Metoda działania polega na wysłaniu przez podatnika do urzędu skarbowego, który prowadzi przeciwko takiej osobie postępowanie podatkowe, pustej koperty, w której rzekomo jest zawiadomienie o zmianie adresu do doręczeń. Później podatnik nie odbiera listu z urzędu z decyzją i twierdzi, że fiskus zgubił to zawiadomienie i wysłał decyzję na niewłaściwy adres. Oznacza to, że decyzja podatkowa nigdy nie została prawidłowo doręczona, czyli nie weszła do obrotu prawnego. W takim zaś przypadku jest ona nieważna, czyli jest traktowana tak, jakby nigdy nie została wydana. Co ważne, skuteczność tej metody potwierdziły już sądy. W jednym z orzeczeń NSA (sygn. akt I FSK 655/10) uznał, że jeśli urząd skarbowy nie prowadził starannie dokumentacji sprawy, to podatnik mógł wyeliminować z obrotu decyzję, gdy twierdził, że przesłał informacje o zmianie adresu zamieszkania.

Kluczem do sukcesu po stronie fiskusa jest zatem staranne prowadzenie dokumentacji sprawy, w tym także odnotowanie faktu dostarczenia do urzędu pustej przesyłki.

Stosowana procedura

W trakcie postępowania podatkowego organ podatkowy wszelkie pisma, w tym postanowienia i decyzje, doręcza stronie pod wskazany przez nią adres.

– Jeżeli strona zmieni adres w trakcie postępowania podatkowego, to ma obowiązek powiadomić o tym organ. W przeciwnym razie doręczanie pism pod stary adres będzie skuteczne – tłumaczy Jakub Rychlik, doradca podatkowy.

Przekazywanie pism

Przekazywanie pism

źródło: DGP

Naczelny Sąd Administracyjny w cytowanym wcześniej wyroku uznał, że wątpliwości co do faktu zawiadomienia organu o zmianie adresu należy rozstrzygać na korzyść podatnika tylko w przypadku zaniedbań ze strony fiskusa. W rozpatrywanej sprawie, w aktach sprawy zarejestrowano kopertę razem z pismem pochodzące od podatnika. Pismo jednak zaginęło.

– Podatnik twierdził, że zawiadomił o zmianie adresu. W związku z tym że nie można było ustalić treści zaginionego pisma i jednocześnie nie można było wykluczyć, że nie było w nim zawiadomienie o zmianie adresu, NSA rozstrzygnął wątpliwość na korzyść podatnika – tłumaczy Jakub Rychlik.

Trzeba jednak pamiętać, że samo przesłanie pustej koperty do organu podatkowego bez żadnego pisma w środku nie spowoduje powstania wątpliwości co do faktu, czy strona zawiadomiła o zmianie swego adresu, czy też nie.

– Wystarczy, że organ podatkowy zarejestruje w aktach sprawy samą kopertę z adnotacją, że żadne pismo nie wpłynęło – podpowiada nasz rozmówca.

W takiej sytuacji, nawet gdyby z treści nadania listu wynikało, że w kopercie jest zawiadomienie o zmianie adresu, to nie można domniemywać, że organ podatkowy je otrzymał wraz z jej otwarciem. Żaden przepis Ordynacji podatkowej nie stanowi podstawy do istnienia tego rodzaju domniemania.

– Przyjęcie takiego założenia prowadziłoby do tego, że również organy podatkowe wysyłałyby puste koperty, twierdząc, że są w nich pisma do strony, co byłoby absurdem – stwierdza Jakub Rychlik.

Decyzja, która nie została doręczona, nie istnieje w obrocie prawnym