Kupując zwierzę, trzeba zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Płacony jest od ceny zwierzęcia.
Publikacja: 14 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 20 grudnia 2009, 11:46
Opodatkowanie sprzedaży zwierząt podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC) może budzić wątpliwości. Jednak wątpliwości takich nie mają organy podatkowe. Jak podkreśla Piotr Chmieliński, doradca podatkowy w kancelarii podatkowej Ożóg i Wspólnicy, fiskus od dłuższego czasu w interpretacjach podatkowych wskazuje, że transakcje sprzedaży zwierząt podlegają opodatkowaniu PCC.
Ekspert dodaje, że problemy z opodatkowaniem sprzedaży zwierząt PCC pojawiły się wraz z uchwaleniem w 1997 roku ustawy o ochronie zwierząt. Przepisy prawa cywilnego stanowią bowiem, że rzeczą są tylko przedmioty materiale. Zwierzę należy co prawda uznać za przedmiot materialny, ale jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
– Właśnie z tego sformułowania podatnicy wywodzą, że skoro zgodnie z ustawą o PCC opodatkowaniu podlega tylko sprzedaż rzeczy i praw majątkowych, a zwierzę nie jest rzeczą, to nie podlega też opodatkowaniu tym podatkiem – tłumaczy Piotr Chmieliński.
Zastrzega, że ustawa o ochronie zwierząt wskazuje też, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się przepisy dotyczące rzeczy. Zatem, skoro ustawa ta nie reguluje kwestii obrotu zwierzętami, w tym zakresie należy stosować kodeks cywilny.
Analizy tych przepisów dokonał ostatnio WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 615/09), który podzielił pogląd fiskusa, że przepisy ustawy o ochronie zwierząt wprowadzono w celu zapewnienia ich humanitarnego traktowania, a nie w celu wykreowania przywilejów podatkowych w związku z obrotem nimi.
– Oznacza to, że – zdaniem sądu i fiskusa – sprzedaż zwierząt podlega PCC – stwierdza Piotr Chmieliński.
Dodaje, że wyjątkiem będzie dokonywanie takiej sprzedaży w ramach prowadzonej firmy, gdzie przynajmniej jedna ze stron będzie z tytułu jej dokonania opodatkowana VAT lub od niego zwolniona. Wówczas sprzedaż zwierząt nie będzie podlegała PCC.
2 proc. wynosi podatek od umowy sprzedaży zwierzęcia
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: JUŻ BIEGNIEMY PŁACIĆ z IP: 84.234.1.* (2009-12-14 07:05)
NA Euro 2012 aby Donald mógł sobie POkopać leżących,okradzionych robotników.
2: Wredna logika z IP: 213.192.80.* (2009-12-14 08:45)
Aleś Ty niemądry, przecież wszytsko jest opodatkowane, dlaczego więc nie ma być płacony podatek od ceny stworzenia kupionego od osoby fizycznej? To tak jak kupno np. samochodu.
3: viki z IP: 145.237.64.* (2009-12-14 09:37)
w PCC jest zwolnienie transakcji do 1000 zł, więc nie zawsze wystąpi podatek do zapłaty
4: Alfons z IP: 79.191.221.* (2009-12-14 10:48)
Zatem umowa sprzedaży kobiet do agencji towarzyskich czy innych domów publicznych, lub pomiędzy gangami alfonsów - tez powinna być opodatkowana, Chociaż jest łamaniem polskiego prawa, ale umowa to umowa, co tam fiskusowi zależy.
5: misia z IP: 91.94.40.* (2009-12-14 12:41)
Od dawna przecież wiadomo, że koń jest rzeczą dla celów podatkowych. Nawet chyba ETS się w takiej sprawie wypowiadał.
6: POdatek od POtworow tez ? Studenci UJ z IP: 91.94.8.* (2009-12-14 12:44)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
7: HL z IP: 195.205.254.* (2009-12-14 13:10)
Nie wiem co ma do tego Tusk i PO, skoro ustawa o PIT obowiązuje od 1992 r.
Inna sprawa, że wykładnia WSA wydaje się logiczna. Chyba niepotrzebnie wprowadzano zamieszanie w związku z tą ustawą o ochronie zwierząt i jej rzekomych skutkach podatkowych.
8: nie-alfons z IP: 83.10.216.* (2009-12-14 13:52)
Do Alfonsa: Nie są opodatkowane czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, jak np. sprzedaż alfonsa, albo umowa o czerpaniu korzyści z nierządu zawierana pomiędzy mafijnymi bossami, ala psa się sprzedaje legalnie, a przynajmniej taka czynność możę być legalna i jeżeli wartość transakcji przekroczy 1000 zł. należy się podatek w wysokości 2%. Inna sprawa, czy wogóle taki podatek jest potrzebny, albo, czy granicę zwolnienia (do 1000 zł.) nie należałoby podnieść, bo to tylko zawracanie głowy, a dla fiskusa wątpliwe źródło dochodów. Poza tym ściągalność jest wątpliwa, no bo kto kogo bedzie ścigał za kupno od znajomego np. starego komputera za, powiedzmy, 1200 zł.?... Z tego punktu widzenia dobrze mają alfonsi, bo nie płacą fiskusowi ani grosza nawet od milionowych transakcji.
9: Trocky z IP: 89.171.190.* (2009-12-14 14:13)
do nie-alfona: to trzeba to zmienić. Natychmiast.
10: HL z IP: 195.205.254.* (2009-12-14 14:16)
Do 8: zgadzam się oczywiście. Dodam od siebie, że opodatkowanie sprzedaży pow. 1000 zł ma między innymi pozwalać fiskusowi na kontrolowanie przepływów gotówkowych między osobami prywatnymi. Funkcja fiskalna przy transakcjach pon. 100.000 złotych jest znikoma.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?