– Instytucja ta może okazać się pomocna podatnikom prowadzącym działalność sezonowo, oraz tym, którzy w ten sposób chcą przeczekać złą passę na rynku – ocenia Aleksandra Gołda, prawnik w Kancelarii Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy.

Nasza rozmówczyni dodaje, że podatnik, który zawiesi wykonywaną działalność jest zwolniony z obowiązku wpłacania zaliczek na podatek dochodowy oraz składania deklaracji VAT. Pomimo zawieszenia podatnik musi pamiętać o złożeniu rocznego zeznania, zapłaceniu podatku dochodowego, jak również o rozliczeniu VAT. Ponadto ciąży na nim obowiązek prowadzenia w sposób prawidłowy stosownej ewidencji księgowej i ujmowania w niej zdarzeń gospodarczych, które zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej ma prawo dokonywać w okresie zawieszenia.

– Samo zawieszenie prowadzonej działalności nie wyklucza jednak kontroli fiskusa na zasadach przewidzianych dla przedsiębiorców wykonujących działalność – ostrzega Aleksandra Gołda.

Podpowiada także, że każdą, nawet pojedynczą usługę wykonaną w okresie zawieszenia działalności, fiskus potraktuje jako jej podjęcie, a przychód uzyskany z tego tytułu zaliczy do źródła przychodu, jakim jest pozarolnicza działalność gospodarcza.

Podatnicy mogą jednak wykonywać czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów, przyjmować należności lub regulować zobowiązania powstałe przed datą zawieszenia wykonywania działalności.

– Zatem opłaty za najem biura, telefony, czy podatki od nieruchomości, mogą być uwzględnione przy ustaleniu dochodu podlegającego opodatkowaniu, jeżeli zobowiązanie do ich poniesienia powstało przed zawieszeniem firmy – wskazuje Aleksandra Gołda.

Wydatki te stanowią wówczas koszty pośrednio związane z działalnością gospodarczą.