Podatnik ma podpisaną umowę z operatorem internetu. Wynika z niej m.in., że operator wystawia fakturę za sieć dopiero po otrzymaniu zapłaty od podatnika. Podatnik nie wie, czy w takiej sytuacji ma prawo w rocznym PIT skorzystać z ulgi internetowej.

Ma takie prawo. Potwierdza to również Grzegorz Ogórek, ekspert podatkowy w PricewaterhouseCoopers, który wskazuje, że przepisy ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.) nie uzależniają możliwości korzystania z ulgi od momentu wystawienia faktury, ale zaistnienia rzeczywistej wpłaty i faktu otrzymania w ogóle faktury VAT (w ramach jednego roku podatkowego).

- Należy pamiętać o tym, że faktura ma jedynie dowodzić istnienia należności z tytułu korzystania z internetu i nie jest dowodem poniesienia wydatku - tłumaczy Grzegorz Ogórek.

Dla urzędu skarbowego dowodem poniesienia wydatku będzie dokument poświadczający zapłatę tej należności. W przypadku gdy podatnik najpierw dokonuje zapłaty za korzystanie z sieci, a dopiero potem otrzymuje fakturę VAT, może korzystać z ulgi internetowej, ponieważ wskazane warunki zostały spełnione, tj. nastąpiła płatność i podatnik otrzymał fakturę VAT.

Ekspert dodaje, że faktura VAT uprawniająca do skorzystania z ulgi internetowej powinna precyzować, jaka część płatności dotyczy korzystania z internetu, a jaka ewentualnie innych wydatków. Jeżeli podatnik płaci ryczałtem jedną kwotę za pakiet obejmujący nie tylko korzystanie z internetu, ale jeszcze innych mediów, np. telefonu, telewizji, to może skorzystać z tej ulgi, pod warunkiem że uzyska od operatora fakturę, która wyszczególnia kwotę wydatku związaną z korzystaniem z internetu. Zdaniem organów podatkowych jedynie osoba wyszczególniona na fakturze może skorzystać z ulgi internetowej i dotyczy to również małżonków.

- Natomiast sądy administracyjne, wypowiadając się w tej sprawie, orzekły, że w przypadku małżonków dokonujących wydatków na internet z majątku wspólnego mogą, każde odrębnie, korzystać z ulgi internetowej nawet, jeżeli na fakturze widnieje tylko nazwisko jednego z małżonków - podsumowuje Grzegorz Ogórek.