Niejednokrotnie zdarza się, że dziecko bez wiedzy rodziców robi zakupy w internecie, zamawiając towary z krajów trzecich, czyli spoza Unii. Wówczas zamiast oczekiwanej przesyłki listonosz przynosi decyzję z urzędu celnego zobowiązującą zamawiającego do zapłaty długu celnego. Dalsze losy przesyłki zależą wtedy od rodziców.

Dziecko powyżej 14 roku życia jako osoba posiadająca ograniczoną zdolność do czynności prawnych może być uznana za dłużnika celnego, czyli podmiot zobowiązany do zapłaty długu celnego.

– Wspólnotowy kodeks celny nie rozróżnia osób posiadających ograniczoną zdolność do czynności prawnych oraz posiadających pełną zdolność – tłumaczy Karol Kołowski, konsultant w Domański Zakrzewski Palinka. Definicja osoby zawarta w art. 4 pkt 1 wspólnotowego kodeksu celnego mówi tylko, że za „osobę” uznawana jest m.in. osoba fizyczna.

Jeżeli jednak dziecku zależy na przesyłce, a rodzice zgodzą się pokryć dług mogą to zrobić.

– W odróżnieniu od prawa podatkowego w prawie celnym istnieje możliwość uregulowania należności celnych przez osobę trzecią w zastępstwie dłużnika. Istotne jest więc samo uregulowanie długu. Kto konkretnie tego dokona, jest drugorzędne – uzasadnia ekspert.

Jeżeli rodzice nie chcą płacić za wybryki swojego pupila, mogą odmówić przyjęcia paczki. Należy wówczas powoływać się na przepisy prawa cywilnego. Ważność umowy, która została zawarta przez osobę ograniczoną w zdolności do czynności prawnych bez wymaganej zgody przedstawiciela ustawowego, zależy od potwierdzenia umowy przez tego przedstawiciela. Również organy celne potwierdzają, że jest możliwe przypisanie rodzicom odpowiedzialności za dług celny dziecka na podstawie przepisów prawa cywilnego.