Nowelizacja do nowelizacji nie byłaby niczym nowym. Dwa lata temu parlament tuż przed świętami Bożego Narodzenia przyjął zmiany do uchwalonych ledwie kilka tygodni wcześniej przepisów wprowadzających 70-proc. podatek od odpraw dla menedżerów.

Równie szybko trzeba było nowelizować przepisy o zagranicznych spółkach kontrolowanych (z ang. CFC), gdy się okazało, że wskutek trzydniowego opóźnienia w publikacji nowe zasady nie wejdą w życie od 1 stycznia 2015 r. Naprawienie błędu musiało być równie błyskawiczne.

Będzie nowela

Teraz resorty finansów i rozwoju planują podobną akcję legislacyjną – w przepisach dotyczących opodatkowania firm rodzinnych. Kilka dni temu w specjalnym komunikacie przyznały, że brak możliwości amortyzowania majątku dziedziczonego lub otrzymanego w darowiźnie byłby dużym ciosem dla rodzinnych biznesów.

Co innego zakłada uchwalona już nowelizacja ustaw o PIT, CIT i ryczałcie ewidencjonowanym. Znalazł się w niej przepis, który uniemożliwiłby od 2018 r. amortyzację majątku otrzymanego w spadku lub w darowiźnie.

– Bliscy, którzy odziedziczą majątek lub przekazują go sobie w darowiźnie, będą mogli nadal korzystnie rozliczać koszty podatkowe – zapewniły oba resorty.

Dotychczasowe zasady amortyzacji przez spadkobierców mają zostać przywrócone ze skutkiem od 1 stycznia 2018 r. Ma to nastąpić wraz z uchwaleniem ustawy o zarządzie sukcesyjnym, nad którym pracuje resort rozwoju.

Nawet jeśli nowe przepisy wejdą w życie później, to te o amortyzacji odziedziczonego majątku mają obowiązywać ze skutkiem od początku przyszłego roku – wynika z komunikatu.

Oba ministerstwa zapewniły też, że opracują rozwiązanie, które pozwoli kontynuować amortyzację także tym członkom rodziny, którzy otrzymują majątek w darowiźnie.

Co z wkładami pieniężnymi

Skoro ma być nowelizacja do nowelizacji, to powinna ona objąć również nowy przepis dotyczący wnoszenia wkładów do spółek – sugerują eksperci po przeczytaniu naszego wczorajszego artykułu „CIT-em we wspólników. Kto zainwestuje, ten zapłaci” (DGP nr 220/2017).

Zdaniem doradców podatkowych zmiana w art. 12 ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT to ewidentny błąd ustawodawcy. Zakłada bowiem opodatkowanie wszelkich wkładów do spółek kapitałowych – nie tylko, jak dziś, niepieniężnych (czyli np. w postaci maszyn i urządzeń), ale i pieniężnych.

Ministerstwo Finansów nie zgadza się z taką interpretacją zmienionego przepisu. W stanowisku przesłanym wczoraj naszej redakcji resort wyjaśnił, że przychód powstanie wyłącznie w przypadku wniesienia do spółki lub spółdzielni wkładu niepieniężnego. – Celem zmiany jest bowiem opodatkowanie, na moment wniesienia wkładu, ewentualnego dochodu („cichych rezerw”). W przypadku wniesienia wkładu pieniężnego takie rezerwy nie powstają – wyjaśniło Ministerstwo Finansów. Zdaniem resortu wynika to zarówno z istoty nowej regulacji (jej celu), jak i z jej brzmienia.

Zdaniem ekspertów ministerialna wykładnia, choćby najbardziej słuszna, nie zastąpi jednak przepisu. A ten brzmi, jak brzmi i wymaga szybkiej nowelizacji.

W kontrze do ulgi B+R...

Prawnicy twierdzą, że resort powinien też zmienić nowe przepisy wprowadzające limit wydatków na usługi niematerialne (np. licencyjne, zarządzania i kontroli).

Zgodnie z nowelizacją do kosztów podatkowych będzie można w całości zaliczać wydatki na powyższe usługi, o ile nie przekroczą 3 mln zł rocznie. Nadwyżka natomiast będzie objęta limitem w wysokości 5 proc. podatkowej EBITDA. Limitowane mają być koszty ponoszone na rzecz podmiotów powiązanych z podatnikiem. Ograniczeń nie będą musieli stosować podatnicy, którzy posiadają decyzję w sprawie uznania prawidłowości wyboru i ustalania ceny transakcyjnej (APA) i nabywający usługi (np. doradcze, reklamowe, przetwarzania danych, udostępnienie licencji) od podmiotów zewnętrznych.

– Intencja jest jasna – mówi Piotr Wiewiórka, lider zespołu ds. cen transferowych i partner w PwC. – Ministerstwo chce w ten sposób zapobiegać wyprowadzaniu zysków za granicę. Dotychczas resort kontrolował podatników i stosował przepisy dotyczące cen transferowych.

Jednak nowe regulacje uderzą w podmioty, które pełnią bardziej skomplikowane funkcje, czyli np. centra badawczo-rozwojowe.

– To zmiana stojąca w kontrze do rozszerzenia ulgi na badania i rozwój oraz do dotychczasowego podejścia rządu, który chce promować nowoczesne gałęzie gospodarki – zwraca uwagę Piotr Wiewiórka.

Z kolei, zdaniem Centrum Cen Transferowych, ograniczenie w odliczaniu kosztów usług niematerialnych będzie istotnie zmniejszało atrakcyjność inwestycji zagranicznych w Polsce. Większość opłat licencyjnych i usług wewnątrzgrupowych jest bowiem niezbędna do prowadzenia działalności produkcyjnej i dystrybucyjnej.

...oraz fuzji i przejęć

Zdaniem Patrycji Goździowskiej, doradcy podatkowego i partnera w SSW, należy pilnie zmienić przepis, który przewiduje, że nie będzie dłużej możliwe zaliczanie do kosztów podatkowych odsetek wypłacanych w związku z nabyciem spółek (pisaliśmy o tym przedwczoraj w artykule „Fiskalny cios w rynek fuzji i przejęć”, DGP nr 219/2017).

– Uznanie wszystkich tego rodzaju działań restrukturyzacyjnych za mające na celu unikanie opodatkowania jest zbyt daleko idącym uproszczeniem. Mechanizm ten jest powszechnie stosowany nie tylko ze względu na korzyści podatkowe, ale głównie ze względu na korzyści dla banków, które kredytują fuzje i przejęcia – wskazuje ekspertka. Zwraca uwagę na to, że organy skarbowe mają już narzędzia do walki z agresywną optymalizacją w tym zakresie (klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania).

Także w PIT

Konieczne są zmiany w przepisach programów motywacyjnych, bo są one niezgodne z założeniami ustawodawcy – uważa dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł & Współpracownicy Doradztwo podatkowe.

Z kolei Marek Jarocki, partner w dziale doradztwa podatkowego EY, za nieodzowne uważa przywrócenie możliwości odliczania 50-procentowtch kosztów uzyskania przychodu przez np. projektantów maszyn, robotów, inżynierów. – Gospodarka wymaga innowacyjnego i twórczego myślenia/działania nie mniej niż kultura, sztuka czy nauka – komentuje ekspert.

Zapewne opodatkowanie wkładów pieniężnych nie jest intencją ustawodawcy, tylko legislacyjnym zaniedbaniem. Niemniej w obecnym brzmieniu norma wygląda tyleż kuriozalnie, co groźnie

Przepisy nieprecyzyjne i o wątpliwym skutku

Naszym zdaniem pilnej zmiany wymagają następujące przepisy ustawy o CIT:

Art. 12 ust. 1 pkt. 7, czyli wkłady pieniężne

Planowana zmiana polega na usunięciu wyrazów „w przypadku wniesienia do spółki albo do spółdzielni wkładu niepieniężnego w innej postaci niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część”, co literalnie skutkuje opodatkowaniem każdego typu wkładu do spółki kapitałowej, także wkładu pieniężnego po stronie wnoszącego. Zapewne nie jest to intencją ustawodawcy, lecz legislacyjnym zaniedbaniem. Niemniej w obecnym brzmieniu norma wygląda tyleż kuriozalnie, co groźnie.

Teoretycznie nadal da się wywieść z systemu opodatkowania CIT, że wkładowi pieniężnemu traktowanemu jako przychód powinien towarzyszyć równej wysokości koszt „jego pozyskania”. Różnice między tymi wartościami są bowiem domeną świadczeń niepieniężnych.

Podobnie, w przypadku przyszłego zbycia udziałów, powstałby nowy przychód i wówczas także powinno wspólnikowi przysługiwać prawo do rozpoznania kosztu w wysokości ceny objęcia udziałów, czyli wartości wkładu.

W praktyce należy się jednak spodziewać trudności z forsowaniem neutralności podatkowej wkładów pieniężnych przy obecnie zaproponowanym, ułomnym kształcie regulacji, kreującej niepotrzebne ryzyko dla podatników.

art. 17 ust. 1 pkt. 57g, czyli przychody z nieruchomości

Nowy przepis wyłącza zwolnienie z podatku zamkniętych funduszy inwestycyjnych (i zrównanych z nimi) w przypadku osiągania dochodów z nieruchomości, o których mowa w nowym art. 24b ust. 1. Tymczasem art. 24b ust. 1 nie odnosi się do dochodów, lecz przychodów z nieruchomości (tzw. podatek minimalny od nieruchomości biurowych i handlowych). Wobec tego nie jest jasne, czy art. 17 ust. 1 pkt 57g ma być stosowany do dochodów, czy raczej nieruchomości, o których mowa w art. 24b. Przypuszczalnie chodzi o tę drugą ewentualność. Brak precyzji tych kluczowych dla sektora nieruchomości komercyjnych uregulowań może skutkować poważnymi sporami przy ich stosowaniu.

Art. 15c, czyli finansowanie dłużne

Zjawisko niedostatecznej kapitalizacji zostało unormowane niemal w całości od zera, w istotny sposób ograniczając możliwość zaliczenia do kosztów podatkowych kosztów obsługi długu, co dla niektórych branż może okazać się szczególnie dotkliwe. Nie dyskutując z samym zakresem merytorycznej zmiany, należy zwrócić uwagę na znaczną komplikację, z jaką należy liczyć się po 1 stycznia 2018 r. W istocie bowiem, co wynika z przepisów przejściowych, podatnicy będą korzystać z aż trzech różnych reżimów regulujących odliczalność odsetek, w zależności od ich sytuacji (np. roku podatkowego), tj. według przepisów obowiązujących w latach: 2015, 2017 lub 2018.

Art. 15e, czyli dyskryminacja działających w koncernach

Nowa regulacja dyskryminuje koszty usług doradczych i innych niematerialnych ponoszonych pośrednio lub bezpośrednio na rzecz podmiotów powiązanych, które nie będą mogły przekroczyć 5 proc. dochodu podatkowego w danym roku. To norma, która spowoduje znaczny wzrost efektywnego opodatkowania polskich firm, będących częścią międzynarodowych koncernów wielu branż, gdzie wiele funkcji podlega centralizacji i outsourcingowi.

Norma jest bardzo kontrowersyjna, bo czymże różni się zakup np. usług przetwarzania danych w branży IT od zakupu surowców metalurgicznych w przemyśle? Rozumiemy, że usługi niematerialne są wrażliwe na nadużycia podatkowe, należałoby jednak unikać uregulowań silnie obniżających konkurencyjność całych dziedzin gospodarki. Łańcuch tworzenia wartości w grupach podmiotów powiązanych powinien być pod dokładną kontrolą i już się pod taką znajduje, m.in. dzięki regulacjom dotyczącym obejścia prawa, cen transferowym czy niedostatecznej kapitalizacji. Artykuł 15e może ten łańcuch w wielu korporacjach rozerwać.