymi naruszenie dyscypliny „wskutek zaniedbania lub niewypełnienia obowiązków w zakresie kontroli zarządczej”.

Tomasz Strąk dodaje, że naruszeniem są jednak takie działania lub zaniedbania, które mają określone skutki. Przykładowo kierownik może zostać ukarany za naruszenie obowiązków, dotyczących kontroli zarządczej, które doprowadzą do uszczuplenia wpływów tej jednostki.

Ustawa z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz.U. z 2005 r. nr 14, poz. 114 z późn. zm.) nie przewiduje natomiast sankcji za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących kontroli zarządczej.