Część gmin, które określiły wysokość opłaty od posiadania psa, ma zamiar korzystać z elektronicznej bazy danych, by optymalizować wpływy z tego tytułu.
Publikacja: 14 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 października 2009, 10:46
Od 2008 roku obowiązkowy podatek od psa zastąpiony został przez fakultatywną opłatę od posiadania psa. Oznacza to, że obecnie o tym, czy na właściciela czworonoga nałożona zostanie opłata, decyduje rada gminy.
Opłatę pobiera się od osób fizycznych. Zasady ustalania i poboru oraz terminy płatności i wysokość stawek opłaty określa, w drodze uchwały, rada gminy. Może być więc tak, że mieszkaniec Warszawy opłaty nie uiści, a osoba mieszkająca w Poznaniu zapłaci 55 zł rocznie. Nieuiszczenie nałożonej opłaty w terminie skutkuje ściągnięciem jej wraz z odsetkami w drodze egzekucji administracyjnej.
Do tej pory opłatę płacili ci, którzy chcieli, ponieważ urzędy nie posiadały odpowiednich narzędzi kontroli. Obecnie sytuacja ta uległa zmianie. W całym kraju trwa finansowana przez urzędy gminy, a przeprowadzana przez lekarzy weterynarii akcja rejestrowania psów.
– Zwierzęciu wszczepia się pod skórę elektroniczny mikroczip, który zawiera unikatowy 15 cyfrowy numer, któremu odpowiadają dane zapisane w elektronicznej bazie administrowanej przez gminę – tłumaczy Anna Garstka, lekarz weterynarii.
Gminy, które utrzymały opłatę od posiadania psa, będą mogły korzystać z bazy dla celów kontrolnych. Przede wszystkim będą w stanie oszacować wpływy z tytułu opłaty. Uzyskały też narzędzie, dzięki któremu będą mogły ścigać i karać tych, którzy próbują uniknąć opłaty.
– Poznań rozpoczął znakowanie zwierząt od maja. Chipowanie jest bezpłatne. Jest jednak także obowiązkowe – tłumaczy Maciej Dźwig, dyrektor usług komunalnych Miasta Poznań.
Brak wszczepionego mikroczipa stanowi wykroczenie. W Poznaniu funkcjonariusz straży miejskiej za to wykroczenie będzie mógł od 1 stycznie 2010 r. ukarać właściciela zwierzęcia mandatem w wysokości od 20 do 500 zł.
– Urząd Miasta Poznania ma zamiar korzystać z danych zebranych w elektronicznym systemie w celach optymalizacji wpływów z tytułu opłaty od posiadania psa – potwierdza Maciej Dźwig.
Jednak taka sytuacja nie ma miejsca wszędzie. Część gmin zrezygnowała z pobierania opłaty, tłumacząc, że koszty poboru są wyższe niż wpływy.
– W tym roku gmina Warszawa Bemowo ustaliła, że wysokość opłaty od posiadania psa wynosi 0 zł, dlatego też nie mamy zamiaru korzystać z tworzonej przez nas elektronicznej bazy danych dla celów podatkowych – tłumaczy Michał Łukasik, pracownik Urzędu Gminy Warszawa-Bemowo.
107,85 zł wynosi maksymalna opłata od jednego psa
1: Mądrze - i znowu bedziemy mogli z IP: 84.234.1.* (2009-10-14 07:15)
zlikwidować kominówkę bo będzie forsa na płace!
2: nie urzędnik z IP: 83.21.165.* (2009-10-14 07:29)
Najlepiej zaczipować nadgorliwych i wdrażających głupie pomysły, urzędników.
3: A gdzie torebki na sranko psiaka??? z IP: 213.172.175.* (2009-10-14 07:50)
Dosć mamy psich kup na trawnikach,chodnikach, ulicach, parkach, piaskownicach!!! Kiedy wreszcie rządzący to zrozumią i zaczną coś z tym robic???!!!
4: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-10-14 07:51)
To jest kpina.za co mam płacić.Pies biega po moim podwórku nie wychodzi nawet na kawałek państwowej ulicy nikt mi do jego wyzywienia nie dokłada a w dodatku to znajda.Pieniadze zamiast iść na schroniska to sa przejadane przez urzędników.Dobrze by było aby oni sami sie oczipowali wtedy by było wiadomo gdzie są w godzinach pracy.
5: nie urzędnik z IP: 83.21.165.* (2009-10-14 08:25)
Do nr 3
===
A ja mam dość na trawnikach ,chodnikach ,ulicach ,parkach, piaskownicach, puszek po piwie , butelek ,papierów, petów, oraz głupich wpisów na forach.
Kupy mi nie przeszkadzają. Nawet jeśli są ,to w naturalny sposób rozkładają się i po paru dniach nie ma po nich śladu.
Nie lubię ,też pazernych na kasę urzędników.
6: aga z IP: 82.210.176.* (2009-10-14 08:49)
A w moim urzędzie nie wydano bratu dokumentu ponieważ miał zaległości podatkowe. Okazało się , że od pewnego czasu nie płacił podatku za psa. Nie płacił bo pies mu zdechł. W naszym zbiurokratyzowanym kraju trzeba iść do Urzędu może do USC żeby złożyć oświadczenie o śmierci psa. Brawo dla głupoty urzędników
7: Sąsiad z IP: 79.186.93.* (2009-10-14 12:57)
Gminy nie są zainteresowane żądanmiem podwyższonego podatku od nieruchomosci od osób prowadzących działalnośc gospodarczą w obikecie mieszkalnym.
8: wjw z IP: 95.40.172.* (2009-10-14 13:22)
Proponuję żeby chipy były w kupach to będzie wiadomo kogo ścigać za ich nie sprzątnięcie.
9: anonim z IP: 78.88.32.* (2009-10-14 13:27)
Sama opłata za posiadanie psa nie koniecznie jest zła. Podstawową wadą jest uznaniowość urzędników - w jednej gminie się płaci - w innej nie. A co z równym traktowaniem obywateli? Co więcej kupuję psa gdy nie ma opłaty, a za rok może się okazać, że została wprowadzona - jak nie chcę jej płacić to muszę psa oddać do schroniska?
Właściciel psa powinien mieć obowiązek sprzątania po psie - obowiązek ten powinien być egzekwowany. Miasto nie powinno pobierać opłaty za posiadanie psa. Taka opłata nie jest niczym uzasadniona.
W przypadku psów trzymanych w blokach spółdzielnia mogłaby pobierać opłatę za psa, ponieważ pies tak jak człowiek brudzi klatki schodowe, korzysta z windy itd. Dodatkowo właściciel psa który wysikał się na klatce powinien zapłacić za jej odnowienie - tak samo jak młodociany złapany na malowaniu ścian.
Ps. Nie cierpię psów w blokach - leją po klatkach - szczekają w nocy - koszmar
10: ela z IP: 83.143.163.* (2009-10-14 13:45)
Najpierw psy a później MY.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?