Argumenty urzędników skarbowych były proste – nie można zameldować się na gruncie, dlatego nie ma podstaw do zastosowania ulgi. Warunek meldunku jest bowiem kluczowy dla tego zwolnienia. Tylko osoby, które były zameldowane na pobyt stały w zbywanej nieruchomości przez co najmniej 12 miesięcy, mogły uniknąć PIT.

NSA nie zgodził się z fiskusem i przyznał rację podatnikowi. W ocenie sądu jeśli prawo podatkowe nie definiuje nieruchomości, to trzeba odwołać się do kodeksu cywilnego. A ten wskazuje, że budynek jest nierozerwalnie związany z gruntem i nie może być odrębnym przedmiotem obrotu.

Sprzedaż budynku oznacza zatem także sprzedaż gruntu. W takim kontekście należy interpretować prawo do ulgi w podatku dochodowym.

Sędzia Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, uzasadniając wydane orzeczenie, podkreśliła, że zwolnieniu od PIT podlega cały przychód ze sprzedaży domu, bez wyłączenia gruntu. Interpretacja poszczególnych przepisów PIT powinna być spójna.

O ile niektóre sądy administracyjne pierwszej instancji przyznawały rację podatnikom w kwestii ulgi meldunkowej, to wczorajsze rozstrzygnięcie NSA jest precedensowe. Oznacza to, że podatnicy, którzy w wyniku decyzji fiskusa lub zastosowania się do niekorzystnej interpretacji zapłacili PIT od gruntu, mogą składać wnioski o stwierdzenie nadpłaty podatku.

Jacek Budziszewski, doradca podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych przestrzega jednak, że o ile jest to korzystny wyrok i można się na niego powoływać, to zapadł on w indywidualnej sprawie. Istnieje ryzyko, że fiskus odmówi stwierdzenia nadpłaty w podobnych sprawach.Wyrok jest prawomocny.

SYGN. AKT II FSK 416/10