Jeśli organ skarbowy ustali, że dana faktura nie odzwierciedla rzeczywistości, to w celu zachowania prawa do odliczenia VAT naliczonego wynikającego z takiej faktury podatnik zobowiązany jest wykazać, że nie wiedział lub nie mógł wiedzieć, że bierze udział w czynnościach, których celem jest oszustwo bądź też nadużycie w VAT. Tak uznał WSA w Warszawie w wyroku z 5 października 2011 r. (sygn. akt VIII SA/Wa 1128/10).

– Oznacza to, że jeśli nabywca towarów i usług nie działa w tzw. dobrej wierze, to nie może czerpać korzyści z zasady neutralności VAT – wyjaśnia Marcin Zawadzki, ekspert w Ernst & Young.

Zacytowany wyrok jest zgodny z linią orzeczniczą prezentowaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE m.in. w sprawach Halifax, Axel Kittel i Recolta. Z orzeczeń tych wynika, że przepisy sprzeciwiają się prawu do odliczenia VAT, jeśli wynika on z transakcji stanowiących nadużycie prawa.

– Jeśli dana transakcja stanowiła nadużycie prawa, a nabywca wiedział lub mógł wiedzieć, że uczestniczy w oszustwie, to takiemu nabywcy należy odmówić prawa do odliczenia VAT z transakcji będącej nadużyciem prawa – dodaje Marcin Zawadzki.

W tym kontekście wzrasta rola aparatu skarbowego, który weryfikuje prawo do odliczenia VAT przez nabywcę. Urzędnicy muszą obiektywnie ocenić, czy nabywca działał w dobrej wierze i czy podjął wszelkie kroki celem sprawdzenia, czy nie bierze udziału w oszustwie. Zbyt daleko idąca konserwatywność bądź restrykcyjność organów może niekiedy prowadzić do nieuzasadnionego ograniczenia prawa do odliczenia VAT.