Przy okazji najnowszej propozycji zmian w ustawie o podatku od towarów i usług resort finansów zamierza wprowadzić definicję terenów budowlanych. Cel jest jasny: definicja ma – jak czytamy w uzasadnieniu do projektu – umożliwić m.in. prawidłowe stosowanie zwolnienia od podatku dostawy terenów niezabudowanych innych niż tereny budowlane oraz przeznaczone pod zabudowę (obecny art. 43 ust. 1 pkt 9 ustawy o VAT; t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). W tym celu resort proponuje także zmianę samego brzmienia zwolnienia, tak aby w przyszłości z tej preferencji korzystała tylko dostawa terenów niezabudowanych innych niż tereny budowlane.

Resort twierdzi, że nowe przepisy stanowią dostosowanie do art. 12 ust. 3 dyrektywy 2006/112/WE, zgodnie z którym państwo członkowskie powinno określić grunt uznawany przez nie za teren budowlany oraz do art. 135 ust. 1 lit. k tej dyrektywy. Ten ostatni przepis pozwala na zwolnienie z VAT dostawy terenów niezabudowanych, innych niż dostawy terenów budowlanych.

Na podstawie przepisów unijnych państwa członkowskie zwalniają z opodatkowania VAT dostawę gruntów niezabudowanych, z wyjątkiem terenów budowlanych

Co więcej, w ocenie resortu nowe przepisy mają również usunąć rozbieżności pomiędzy organami podatkowymi a sądami administracyjnymi.

Według wprowadzonej do ustawy o VAT definicji za tereny budowlane będą rozumiane tereny przeznaczone pod zabudowę zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. A gdy go brak – zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, o których mowa w przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, lub zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy – w przypadku gdy w momencie ich dostawy nie ma miejscowego planu i nie została wydana decyzja o warunkach zabudowy.

– Propozycja ministerstwa jest sprzeczna z orzecznictwem sądów administracyjnych, które uznają jedynie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego jako podstawę do określenia terenu za budowlany – mówi Roman Namysłowski, starszy menedżer w Ernst & Young.

Odrzucają natomiast studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy jako decydujące o uznaniu terenu za budowlany (np. wyroki: I FPS 8/10, I SA/Gd 353/11, I SA/Rz 174/11 i wcześniejsze – II SA 2437/99 czy II SA 106/00).

– W opinii sądów studium nie ma charakteru normatywnego i nie kształtuje sytuacji prawnopodatkowej osób, które grunty sprzedają. To wewnętrzny akt administracyjny, który nie jest wiążący dla mieszkańców gminy – podkreśla Roman Namysłowski.

Pytanie tylko, czy jest to zgodne z unijną koncepcją VAT.

– Studium nie stanowi prawa. To jest dokument zarządzania wewnętrznego gminy. Nie może być podstawą wydania decyzji administracyjnej, bo nie jest prawem lokalnym – potwierdza w rozmowie z DGP Mariola Berdysz, dyrektor Fundacji Wszechnica Budowlana.

Opracowanie studium nie oznacza, że gmina przygotuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na jego podstawie.Od opracowania studium do uchwalenia miejscowego planu daleka droga. Może to trwać latami.

– Gmina zawsze też może zmienić wcześniejsze przeznaczenie terenów – podkreśla Mariola Berdysz.

Jej zdaniem odwoływanie się w prawie podatkowo-finansowym do studium nie jest dobrym rozwiązaniem. Lepiej poczekać ze zmianą ustawy o VAT w tej kwestii do zmiany ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, tak aby skorelować obie ustawy ze sobą.