Morawiecki na tropie cen transferowych: Fiskus wychwyci podejrzane transakcje firm

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki, Bartek Godusławski12.10.2017, 07:40; Aktualizacja: 12.10.2017, 08:50
Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawieckiźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Po uszczelnieniu VAT i CIT resort finansów bierze pod lupę podejrzane transakcje zawierane przez powiązane ze sobą firmy. Przyglądał się im będzie specjalny departament w MF.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • olo(2017-10-12 08:47) Zgłoś naruszenie 154

    za mnożnik 1.61 to niech pan Morawiecki sam sobie szuka oszustów!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Pracownik Orzecznictwa w Skarbowości(2017-10-12 10:33) Zgłoś naruszenie 184

    Już widzę te kadry rzucające się na ściganie oszustów. System wynagrodzenia w skarbowości działa demotywująco. W skarbówce jest zapaść, tylko rządzący tego jeszcze nie widzą. Po pierwsze. To nic, że od orzecznika wymaga się znajomości przepisów, lepiej i bezstresowo pracować jako sekretarka, kierowca czy archiwista. W SKARBOWOŚCI czy pracujesz w orzecznictwie czy jako kierowca,archiwista, wklepywacz deklaracji czy sekretarka dostajesz ten sam mnożnik (czyli porównywalne wynagrodzenie). Wniosek - lżejsza praca jest w urzędzie gdziekolwiek indziej niż w orzecznictwie. Ludzie nie chcą już pracować w orzecznictwie. Po drugie. Przeciętny urzędnik w orzecznictwie zarabia o 100 - 200 zł więcej niż pan na kasie w biedronce. Ci co mieli odwagę już dawno się wynieśli. Najmłodsi to często ludzie przed 40.Z tych ludzi większość to osoby które mają małą wydajność z uwagi na brak kwalifikacji i motywacji do ich podwyższania, czy z uwagi na choroby, ociężałość przedemerytalną, a druga mniejsza część to wypaleni tym, że mimo starania się i tak nie awansują, więc w pewnym momencie po prostu zaczynają być zobojętniali i bierni. Czasem zdarza się młodsza osoba - przed 30, ale jego należy wpasować do jednej z tych kategorii: 1) staż ma mniejszy niż 2 - 3 lata, uczy się na doradcę podatkowego i planuje niedługo odejść, 2) matka z dzieckiem, której w większości przypadków nie ma w pracy bo jest na opiece, 3) osoba mało przydatna z uwagi na braki intelektualne lub kwalifikacje, ale można na nią chociaż sprawy przypisać, a i na szkolenie kogo jest wysłać, więc inni mają mniejsze obciążenie. Oprócz realnie niskiej pensji w istocie w przeciągu 2 lat doszło do jej rzeczywistej degradacji. Pomijając, że pensje te są coraz niższe z uwagi na inflację (a nie ma wyrównania pensji jak 10 lat kiedyś o inflacyjne), to dodatkowo właściwie zlikwidowano realny system premii. Premie wynoszą gdzieś około 100 zł za miesiąc brutto. Podsumowując. W orzecznictwie jest gigantyczna zapaść. Demotywacja do pracy. Szerzy się defetyzm, a większość szuka tylko sposobów jakby się z niego wynieść, czy to do innego działu czy odchodząc z urzędu. Zostają ci co im się nie udaje lub nieliczni pasjonaci tematu. Dlatego jeżeli sytuacja się nie zmieni, to system skarbowości się rozsypie. Mogą wymyślać niestworzone procedury pilnujące nad przestrzeganiem podatku, ale nie będzie kto miał ich wdrażać, kontrole będą wykonywane proforma, dla statystyki, bez kontroli ludzie przestaną obawiać się płacić podatki. Pracownik orzecznictwa w Skarbowości

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • X(2017-10-12 12:13) Zgłoś naruszenie 40

    A jak zmieni pracę to pomoże to w sytuacji którą opisał?

    Odpowiedz
  • cd(2017-10-12 12:56) Zgłoś naruszenie 93

    P.Morawiecki, mniej na zbrojenia, więcej na ochronę zdrowia. Dla każdego obywatela zdrowie jest rzeczą najważniejszą. Bezpieczeństwo jest też ważne, ale bez przesady. Nie wychodźmy przed szereg, tylko po to aby się przypodobać USA.

    Odpowiedz
  • a(2017-10-12 14:22) Zgłoś naruszenie 92

    A co z transferem pieniędzy podatników ze spółek Skarbu Państwa dla Polskiej Fundacji Narodowej na bilbordy anty sądowe? Tego inteligentny i bystry syn legendy Solidarności nie wytropił? Gazet nie ma czasu czytać i bilbordów nie dostrzegł.

    Odpowiedz
  • ISLA(2017-10-13 13:17) Zgłoś naruszenie 30

    TOTALNA INWIGILACJA,PAŃSTWO POLICYJNE I CENZUROWANIE MEDIÓW, TAK WYGLĄDA DZISIAJ ALBO BĘDZIE WYGLĄDAĆ POLSKA POD RZĄDAMI PISUARÓW,NADZIEJA TYLKO W TYM ,ŻE ZA DWA LATA PRZEGRANE PRZEZ NIĄ Z KRETESEM UMOWY I SZANSA NORMALIZACJI!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • Witold(2017-10-15 22:08) Zgłoś naruszenie 10

    Totalna masakra. Teraz już nie mam wątpliwości i uciekam z biznesem na Cypr, bo tutaj wystarczy chwila nieuwagi i zrobią z ciebie oszusta.

    Odpowiedz
  • XYZ(2017-10-19 08:08) Zgłoś naruszenie 00

    Tu nie chodzi o jakieś PIS czy PO. Problem kadrowy zaczął się już wcześniej teraz sie jedynie rozwija. Karuzele były wykrywane również za rządów PO, nie było jedynie przepisów wzmacniających z nimi walkę. To co słyszysz w mediach o wzmocnieniu wykrywania karuzel to mit. Sejm przyjął jedynie przepisy, które chwilowo odstraszyły część uczestniczących w karuzelach. Spokojnie pojawią się nowe grupy. Możesz tworzyć piękne przepisy, ale nie mając ich jak wykonać, bo nie mając kadry pozostaną one jedynie pięknymi przepisami w teorii, bo jeżeli nikt nie będzie się już zupełnie starał w szukaniu chociażby karuzel, to one staną się powszechne. Oczywiście można powiedzieć idź zmień pracę i wielu tak robi, ale co to zmieni w rozwiązaniu problemu?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama