Podatnicy, którzy zamierzają otworzyć firmę, powinni dobrze przemyśleć, jaką formę opodatkowania PIT wybrać. Zakładając, że podatnik nie chce lub nie może skorzystać z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych lub karty podatkowej, do wyboru zostanie mu skala podatku dochodowego od osób fizycznych ze stawkami 18 i 32 proc. lub stawka liniowa – 19-proc.

Niestety, atrakcyjnie brzmiący podatek liniowy nie zawsze i nie dla wszystkich będzie wyborem opłacalnym. Korzyści z tego sposobu opodatkowania będą mieli przede wszystkim podatnicy osiągający wysokie przychody – przekraczające 85 tys. zł, oraz osoby, które nie korzystają z ulg podatkowych.

Ważny dochód

Wybór opodatkowania według stawki liniowej 19-proc. opłaca się tym podatnikom prowadzącym pozarolniczą działalność gospodarczą, których dochód do opodatkowania – czyli po potrąceniu kosztów uzyskania przychodu – w 2010 roku wyniesie zdecydowanie więcej niż 85,5 tys. zł. W ten sposób – jak tłumaczy dr Janusz Fiszer, partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW – nadwyżka ich dochodu nie będzie opodatkowana stawką 32-proc., jaką musieliby zapłacić, rozliczając się według skali PIT.

– Jeżeli roczny dochód do opodatkowania u danego podatnika nie jest wyższy od tej kwoty, ekonomicznie bardziej korzystne jest rozliczenie podatku na zasadach ogólnych, gdyż wtedy stawka podatku wyniesie 18 proc., a więc o 1 punkt procentowy mniej niż w przypadku stawki liniowej – sugeruje dr Janusz Fiszer.

Dodaje, że ta sytuacja jest wynikiem utrzymania stawki liniowej na poziomie 19 proc., podczas gdy – od 1 stycznia 2009 r. – najniższa stawka podatku w skali PIT została ustawowo obniżona z 19 proc. do 18 proc.

Również Joanna Aleksiejczuk, konsultant w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy, wylicza, że wybór liniowej formy opodatkowania dochodu 19-proc. podatkiem może być korzystny szczególnie dla przedsiębiorców, którzy uzyskują roczny dochód rzędu 100 tys. zł.

– Jeżeli planowany dochód przedsiębiorcy będzie niższy, korzystne jest dla niego wybranie rozliczania się z podatku dochodowego według skali podatkowej, a nie podatkiem liniowym – stwierdza Joanna Aleksiejczuk.