Takie działanie ma cechy zorganizowanej działalności gospodarczej. Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację fiskusowi, że osoba prywatna, która wykonuje takie transakcje, działa w charakterze podatnika VAT. Sprowadzenie 23 samochodów używanych, a następnie ich sprzedaż różnym odbiorcom (komisom, prywatnym osobom) potwierdza, że jest to podstawowe źródło zarobku. Podatnik nie przekonał sądu, że samochody nabywał na własne potrzeby, ponieważ rejestrował je na własne nazwisko. Sąd uznał, że pojęcie zorganizowanej działalności nie wymaga prowadzenia firmy w sformalizowany sposób, np. specjalnego warsztatu czy serwisu samochodowego. Wystarczające jest, że podatnik korzystał z czterech garaży swojej teściowej i dysponował naczepą ciężarową do transportu samochodów, zarejestrowaną na nazwisko żony.

Sąd nie zgodził się z tym, że podatnik nawet gdyby był zobowiązany do rozliczenia VAT, to powinien być z niego zwolniony, gdyż użytkował auta w okresie dłuższym niż 6 miesięcy, a więc auta były towarami używanymi.

Sędzia Roman Wiatrowski podkreślił, że zwolnienie to wymaga faktycznego wykorzystywania towaru w prowadzonej działalności gospodarczej przez co najmniej pół roku. Wyrok jest prawomocny.