Tomasz Bełdyga, radca prawny, dyrektor w KPMG, twierdzi, że to rozwiązanie prowizoryczne ze względu na krótki okres obowiązywania. Jednak jego zaletą jest to, że częściowo łagodziłoby przedsiębiorcom skutki gwałtownego wzrostu cen paliw w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.

Paweł Fałkowski, doradca podatkowy, partner w FL Tax, wskazuje, że podatnicy mieliby odliczać zaledwie jedną trzecią kwoty VAT naliczonego. Natomiast limit kwotowy, czyli 250 zł miesięcznie dla jednego auta, jest wysoki.

– Aby go przekroczyć, trzeba nabyć w ciągu miesiąca ok. 700 litrów benzyny lub ropy albo 1400 litrów LPG – mówi Paweł Fałkowski.

Rozwiązanie miałoby obowiązywać do końca roku.

– Jeśli prace nad projektem mają postępować w tempie właściwym dla naszego parlamentu, to ustawa może nie doczekać się uchwalenia przed końcem roku – dodaje Paweł Fałkowski.

Dlatego zdaniem eksperta ważniejsze dla podatników będą propozycje zmiany przepisów dotyczących VAT od samochodów i paliwa, które miały wejść w życie od 2013 r. Tymczasem resort finansów w rozmowie z DGP zapowiedział, że zamierza przedłużyć na przyszły rok zakaz odliczania VAT od paliwa. Zgodził się już na to unijny komitet ds. VAT.

– W tej sytuacji wprowadzenie proponowanego rozwiązania jest mało realne – ocenia Krystyna Skowrońska z PO, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych.

Według autorów projektu zmiana nie wpłynie negatywnie na budżet 2012 r., gdyż w momencie jego sporządzania dochody z VAT od paliw silnikowych szacowane były na podstawie cen na poziomie ok. 4,50 zł/l, a dziś jest to prawie 6 zł/l.

Etap legislacyjny Projekt skierowany do Biura Analiz Sejmowych