Zarząd spółki, która jest centrum tenisowym, podjął wstępną decyzję o zawieszeniu działalności od 1 stycznia 2012 r. To skutek uchwalenia przez radę miasta nowych stawek podatku od nieruchomości na przyszły rok oraz zwolnień z tego podatku. Dotychczas centrum tenisowe, jako firma prowadząca działalność z zakresu kultury fizycznej i sportu, korzystało z częściowego zwolnienia z podatku od nieruchomości. Spółka poinformowała, że płaciła 30 tys. zł podatku rocznie (od gruntów i budynków zajętych na działalność, która nie podlegała zwolnieniu). Od nowego roku, czyli po likwidacji zwolnienia, podatek roczny wzrośnie do 100 tys. zł. Zdaniem zarządu prowadzenie działalności może nie być opłacalne.

Problem w tym, że zawieszenie działalności przez spółkę może jedynie pogłębić jej problemy.

Doktor Mariusz Popławski z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, członek zespołu eksperckiego do spraw lokalnego prawa podatkowego, wyjaśnia, że przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) nie przewidują zwolnienia z opodatkowania w okresie zawieszenia działalności gospodarczej. Jeśli więc nieruchomości dalej są w posiadaniu firmy, to będzie ona musiała zapłacić podatek od nieruchomości.

Centrum tenisowe po nowym roku będzie więc musiało wpłacić należny podatek, a jeśli zawiesi działalność, to nie będzie miało przychodów z działalności.

Jeśli firma nie będzie w stanie zapłacić podatku, to zwolnić ją z tego obowiązku może rada miasta, przedłużając dotychczasowe zwolnienie. Zarząd centrum podjął już takie próby, ale rada nie odpowiedziała, czy cokolwiek zrobi, aby pomóc spółce.

Anna Pytlik, dyrektor ds. finansowych spółki, mówi, że centrum nie wyklucza nawet rozebrania hali tenisowej.