Podatnicy nadal mają wątpliwości, jaki jest faktyczny zakres zwolnień z VAT obowiązujących od 1 stycznia 2011 r. Dotyczy to m.in. zwolnienia dla usług medycznych i ich charakteru, tzn. czy mogą być stosowane tylko przez podmioty wskazane w ustawie (ZOZ, lekarze), czy mają zastosowanie do wszystkich podmiotów sprzedających te usługi, pod warunkiem ich faktycznego wykonania przez ZOZ lub lekarza.

Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy w Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy, uważa, że wspomniane regulacje stosują się do każdego podatnika sprzedającego usługę medyczną, jeśli jej faktycznym wykonawcą jest lekarz lub ZOZ, a więc też do pracodawców obciążających pracowników kosztem nabywanych usług. Zakres zwolnień przewidzianych w dyrektywie ma na celu zagwarantowanie określonego poziomu świadczeń przez odwołanie do kompetencji lub uprawnień osób je wykonujących, ale nie ograniczają się tylko do przypadków, w których te podmioty sprzedają te usługi. Przy porównaniu treści przepisów dyrektyw dotyczących opieki medycznej i szpitalnej oraz zwolnienia dla usług wykonywanych przez techników dentystycznych ta różnica jest oczywista.

– W odniesieniu do techników Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że zwolnienie dotyczy tylko usług świadczonych przez nich bezpośrednio, co wynika z treści przepisu, ale zwolnienia medyczne są zupełnie inaczej konstruowane – wyjaśnia Andrzej Nikończyk.

Ekspert zauważa, że konkluzję, iż przy odprzedaży usługi zwolnionej mogłaby ona zmienić charakter czy sposób opodatkowania, trudno pogodzić z zasadą wynikającą z art. 28 Dyrektywy 112, zgodnie z którym podatnik, działając we własnym imieniu, ale na rzecz osoby trzeciej, bierze udział w świadczeniu usług, przyjmuje się, że podatnik ten sam otrzymał i wyświadczył te usługi. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku pracodawców. Wobec takiego brzmienia przepisu – jak twierdzi Andrzej Nikończyk – wskazującego, że chodzi o te usługi trudno uznać, że mogłyby one być inaczej opodatkowane w momencie ich odprzedaży.