Projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, który przedstawiło ostatnio Ministerstwo Finansów, zakłada zmiany, które zmuszą samorządy do lepszego planowania wydatków i wyniku finansowego (deficytu lub nadwyżki). Będą one mogły powiększać planowany deficyt, ale tylko do 30 września roku budżetowego. Mogą więc ulec pokusie jego zwiększenia przed tym terminem, aby później mieć większe możliwości działania.

Nowelizacja przewiduje też zwiększenie roli wieloletniej prognozy finansowej. Jeśli jednostka źle sporządzi dokument, to może się okazać, że minister finansów uruchomi procedury ograniczające jej deficyt. Prognoza przestanie być dokumentem, który ma niewielkie znaczenie dla wydatków jednostki.

Ograniczenie swobody

– Brak możliwości zwiększania planowanego deficytu w budżecie po 30 września roku budżetowego będzie istotnym ograniczeniem dla samorządów – przyznaje dr Marcin Będzieszak z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego.

Z kolei Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania, dodaje że dla samorządów oznacza to trudności i większe ryzyko prowadzonej działalności. Jednostki, chcąc się bronić przed skutkami nowej regulacji, mogą skłaniać się do zwiększania deficytów w trzech pierwszych kwartałach roku. Później, po 30 września będą mogły jedynie zmniejszyć deficyt. Barbara Sajnaj ostrzega jednak, że świadome godzenie się na takie praktyki stanie się bardzo niebezpieczne. Może bowiem doprowadzić do przekroczenia określonego przez ministra finansów limitu deficytu, a działanie jednostki w warunkach, gdy dojdzie do uruchomienia procedur ograniczających deficyt, będzie trudne. Będzie też bardzo dotkliwe i kosztowne.

Skarbnik Poznania tłumaczy, że w praktyce funkcjonowania samorządów w IV kwartale roku większość wydatków albo jest już wykonana, albo zakontraktowana. Ograniczenie deficytu może więc doprowadzić do przerwania kontraktów, a to oznacza konieczność wypłaty odszkodowań dla wykonawców, czyli koszty dla jednostki.

– Nie można też zapominać, że taka korekta deficytu staje się szczególnie niebezpieczna w połączeniu z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych – mówi Barbara Sajnaj.

Skarbnik Poznania dodaje, że niepokojące jest to, że projektowane zmiany nie chronią tych jednostek, które działają racjonalnie. Chodzi o samorządy, które nie zwiększą sztucznie planowanego deficytu w trzech pierwszych kwartałach roku. Jeśli jednak reguła ograniczająca deficyt zostanie uruchomiona, to jej skutki dotkną również samorządów, a nie tylko jednostek, które zawyżyły planowany deficyt.

Nowelizacja wymusi lepsze opracowanie wieloletnich prognoz finansowych

– Dodatkowo nowe regulacje mogą spowodować wygaszanie inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych. Ograniczenie deficytów spowoduje, że zabraknie środków na udział własny – stwierdza Barbara Sajnaj.

Nowe przepisy, w ocenie naszej rozmówczyni, mogą zatem wprowadzić stan nieprzewidywalności finansowej, co jest szczególnie niepożądane w IV kwartale, czyli w ostatnim etapie realizacji budżetu.