Od kiedy obowiązuje

Cel wprowadzenia

Skutki dla podatników

Wdrożenie obowiązku przesyłania JPK_VAT co miesiąc, a pozostałych struktur JPK na żądanie

Duzi podatnicy muszą przesyłać JPK_VAT, a pozostałe struktury – na żądanie, od lipca 2016 r.

Mali i średni przesyłają od stycznia 2017 r. tylko JPK_VAT. Mikrofirmy zaczną to robić od stycznia 2018 r. Pozostałe struktury będą przesyłali na żądanie od lipca 2018 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 13 maja 2016 r. ordynacji podatkowej i niektórych innych ustaw (Dz.U. 2016 r. poz 846)

Uszczelnienie systemu poboru VAT. Fiskus otrzymuje w ten sposób ogromną ilość bieżących danych, które może analizować i wykorzystywać dla celów kontrolnych. Ułatwia mu to zarówno tzw. analizę ryzyka i kontrolowanie tylko podejrzanych firm, w tym rozbijanie karuzel podatkowych.

Przedsiębiorcy zostali zmuszeni do zainwestowania w swoje systemy informatyczne. Koszty są uzależnione od tego, na jakie modyfikacje się zdecydowali. Za to uczciwe firmy nie muszą obawiać się długotrwałej kontroli. Jeśli fiskus wykryje błędy, przesyła e-mailem bądź SMS. komunikaty o niezgodnościach. Przedsiębiorcy, którzy nie przekażą ewidencji VAT fiskusowi, muszą liczyć się z sankcjami karnymi za wykroczenie skarbowe bądź nawet przestępstwo skarbowe.

Przemysław Grzanka, ekspert w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC

Wprowadzenie comiesięcznego JPK_VAT, a także obowiązku przesyłania deklaracji VAT w formie elektronicznej powinno przyczynić się do poprawy i zwiększenia efektywności wykrywania nieprawidłowości i nadużyć. W ten sposób też fiskus wykonuje mniej kontroli wobec podatników rzetelnie rozliczających się z VAT. Ich kontakt z urzędnikami podatkowymi ogranicza się do czynności sprawdzających.

Konfiskata rozszerzona wyłudzonego mienia i mienia użytego do przestępstw skarbowych

Obowiązuje od 27 kwietnia 2017 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 23 marca 2017 r. kodeksu karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 768)

Konfiskata rozszerzona pozwala na:

● przepadek przedsiębiorstwa (firmy osoby fizycznej), przy pomocy którego popełniono przestępstwo,

● przeniesienie na oskarżonego ciężaru udowodnienia, że jego mienie pochodzi z legalnych źródeł (także mienie zgromadzone w ciągu 5 lat wstecz),

● przepadek mienia przekazanego osobom trzecim nieodpłatnie lub poniżej wartości rynkowej,

● przepadek mienia mimo braku możliwości wydania wyroku skazującego (np. w związku ze śmiercią sprawcy, jego ucieczką, chorobą psychiczną),

● natychmiastowe zabezpieczenie mienia na potrzeby późniejszej konfiskaty (tzw. zamrożenie prewencyjne),

● prowadzenie kontroli operacyjnej (m.in. podsłuchów) w celu ujawnienia mienia zagrożonego przepadkiem.

Zmiany mają uderzyć w oszustów gospodarczych oraz uniemożliwić czerpanie korzyści z nielegalnie zdobytych majątków. Sprawca sam będzie musiał dowieść, że zgromadzone przez niego mienie jest legalne. Konfiskata może objąć nie tylko majątek przestępców, ale i same firmy, które zostaną wykorzystane do popełnienia przestępstw, np. przez menedżerów.

Dr Jacek Drosik, doradca podatkowy w Ślązak, Zapiór i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Konfiskata rozszerzona jest swego rodzaju „odszkodowaniem”, ale nie jest skutecznym środkiem zapobiegającym wyłudzeniom. Oczywiście w założeniu ma ona zapobiegać przestępstwom, niemniej nieuczciwy podatnik nie liczy się z karą. Orzeczenie o przepadku korzyści, a zwłaszcza ściągnięcie jej równowartości, pozwoli natomiast Skarbowi Państwa wyrównać doznaną szkodę. Budżet może jednak zarobić podwójnie (bo zaległość podatkowa czy nienależnie wypłacony zwrot podatku i tak będzie egzekwowany). Ponadto, jeżeli nieuczciwy podatnik osiągnął korzyść kosztem podatków stanowiących dochód jednostek samorządu terytorialnego, to Skarb Państwa uzyska przysporzenie mimo braku faktycznego uszczerbku. Konfiskata grozi także temu podatnikowi, który nie osiągnął z przestępstwa żadnej korzyści. Wystarczy, że wykaże on zwrot podatku, który później organ podatkowy zakwestionuje.

Do 25 lat więzienia za VAT

Obowiązuje: od 1 marca 2017 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 10 lutego 2017 r. kodeksu karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 244)

Wprowadzenie nowej kategorii przestępstw polegających na:

● wystawianiu fikcyjnych faktur VAT,

● podrabianiu i przerabianiu faktur w celu użycia jako autentycznych,

● zagrożonych wysokimi karami więzienia.

Wysokość kary zależy od wartości pustych faktur:

● od 200 tys. do 1 mln zł – od 6 miesięcy do 8 lat więzienia,

● od 1 mln do 5 mln zł – nie mniej niż 3 lata więzienia,

● od 5 mln zł wzwyż, albo jeśli sprawca z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu – od 5 do 15 lat pozbawienia wolności,

● od 10 mln zł – nawet 25 lat więzienia.

Obok kary pozbawienia wolności możliwa jest także kara grzywny.

Zmiana ma zniechęcać do wyłudzania VAT, w szczególności przez zorganizowane grupy przestępcze, które narażają budżet na wielomiliardowe straty.

Daria Prygiel, radca prawny w WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Wysoka kara idealnie wpisuje się w pakiet zmian mających na celu zwalczanie wyłudzeń VAT (np. likwidacja kwartalnego rozliczania VAT, mechanizm odwrotnego obciążenia przy usługach budowlanych, częste kontrole i postępowania w podatku VAT i towarzyszące im zatrzymania zwrotów tego podatku, JPK). W mojej ocenie cały pakiet tych zmian, mających na celu walkę z wyłudzeniami sprawia, że wpływy z VAT są wyższe, a nie tylko samo wprowadzenie kary 25 lat pozbawienia wolności za fałszowanie faktur.

Jakub Ślązak, adwokat w Ślązak, Zapiór i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Zmiana ograniczyła się w zasadzie wyłącznie do zaostrzenia kar. Wprowadzono co prawda odrębne przestępstwa, które mają uderzyć wyłącznie w osoby fałszujące faktury VAT (bądź posługujące się takimi dokumentami w obrocie), ale wcześniej osoby te również mogły zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnoprawnej. Osobiście jestem sceptycznie nastawiony do tych regulacji, bo opierają się one na założeniu, że samo tylko zagrożenie surową karą sprawi, iż skala wyłudzeń się zmniejszy. Lepszym rozwiązaniem byłyby zmiany samej procedury karnej polegające na usprawnieniu przebiegu postępowań.

Powrót do sankcji za nierzetelne rozliczanie podatku VAT

Obowiązuje od 1 stycznia 2017 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 1 grudnia 2016 r. ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 2024)

Wprowadzenie dodatkowego zobowiązania w VAT w trzech wysokościach: 20, 30 i 100 proc.

Sankcje mają działać prewencyjnie i zniechęcać przed zaniżaniem podatku należnego, zawyżaniem podatku naliczonego lub zwrotu VAT.

Sankcja 30 proc. grozi także za niezłożenie deklaracji podatkowej oraz niewpłacenie kwoty podatku należnego.

Na niższą sankcję 20 proc. może liczyć ten, kto skoryguje rozliczenie lub złoży zaległą deklarację i wpłaci jednocześnie podatek.

Sankcje 20 proc. i 30 proc. dotyczy zarówno wystawców faktur, jak i odbiorców

Sankcja 100 proc. dotyczy wyłącznie odbiorców faktur (a nie ich wystawców).

Ryzykują nią podatnicy, którzy zawyżają VAT naliczony w oparciu o faktury:

● wystawione przez podmiot nieistniejący,

● stwierdzające czynności, które nie miały miejsca,

● podające kwoty niezgodne z rzeczywistością

● potwierdzające czynności pozorne, mające na celu obejście przepisów.

Agnieszka Bieńkowska, partner i doradca podatkowy w GEKKO TAXENS Doradztwo Podatkowe

Nie ma wątpliwości, że podmioty dokonujące wyłudzeń powinny podlegać sankcjom. Problem polega na tym, że domiar obejmuje większość nieprawidłowości zidentyfikowanych u podatnika w toku kontroli, a najniższa sankcja 20 proc. jest stosowana wtedy, gdy podatnik zgodzi się z urzędem i zdecyduje się skorygować swoje rozliczenia zgodnie z protokołem. Gdyby prawo podatkowe było jasne, a jego stosowanie nie budziło wątpliwości, można byłoby twierdzić, że takie podejście jest słuszne. Skoro podatnik popełnił błąd, to powinien za ten błąd zapłacić. Prawo podatkowe nie jest jednak jasne, a większość sporów nie dotyczy oczywistych błędów, lecz interpretacji przepisów. W praktyce więc sankcjonowana będzie niedoskonała jakość przepisów.

 

Wprowadzenie Krajowej Administracji Skarbowej

Obowiązuje od 1 marca 2017 r.

Podstawa prawna:

● ustawa z 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U. poz. 1947 ze zm.),

● ustawa z 16 listopada 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U. poz. 1948 ze zm.)

Reorganizacja administracji podatkowej i celnej dla większej ich skuteczności. Utworzone urzędy celno-skarbowe zajmują się przede wszystkim ściganiem oszustów podatkowych, m.in. wyłudzających VAT. Dzięki temu usprawniony został przepływ informacji oraz wprowadzona lepsza koordynacja działań.

Urzędy celno-skarbowe mają możliwość działania na terenie całego kraju. Nie muszą, jak urzędy kontroli skarbowej przed reformą, zwracać się do innych jednostek o zgromadzenie materiałów. Mogą to zrobić sami. Sprawniejszy jest również przepływ informacji z urzędów skarbowych, bo podlegają one temu samemu dyrektorowi izby administracji skarbowej, co urzędy celno-skarbowe.

Zmiany w zasadach kontroli nie powinny wpłynąć na uczciwie działające firmy. Weryfikacją prawidłowości ich rozliczeń nadal zajmują się urzędy skarbowe. Choć w praktyce – jak twierdzą doradcy podatkowi – zdarza się, że badają je również urzędy celno-skarbowe.

Inaczej jest w przypadku podmiotów nastawionych na unikanie opodatkowania lub wyłudzenia podatków, w tym VAT. Nimi zajmują się pracownicy i funkcjonariusze urzędów celno-skarbowych. Ich uprawnienia wykraczają poza kompetencje dotychczasowych inspektorów kontroli skarbowej i celników.

Michał Goj, partner w zespole postępowań podatkowych i sądowych w dziale doradztwa podatkowego EY

Reforma KAS na pewno może przyczynić się do zwalczania przestępstw na gruncie VAT. Ta regulacja wyposażyła urzędników w nowe narzędzia i usprawnione metody działania. Myślę, że kluczowa będzie tu szybkość i swoboda działania urzędników urzędów celno-skarbowych oraz koordynacja służb na poziomie izb administracji skarbowej. Możliwość wszczęcia kontroli bez zapowiedzi, policyjne uprawnienia, prawo do działania na terenie całego kraju bez potrzeby uzyskiwania specjalnych upoważnień, powinny ułatwić walkę z przestępczością.

Odmowa rejestracji i wykreślenie z rejestru VAT

Obowiązuje od 1 stycznia 2017 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 1 grudnia 2016 r. ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 2024).

Uzupełnieniem tej ustawy ma być nowelizacja niektórych ustaw w celu przeciwdziałania wyłudzeniom skarbowym. Jej projekt czeka na akceptację rządu i uchwalenie przez Sejm.

Podatnik nie jest rejestrowany dla celów VAT, gdy dane podane w zgłoszeniu rejestracyjnym okażą się niezgodne z prawdą albo urzędnik nie może skontaktować się z przedsiębiorcą lub jego pełnomocnikiem, a także wtedy, gdy podmiot zostanie uznany za nieistniejący.

Rozszerzono także katalog przesłanek pozwalających na wykreślenie podatnika z rejestru VAT.

Z rejestru są wykreślane podmioty, które:

● wystawiały tzw. puste faktury,

● brały udział w karuzelach podatkowych, wiedząc lub mając podstawy do tego, by o tym wiedzieć,

● zawiesiły działalność gospodarczą na co najmniej pół roku,

● nie złożyły deklaracji za pół roku albo złożyły je, lecz nie wykazały w nich sprzedaży ani zakupów,

Wkrótce przesłanką do wykreślenia ma być także wykorzystywanie rachunków bankowych i w SKOK-ach do wyłudzeń skarbowych (projekt ma być niedługo przyjęty przez rząd).

Podatnik, który zostanie wykreślony, nie odliczy podatku naliczonego.

Brak rejestracji lub utrata statusu podatnika VAT czynnego obniża także wiarygodność podatnika w oczach kontrahentów i grozi utratą kontraktów handlowych.

Agnieszka Bieńkowska, partner i doradca podatkowy w GEKKO TAXENS Doradztwo Podatkowe

Samą ideę kontrolowania prawdziwości danych podawanych w zgłoszeniu niewątpliwie ocenić należy pozytywnie, podobne mechanizmy funkcjonują w innych krajach i faktycznie powalają choćby na wstępną weryfikację zgłoszeń. Problem jednak tkwi w praktyce stosowania tych przepisów, a w zasadzie w tym, że z jakichś powodów uznano, że kontroli prawdziwości danych podanych przez podatnika urzędy dokonywać będą niejako znienacka, nie uprzedzając o niej podatnika i nie uzgadniając jej terminu. Tymczasem podatnik, który rozpoczyna działalność gospodarczą, rzadko kiedy może pozwolić sobie na to, aby siedzieć i czekać na wizytę fiskusa. Również system wykreśleń z rejestru podatników VAT wypełnił, zdaje się, zakładane przez fiskusa cele. Choć w przepisach brak jest regulacji, na podstawie których fiskus mógłby odmówić prawa do odliczenia VAT z faktury z tego jedynie powodu, że została wystawiona przez podmiot wykreślony w danym momencie z rejestru, w praktyce firmy boją się kupować od podatników VAT, którzy w prowadzonej przez MF bazie widnieją jako nieaktywni. Następuje więc swego rodzaju kontrola podatników przez samych podatników, a ci, którzy nie zdołają szybko uporać się z satysfakcjonującymi fiskusa wyjaśnieniami, tracą rynek.

Pakiety paliwowy i energetyczny

Obowiązują od 1 sierpnia 2016 r.

Podstawa prawna:

● ustawa z 7 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1052), zwana potocznie pakietem paliwowym,

● ustawa z 22 lipca 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1165), zwana potocznie pakietem energetycznym.

Celem pakietów było szybkie uderzenie w jeden, ale za to najbardziej dotkliwy mechanizm oszustw, wykorzystujący zasady opodatkowania wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw. Pakiet paliwowy wymaga zapłaty VAT w ciągu 5 dni. Stawia też inne wymogi firmom sprowadzającym paliwa z UE. Przed wprowadzeniem pakietów zdarzały się sytuacje, gdy na polskim rynku obrót paliwami podejmowały podmioty zagraniczne, które nie były polskimi podatnikami. W efekcie organy podatkowe nie mogły dochodzić od nich podatku. Z danych resortu finansów wynika, że pakiety: paliwowy i energetyczny przyniosły po roku ich obowiązywania ok. 2,5 mld zł dodatkowych wpływów budżetowych. Ilość oleju napędowego sprowadzanego do Polski z UE spadła o 40 proc. A to właśnie paliwo w dużej części służyło wyłudzeniom VAT.

Firmy sprowadzające paliwa z UE muszą dostosować się do nowych wymogów. Przede wszystkim muszą płacić VAT w ciągu 5 dni. Co więcej, podmioty wwożące paliwa do Polski muszą mieć siedziby na terytorium Polski i być zarejestrowane dla celów VAT w Polsce.

Musiały też zaktualizować koncesje na paliwo (pakiet energetyczny).

Szymon Parulski, doradca podatkowy, wspólnik w Parulski i Wspólnicy

Pakiet paliwowy miał duże znaczenie prewencyjne, które zostało spotęgowane faktycznymi kontrolami na wszystkich szczeblach obrotu i logistyki paliw. Oszuści oraz mniejsze podmioty nie byli w stanie spełnić warunków formalnych wynikających z pakietów: paliwowego i energetycznego. W efekcie znacząco wzrósł popyt na paliwo krajowe. Jednak w związku z dynamicznym rozwojem gospodarki popyt na olej napędowy jest tak duży, że dodatkowe, tańsze paliwo płynie do Polski spoza UE, ponieważ import paliwa nie jest objęty tymi regulacjami. Głównym źródłem ograniczenia szarej strefy w branży paliwowej jest, moim zdaniem, bardzo duża intensyfikacja i profesjonalizacja działań kontrolnych ze strony dawnych UKS i Służby Celnej. Do tego doszedł system monitorowania drogowego. Wszystko to spowodowało, że możliwości oszustw na paliwach silnikowych zostały bardzo ograniczone. Niestety, nadal możliwe są oszustwa w VAT na paliwie wyprodukowanym w kraju oraz celowa klasyfikacja paliw jako niepodlegających kontroli preparatów smarowych czy innych wyrobów ropopochodnych.

Pakiet alkoholowy

Obowiązuje od 27 kwietnia 2017 r.

Podstawa prawna: nowelizacja z 7 kwietnia 2017 r. ustawy o podatku akcyzowym (Dz.U 2017 r. poz. 937), zwana potocznie pakietem alkoholowym

Pakiet uderzył w jedno z najgroźniejszych oszustw akcyzowych. Wcześniej przestępcy mogli bardzo łatwo sprowadzić do Polski całkowicie skażony alkohol z innych krajów UE, który nie był objęty akcyzą, bo teoretycznie miał być składnikiem do produkcji kosmetyków bądź rozpuszczalników. Nigdy jednak do nich nie trafiał. Przestępcy odkażali denaturat i sprzedawali go jako zwykły trunek (np. nalewkę). Po zmianach zwolniony z akcyzy jest alkohol skażony tylko tzw. euroskażalnikiem albo jedną z metod uznanych przez polskiego fiskusa. Nie jest on tak łatwy do odkażenia.

Uderzyła przede wszystkim w oszustów, ale pośrednie jej skutki odczuli także producenci z niektórych branż, np. kosmetycznej.

Firmy sprowadzające do Polski skażony alkohol muszą rejestrować się jako podatnicy akcyzy i powiadomić urząd celno-skarbowy o planowanym nabyciu wewnątrzwspólnotowym.

Powinny tez prowadzić specjalny rejestr i przesyłać dane w nim zgromadzone do naczelnika urzędu skarbowego.

Krzysztof Orłowski, konsultant w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC

Pakiet alkoholowy wydaje się krokiem w dobrą stronę jako uzupełnienie pakietu przewozowego. Z pewnością przyczyni się z pewnością do eliminacji nieprawidłowości w obrocie tymi wyrobami. Pozytywnie należy także ocenić bieżące pozyskiwanie informacji o ilości alkoholu etylowego całkowicie skażonego, nabywanego z UE.

Pakiet przewozowy

Obowiązuje od 18 kwietnia 2017 r.

Podstawa prawna: ustawa z 9 marca 2017 r. o systemie monitorowania przewozu drogowego towarów (Dz.U. z 2017 r. poz. 708).

22 września weszło w życie rozporządzenie, które rozszerzyło zakres monitorowanych towarów m.in. o olej rzepakowy (Dz.U. z 2017 r. poz. 1178). Planowane są też dwie nowelizacje ustawy zakładające rozszerzenie zakresu jej obowiązywania. Jedna z nich (wprowadzająca obowiązek stosowania lokalizatorów) została przyjęta przez rząd 31 lipca 2017 r. i skierowana do Sejmu. Trwa też proces jej notyfikacji w Komisji Europejskiej. Rząd liczy na jej wejście w życie od 1 stycznia 2018 r. Druga nowelizacja (tzw. pakiet kolejowy) czeka na przyjęcie przez rząd.

Walka z wyłudzeniami w branżach wrażliwych na uszczuplenia w VAT i akcyzie. Przewóz drogowy tzw. towarów wrażliwych (paliwo, denaturat, susz tytoniowy, a od 22 września np. oleje rzepakowe) musi być zgłoszony w specjalnym elektronicznym rejestrze SENT. Niezgłoszenie towaru oznacza wysokie sankcje.

Od 2018 r. mają obowiązywać dwie kolejne nowelizacje ustawy. Pierwsza zmusi kierowców, którzy przewożą towary wrażliwe, do włączenia lokalizatorów GSM albo innych systemów, które pozwolą fiskusowi śledzić przewozy. Druga nowelizacja obejmie monitorowaniem przewozy kolejowe oraz rozszerzy zakres nadzoru m.in. na leki, aby zapobiec ich nielegalnemu wywozowi.

Zmiany objęły głównie branże transportową, paliwową i rolników, którzy sprzedawali susz tytoniowy. Wszyscy oni muszą pamiętać o obowiązku zgłoszenia przewozów w rejestrze SENT i liczyć się muszą z ustawowymi sankcjami (w niektórych przypadkach nawet w wysokości 46 proc. równowartości towaru).

 

Kiedy będzie obowiązywać

Cel wprowadzenia

Skutki dla podatników

Split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności

Ma zacząć obowiązywać od 1 kwietnia 2018 r. Projekt w tej sprawie przyjął już rząd.

Mechanizm podzielonej płatności ma przeciwdziałać nadużyciom i oszustwom podatkowym. Z założenia bardzo mocno utrudnia powstawanie nadużyć już na etapie samej transakcji. Jednocześnie przeciwdziała wyprowadzaniu pieniędzy za granicę. Split payment będzie polegał na tym, że kupujący będzie przelewał na zwykły rachunek sprzedawcy tylko kwotę netto. Natomiast równowartość podatku od towarów i usług przekaże na specjalne konto – rachunek VAT. Pieniądze na nim zgromadzone będą własnością sprzedawcy, ale dostęp do nich będzie ograniczony. W praktyce każdy podatnik VAT ma dostać dodatkowy rachunek, przeznaczony specjalnie dla podatku od towarów i usług (niezależnie od tego, czy będzie chciał korzystać z metody podzielonej płatności). Rachunek VAT założy bank lub spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa.

Split payment będzie dobrowolny. O przelaniu kwoty VAT na specjalny rachunek VAT będzie decydował nabywca towarów lub usług. Wskutek tego sprzedawca nie będzie mógł swobodnie dysponować kwotą VAT, a więc przeznaczyć jej na finansowanie swojej działalności. W ten sposób zostanie ograniczona płynność finansowa firm. Skorzystanie ze split paymentu ma być dla nabywcy przesłanką zachowania należytej staranności w VAT. Będzie go można stosować zarówno do regulowania całości zobowiązań, jak i ich części. Z konta VAT będzie można zapłacić podatek do urzędu skarbowego lub przelać kwotę odpowiadającą kwocie VAT z faktury otrzymanej od swojego kontrahenta. Projekt przewiduje zachęty do stosowania podzielonej płatności. Najważniejsza to szybkie zwroty nadwyżki podatku naliczonego nad należnym na rachunek VAT (w ciągu 25 dni). Ponadto nabywca, który zdecyduje się na zapłatę w systemie split payment, nie będzie podlegał odpowiedzialności solidarnej za VAT.

Jerzy Martini, doradca podatkowy i partner w kancelarii Martini i Wspólnicy

Mechanizm podzielonej płatności będzie kluczowym krokiem w zwalczaniu oszustw VAT. Będzie skutkował zdecydowanie większą kontrolą organów podatkowych nad przepływami kwot podatku. Szkoda, że rozwiązanie to jest wprowadzane tak późno. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest dokonywanie zwrotów nadwyżki podatku naliczonego na konto VAT. Dzięki temu zwroty VAT nie będą trafiały na „zwykłe” konta bankowe, z których oszuści mogliby z łatwością transferować kwoty podatku za granicę. Zdecydowanie należy natomiast skrócić termin zwrotu podatku na takie konta. Skoro zwroty dokonywane na konta VAT są bezpieczne z punktu widzenia fiskusa, nie ma podstaw do zwlekania aż 25 dni na dokonanie takiego zwrotu. System VAT nie powinien służyć do darmowego kredytowania się przez państwo kosztem podatników. Wydaje się więc, że termin 10 dni byłby zupełnie wystarczający.

Marta Szafarowska, doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens Doradztwo Podatkowe

Podzielona płatność spowoduje niewyobrażalne wręcz zawirowania w zakresie przepływów pieniężnych przedsiębiorców poprzez odseparowanie ich od możliwości korzystania – nawet jeśli jest to korzystanie tymczasowe – w skrajnych przypadkach z 1/5 wpływów. Czy skutkować będzie faktycznym zredukowaniem luki VAT, to już inna kwestia. Można podejrzewać, że organy będą się bliżej przyglądać tym podmiotom, które nie korzystają z podzielonej płatności. Niemniej jednak stosowanie podzielonej płatności bądź jej niestosowanie jest w dużej mierze uzależnione od tego, w jakiej branży działa dany podmiot. Przykładowo większość VAT należnego generowanego przez sieci handlowe nie będzie przechodziła przez podzieloną płatność, nawet jeśli nabywca prowadzi działalność gospodarczą, ale płaci za zakupy kartą płatniczą bądź kredytową. Uważam więc, że nadzieje związana ze split paymentem są zbyt duże. To nie jest mechanizm, który chroniłby budżet przed istotną częścią schematów ukierunkowanych na wyłudzenie podatku. Szanse na to istniałyby wtedy, gdyby system ten był obowiązkowy.

STIR, czyli System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej

Trwają prace nad projektem nowelizacji niektórych ustaw mającym na celu zapobieganie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Rząd ma się nim zająć wkrótce. Wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dz.U.

Chodzi o uderzenie w przestępców, którzy wykorzystują rachunki prowadzone w bankach i SKOK-ach do wyłudzeń VAT. Rachunki będą mogły być blokowane na 72 godziny, ale szef KAS będzie mógł przedłużyć blokadę na kolejne 3 miesiące. Rząd liczy, że w ciągu 10 lat zyska dla budżetu ponad 47 mld zł.

Właściciele rachunków, którzy wykorzystują je do celów oszustw podatkowych, będą musieli liczyć się z szybką blokadą konta.

Michał Antoniak, doradca podatkowy

Co do zasady oceniam zmianę pozytywnie, bo powinna ułatwić walkę z przestępcami podatkowymi. Brakuje jednak kilku istotnych elementów, które powinny znacznie ułatwić fiskusowi uszczelnianie systemu podatkowego. W szczególności poza głównym obszarem zainteresowań MF pozostają podatki dochodowe, a przecież luka w budżecie z tego tytułu jest porównywalna z luką w VAT. Przykładowo nie jest jasne, dlaczego zrezygnowano z przekazywania do STIR informacji w zakresie rezydencji podatkowej klientów oraz beneficjentów rzeczywistych (w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy).

Wprowadzenie kas fiskalnych online

Projekt nowelizacji ustawy o VAT i prawa o miarach ma wejść w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia w Dz.U., ale w praktyce obecne kasy fiskalne będą wymieniane na urządzenia działające online stopniowo:

● stacje benzynowe, mechanicy samochodowi i wulkanizatorzy – już od 1 stycznia 2019 r.,

● podatnicy z branży gastronomicznej i budowlanej – od lipca 2019 r.

● podatnicy z branż kosmetycznej i fryzjerskiej, a także zarabiający na krótkotrwałym zakwaterowaniu oraz świadczący usługi fitness – od 1 stycznia 2020 r.

Pozostali podatnicy będą wymieniać urządzenia stopniowo. Po 2022 r. w ogóle już nie będzie można kupić innych urządzeń niż działające online.

Celem jest przeciwdziałanie szarej strefie i walka z pustymi fakturami. Nowy rodzaj kas pozwoli fiskusowi na ciągłe, zautomatyzowane i bezpośrednie przesyłanie informacji z kas. Dane te będą spływały w czasie rzeczywistym do centralnego repozytorium KAS, a więc centralnego systemu informatycznego prowadzonego przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej, po czym będą analizowane. Na ich podstawie podatnicy będą typowani do kontroli. Dane będą zawierały tzw. znacznik geograficzny (fiskus będzie wiedział, w którym miejscu funkcjonuje dana kasa) oraz czasowy, co pozwoli na dokonywanie szczegółowych analiz, wskazujących, czy dany podatnik ewidencjonuje sprzedaż na kasie rejestrującej, czy ewidencjonuje tylko jej część.

Podatnicy będą musieli mieć się na baczności i ewidencjonować każdą sprzedaż. Obowiązek wymiany kas fiskalnych będzie się wiązać z dodatkowymi koszami, ale przedsiębiorcy będą mieli wyższą ulgę na zakup urządzenia – 1000 zł (dziś – 700 zł).

Piotr Ślęzak, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji

Zmiany są bardzo korzystne dla fiskusa i podatników. Kasy online będą oznaczały likwidację tzw. pustych faktur. Faktury będzie można wystawić dla przedsiębiorców jedynie do paragonów, na których podczas emisji umieszczono NIP nabywcy. Z kolei podatnicy zostaną uwolnieni od wielu uciążliwych obowiązków raportowania danych administracji skarbowej. Projekt odzwierciedla też kierunek prac nad technicznym projektem rozporządzenia ministra rozwoju i finansów w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące. Co do kierunku i zasady te oba projekty są ze sobą zgodne, z kilkoma wyjątkami, które przede wszystkim dotyczą przepisów przejściowych i końcowych. Jeśli chodzi o przepisy przejściowe, to mamy do czynienia z niezgodnością dotyczącą terminów ważności homologacji dla kas rejestrujących. Ustawa ogranicza ich ważność do końca 2018 r. dla kas z kopią papierową oraz do końca 2022 r. dla kas z elektroniczną kopią paragonów. W projektowanym rozporządzeniu zapisano to zupełnie inaczej. Poza tym projekt rozporządzenia technicznego powinien zostać uzupełniony o pojęcia wprowadzane przez ustawę, takie jak np. Centralne Repozytorium KAS.

Dodatkowe wykazy podatników wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT

Trwają prace nad projektem nowelizacji niektórych ustaw mającym na celu zapobieganie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych. Wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw (najprawdopodobniej 1 stycznia 2018 r.).

W 2018 r. powinny już funkcjonować publiczne rejestry podatników wykreślonych z rejestru VAT (i tych, którym odmówiono rejestracji), jak też tych, którzy zostali do niego przywróceni. Oba ma prowadzić szef KAS. W pierwszym będzie podana data odmowy rejestracji albo wykreślenia z listy oraz podstawa prawna. Ci, którzy odzyskają status podatnika VAT, zostaną przeniesieni do drugiego wykazu.

W obu wykazach mają się znaleźć imiona i nazwiska właścicieli (wspólników) firmy, jej nazwa, a także imiona i nazwiska osób uprawnionych do reprezentacji, w tym prokurentów. Dodatkowo każda osoba zostanie oznaczona numerem PESEL bądź NIP, będzie podany numer REGON firmy i numer wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym. W wykazach znajdziemy też adres siedziby lub miejsca zamieszkania albo stałego miejsca prowadzenia działalności przez podatnika.

Wprowadzenie Rejestru Należności Publicznoprawnych

Zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

Podstawa prawna: ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 217 r. poz. 933)

W RNP będą ujawniane nazwiska i nazwy firm dłużników, których zaległości wobec budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego przekroczyły 5 tys. zł. Wbrew pierwotnym założeniom nie będą w nim ujmowane zaległe składki ZUS. RNP ma zachęcić dłużników do szybkiego regulowania zaległości oraz pomóc przedsiębiorcom w weryfikowaniu rzetelności kontrahentów. Dane nie będą jednak ogólnodostępne. Informacje o przedsiębiorcy będzie można uzyskać po uwierzytelnieniu się na Portalu Podatkowym za pomocą profilu ePUAP lub kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Dla wierzycieli:

Będą mogli sprawdzić, czy kontrahent na bieżąco reguluje należności publicznoprawne. Z zaległościami osoby fizycznej wolno będzie zapoznać się po uzyskaniu jej zgody (ważna przez 60 dni). W przeciwnym wypadku grozi grzywna – nawet 30 tys. zł.

Dla dłużników:

Dłużnik, którego zaległości przekroczą 5 tys. zł, otrzyma ostrzeżenie o „zagrożeniu ujawnieniem w rejestrze”. Na uregulowanie długu będzie miał 30 dni. Jeśli nie zapłaci, dane zostaną ujawnione, co może wpłynąć negatywnie na jego relacje z kontrahentami i obniżyć zdolność kredytową. W razie nieuprawnionego wycieku danych dłużnik będzie mógł żądać odszkodowania od Skarbu Państwa (na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym).

 

Kiedy będzie obowiązywać

Cel wprowadzenia

Skutki dla podatników

Split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności

Ma zacząć obowiązywać od 1 kwietnia 2018 r. Projekt w tej sprawie przyjął już rząd.

Mechanizm podzielonej płatności ma przeciwdziałać nadużyciom i oszustwom podatkowym. Z założenia bardzo mocno utrudnia powstawanie nadużyć już na etapie samej transakcji. Jednocześnie przeciwdziała wyprowadzaniu pieniędzy za granicę. Split payment będzie polegał na tym, że kupujący będzie przelewał na zwykły rachunek sprzedawcy tylko kwotę netto. Natomiast równowartość podatku od towarów i usług przekaże na specjalne konto – rachunek VAT. Pieniądze na nim zgromadzone będą własnością sprzedawcy, ale dostęp do nich będzie ograniczony. W praktyce każdy podatnik VAT ma dostać dodatkowy rachunek, przeznaczony specjalnie dla podatku od towarów i usług (niezależnie od tego, czy będzie chciał korzystać z metody podzielonej płatności). Rachunek VAT założy bank lub spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa.

Split payment będzie dobrowolny. O przelaniu kwoty VAT na specjalny rachunek VAT będzie decydował nabywca towarów lub usług. Wskutek tego sprzedawca nie będzie mógł swobodnie dysponować kwotą VAT, a więc przeznaczyć jej na finansowanie swojej działalności. W ten sposób zostanie ograniczona płynność finansowa firm. Skorzystanie ze split paymentu ma być dla nabywcy przesłanką zachowania należytej staranności w VAT. Będzie go można stosować zarówno do regulowania całości zobowiązań, jak i ich części. Z konta VAT będzie można zapłacić podatek do urzędu skarbowego lub przelać kwotę odpowiadającą kwocie VAT z faktury otrzymanej od swojego kontrahenta. Projekt przewiduje zachęty do stosowania podzielonej płatności. Najważniejsza to szybkie zwroty nadwyżki podatku naliczonego nad należnym na rachunek VAT (w ciągu 25 dni). Ponadto nabywca, który zdecyduje się na zapłatę w systemie split payment, nie będzie podlegał odpowiedzialności solidarnej za VAT.

Jerzy Martini, doradca podatkowy i partner w kancelarii Martini i Wspólnicy

Mechanizm podzielonej płatności będzie kluczowym krokiem w zwalczaniu oszustw VAT. Będzie skutkował zdecydowanie większą kontrolą organów podatkowych nad przepływami kwot podatku. Szkoda, że rozwiązanie to jest wprowadzane tak późno. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest dokonywanie zwrotów nadwyżki podatku naliczonego na konto VAT. Dzięki temu zwroty VAT nie będą trafiały na „zwykłe” konta bankowe, z których oszuści mogliby z łatwością transferować kwoty podatku za granicę. Zdecydowanie należy natomiast skrócić termin zwrotu podatku na takie konta. Skoro zwroty dokonywane na konta VAT są bezpieczne z punktu widzenia fiskusa, nie ma podstaw do zwlekania aż 25 dni na dokonanie takiego zwrotu. System VAT nie powinien służyć do darmowego kredytowania się przez państwo kosztem podatników. Wydaje się więc, że termin 10 dni byłby zupełnie wystarczający.

Marta Szafarowska, doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens Doradztwo Podatkowe

Podzielona płatność spowoduje niewyobrażalne wręcz zawirowania w zakresie przepływów pieniężnych przedsiębiorców poprzez odseparowanie ich od możliwości korzystania – nawet jeśli jest to korzystanie tymczasowe – w skrajnych przypadkach z 1/5 wpływów. Czy skutkować będzie faktycznym zredukowaniem luki VAT, to już inna kwestia. Można podejrzewać, że organy będą się bliżej przyglądać tym podmiotom, które nie korzystają z podzielonej płatności. Niemniej jednak stosowanie podzielonej płatności bądź jej niestosowanie jest w dużej mierze uzależnione od tego, w jakiej branży działa dany podmiot. Przykładowo większość VAT należnego generowanego przez sieci handlowe nie będzie przechodziła przez podzieloną płatność, nawet jeśli nabywca prowadzi działalność gospodarczą, ale płaci za zakupy kartą płatniczą bądź kredytową. Uważam więc, że nadzieje związana ze split paymentem są zbyt duże. To nie jest mechanizm, który chroniłby budżet przed istotną częścią schematów ukierunkowanych na wyłudzenie podatku. Szanse na to istniałyby wtedy, gdyby system ten był obowiązkowy.

STIR, czyli System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej

Trwają prace nad projektem nowelizacji niektórych ustaw mającym na celu zapobieganie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Rząd ma się nim zająć wkrótce. Wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dz.U.

Chodzi o uderzenie w przestępców, którzy wykorzystują rachunki prowadzone w bankach i SKOK-ach do wyłudzeń VAT. Rachunki będą mogły być blokowane na 72 godziny, ale szef KAS będzie mógł przedłużyć blokadę na kolejne 3 miesiące. Rząd liczy, że w ciągu 10 lat zyska dla budżetu ponad 47 mld zł.

Właściciele rachunków, którzy wykorzystują je do celów oszustw podatkowych, będą musieli liczyć się z szybką blokadą konta.

Michał Antoniak, doradca podatkowy

Co do zasady oceniam zmianę pozytywnie, bo powinna ułatwić walkę z przestępcami podatkowymi. Brakuje jednak kilku istotnych elementów, które powinny znacznie ułatwić fiskusowi uszczelnianie systemu podatkowego. W szczególności poza głównym obszarem zainteresowań MF pozostają podatki dochodowe, a przecież luka w budżecie z tego tytułu jest porównywalna z luką w VAT. Przykładowo nie jest jasne, dlaczego zrezygnowano z przekazywania do STIR informacji w zakresie rezydencji podatkowej klientów oraz beneficjentów rzeczywistych (w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy).

Wprowadzenie kas fiskalnych online

Projekt nowelizacji ustawy o VAT i prawa o miarach ma wejść w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia w Dz.U., ale w praktyce obecne kasy fiskalne będą wymieniane na urządzenia działające online stopniowo:

● stacje benzynowe, mechanicy samochodowi i wulkanizatorzy – już od 1 stycznia 2019 r.,

● podatnicy z branży gastronomicznej i budowlanej – od lipca 2019 r.

● podatnicy z branż kosmetycznej i fryzjerskiej, a także zarabiający na krótkotrwałym zakwaterowaniu oraz świadczący usługi fitness – od 1 stycznia 2020 r.

Pozostali podatnicy będą wymieniać urządzenia stopniowo. Po 2022 r. w ogóle już nie będzie można kupić innych urządzeń niż działające online.

Celem jest przeciwdziałanie szarej strefie i walka z pustymi fakturami. Nowy rodzaj kas pozwoli fiskusowi na ciągłe, zautomatyzowane i bezpośrednie przesyłanie informacji z kas. Dane te będą spływały w czasie rzeczywistym do centralnego repozytorium KAS, a więc centralnego systemu informatycznego prowadzonego przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej, po czym będą analizowane. Na ich podstawie podatnicy będą typowani do kontroli. Dane będą zawierały tzw. znacznik geograficzny (fiskus będzie wiedział, w którym miejscu funkcjonuje dana kasa) oraz czasowy, co pozwoli na dokonywanie szczegółowych analiz, wskazujących, czy dany podatnik ewidencjonuje sprzedaż na kasie rejestrującej, czy ewidencjonuje tylko jej część.

Podatnicy będą musieli mieć się na baczności i ewidencjonować każdą sprzedaż. Obowiązek wymiany kas fiskalnych będzie się wiązać z dodatkowymi koszami, ale przedsiębiorcy będą mieli wyższą ulgę na zakup urządzenia – 1000 zł (dziś – 700 zł).

Piotr Ślęzak, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji

Zmiany są bardzo korzystne dla fiskusa i podatników. Kasy online będą oznaczały likwidację tzw. pustych faktur. Faktury będzie można wystawić dla przedsiębiorców jedynie do paragonów, na których podczas emisji umieszczono NIP nabywcy. Z kolei podatnicy zostaną uwolnieni od wielu uciążliwych obowiązków raportowania danych administracji skarbowej. Projekt odzwierciedla też kierunek prac nad technicznym projektem rozporządzenia ministra rozwoju i finansów w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące. Co do kierunku i zasady te oba projekty są ze sobą zgodne, z kilkoma wyjątkami, które przede wszystkim dotyczą przepisów przejściowych i końcowych. Jeśli chodzi o przepisy przejściowe, to mamy do czynienia z niezgodnością dotyczącą terminów ważności homologacji dla kas rejestrujących. Ustawa ogranicza ich ważność do końca 2018 r. dla kas z kopią papierową oraz do końca 2022 r. dla kas z elektroniczną kopią paragonów. W projektowanym rozporządzeniu zapisano to zupełnie inaczej. Poza tym projekt rozporządzenia technicznego powinien zostać uzupełniony o pojęcia wprowadzane przez ustawę, takie jak np. Centralne Repozytorium KAS.

Dodatkowe wykazy podatników wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT

Trwają prace nad projektem nowelizacji niektórych ustaw mającym na celu zapobieganie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych. Wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw (najprawdopodobniej 1 stycznia 2018 r.).

W 2018 r. powinny już funkcjonować publiczne rejestry podatników wykreślonych z rejestru VAT (i tych, którym odmówiono rejestracji), jak też tych, którzy zostali do niego przywróceni. Oba ma prowadzić szef KAS. W pierwszym będzie podana data odmowy rejestracji albo wykreślenia z listy oraz podstawa prawna. Ci, którzy odzyskają status podatnika VAT, zostaną przeniesieni do drugiego wykazu.

W obu wykazach mają się znaleźć imiona i nazwiska właścicieli (wspólników) firmy, jej nazwa, a także imiona i nazwiska osób uprawnionych do reprezentacji, w tym prokurentów. Dodatkowo każda osoba zostanie oznaczona numerem PESEL bądź NIP, będzie podany numer REGON firmy i numer wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym. W wykazach znajdziemy też adres siedziby lub miejsca zamieszkania albo stałego miejsca prowadzenia działalności przez podatnika.

Wprowadzenie Rejestru Należności Publicznoprawnych

Zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

Podstawa prawna: ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 217 r. poz. 933)

W RNP będą ujawniane nazwiska i nazwy firm dłużników, których zaległości wobec budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego przekroczyły 5 tys. zł. Wbrew pierwotnym założeniom nie będą w nim ujmowane zaległe składki ZUS. RNP ma zachęcić dłużników do szybkiego regulowania zaległości oraz pomóc przedsiębiorcom w weryfikowaniu rzetelności kontrahentów. Dane nie będą jednak ogólnodostępne. Informacje o przedsiębiorcy będzie można uzyskać po uwierzytelnieniu się na Portalu Podatkowym za pomocą profilu ePUAP lub kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Dla wierzycieli:

Będą mogli sprawdzić, czy kontrahent na bieżąco reguluje należności publicznoprawne. Z zaległościami osoby fizycznej wolno będzie zapoznać się po uzyskaniu jej zgody (ważna przez 60 dni). W przeciwnym wypadku grozi grzywna – nawet 30 tys. zł.

Dla dłużników:

Dłużnik, którego zaległości przekroczą 5 tys. zł, otrzyma ostrzeżenie o „zagrożeniu ujawnieniem w rejestrze”. Na uregulowanie długu będzie miał 30 dni. Jeśli nie zapłaci, dane zostaną ujawnione, co może wpłynąć negatywnie na jego relacje z kontrahentami i obniżyć zdolność kredytową. W razie nieuprawnionego wycieku danych dłużnik będzie mógł żądać odszkodowania od Skarbu Państwa (na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym).

Dariusz Gałązka, biegły rewident, partner w Grant Thornton

Jest duża szansa na to, że RNP będzie dyscyplinować podmioty zalegające z należnościami publicznoprawnymi do ich uregulowania. Podatnik będzie miał bowiem do wyboru: albo uregulować zaległość, albo jej nie zapłacić i narazić przez to na szwank własną rzetelność w oczach kontrahentów, banków oraz innych instytucji finansowych (co negatywnie wpłynie na jego zdolność kredytową). Co prawda już dziś w obrocie gospodarczym podatnicy muszą często legitymować się zaświadczeniem o niezaleganiu w podatkach, ale wciąż jest grono podmiotów, którym taki dokument nie jest potrzebny.

Utworzenie Centralnej Bazy Rachunków

Projekt ustawy trafił do komisji prawniczej. Zasadniczo ustawa ma wejść w życie po upływie 26 miesięcy od ogłoszenia w Dz.U.

Ułatwienie wykrywania majątku pochodzącego z przestępstwa oraz umożliwienie szybkiego uzyskania przez komorników i organy egzekucyjne pełnej informacji o potencjalnych miejscach przechowywania majątku.

Do jednej bazy trafiłyby informacje o: rachunkach, umowach ubezpieczeń z elementami inwestycyjnymi, a także innych produktach służących gromadzeniu, przechowywaniu lub inwestowaniu środków finansowych.

Tomasz Michalik, doradca podatkowy i partner w MDDP

Centralna Baza Rachunków jako taka nie ma szczególnego znaczenia w walce z oszustwami w VAT. Natomiast w powiązaniu z innymi instrumentami typu jednolity plik kontrolny czy, ewentualnie, projekt systemu teleinformatycznego izby rozliczeniowej (STIR) na pewno przyczyni się do pozyskania przez organy podatkowe znacznie bardziej kompleksowej wiedzy o podatnikach i ich transakcjach oraz wykorzystywaniu przez nich środków finansowych. Rzecz jasna, baza nie będzie dotyczyć rachunków w bankach poza Polską. Tak więc nie przeceniałbym wartości samej bazy dla celów walki z oszustwami w VAT. Na pewno głównym powodem jej wprowadzenia nie będzie uszczelnianie systemu VAT.

Nowe kary za niewydawanie paragonów

Trwają prace nad projektem nowelizacji niektórych ustaw w celu zapobiegania wyłudzeniom skarbowym

Walka z szarą strefą.

Karę na sprzedawcę za brak rejestracji transakcji w kasie fiskalnej nakładałby nie tylko urzędnik skarbowy, lecz także pracownik inspekcji handlowej

Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i dyrektor w Grant Thornton

Z jednej strony, możliwość nakładania kar za niewydanie paragonu przez innych urzędników niż skarbowi, można postrzegać jako lepsze wykorzystanie zasobów administracji państwowej. Z drugiej jednak strony, to kolejny pomysł zmierzający w istocie do przeniesienia zadań będących w zakresie organów podatkowych na inne podmioty. Przypomnę tylko, że w MF trwają już prace w zakresie ustalenia przesłanek należytej staranności. Ich celem jest w praktyce przeniesienie na przedsiębiorców obowiązku weryfikowania kontrahentów pod kątem ich uczciwości oraz w zakresie dopełnienia obowiązków rejestracyjnych dla celów VAT i w GUS. Jeszcze niedawno słyszeliśmy o planach nałożenia na banki obowiązku codziennego przekazywania wyciągów z rachunków bankowych w formie JPK_WB. Wszystkie te działania oczywiście mają zabezpieczyć interes fiskusa i wpłynąć na zwiększone wpływy budżetowe. Ale odbywają się kosztem innych podmiotów, które muszą realizować dodatkowe zadania.

Zaostrzenie kar za przestępstwa akcyzowe

Trwają prace nad projektem zmian w kodeksie karnym skarbowym.

Zapobieganie niektórym oszustwom akcyzowym

Karane miałoby być już samo przygotowanie do popełnienia niektórych przestępstw skarbowych (np. produkcji i magazynowania towarów akcyzowych poza składem podatkowym). Kary mają grozić także za przechowywanie sfałszowanych banderoli lub upoważnień do ich odbioru. Obecnie przestępstwo paserstwa akcyzowego w ogóle nie dotyczy takich dokumentów.

Wojciech Pławiak, radca prawny, doradca podatkowy, partner w KDCP

Nowelizacja kodeksu karnego skarbowego była postulowana zwłaszcza przez branżę tytoniową od dłuższego czasu. Trzeba przyznać, że jest to akt, który nie był dotychczas na bieżąco dostosowywany do zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej. Rozszerzenie penalizacji zaostrzenie kar może ponownie przywróć rangę kodeksowi karnemu skarbowemu. Ograniczona wysokość kar doprowadziła bowiem do patologicznej sytuacji, że w poważniejszych sprawach zawsze zarzutom karnym skarbowym towarzyszą zarzuty karne (np. udział w zorganizowanej grupie przestępczej), aby grożąca kara stanowiła realną groźbę dla ew. sprawcy. Służy temu również rozszerzenie stosowania środków karnych. Jednak rozszerzenie możliwości orzeczenia przez sąd zakazu prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej może być niebezpieczne dla wszystkich przedsiębiorców – dotyczy bowiem przestępstwa nierzetelnego wystawienia faktury. Takie zarzuty są bardzo często stawiane już na etapie protokołu kontroli podatkowej. Propozycja uzupełnienia katalogu przepadków o maszyny wykorzystywane do nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych powinna spotkać się z pozytywnym odbiorem wśród rzetelnych podmiotów. Dotychczasowe akcje policji czy CBŚP likwidujące kolejne nielegalne fabryki papierosów w rzeczywistości kończyły się jedynie połowicznym sukcesem. Skonfiskowane maszyny wystawiane na licytacjach komorniczych niejednokrotnie wracały na czarny rynek.

Opodatkowanie akcyzą płynów do e-papierosów i produktów nowatorskich

Trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

Celem ma być lepsza kontrola państwa nad produkcją, przemieszczaniem i sprzedażą płynów do e-papierosów (tzw. liquidów) oraz wyrobów nowatorskich. Zasadniczo będą one musiały być produkowane w składzie podatkowym, a jeśli będą poza nim, to trzeba będzie płacić akcyzę w systemie przedpłaty. Ponadto liquidy zostaną objęte stawką 0,7 zł za 1 ml płynu (700 za 1 litr), a produkty innowacyjne stawką 298 zł za 1 kg. Ponadto wyroby te będą objęte obowiązkiem banderolowania.

Skutkiem będzie wzrost obciążeń administracyjnych dla producentów do płynów na e-papierosy i wyroby nowatorskie.

Zbigniew Sobecki, ekspert podatkowy w zespole ds. cła i akcyzy w KPMG w Polsce

E-papierosy oraz liquidy nie należą do kategorii wyrobów akcyzowych i nie podlegają unijnej zharmonizowanej akcyzie. Liquidy są różnie traktowane w różnych krajach UE, w większości z nich nie ma akcyzy na tego typu produkty, jednak każdy z krajów ma dużą swobodę w określaniu zasad opodatkowania tego typu wyrobów. Uwzględniając, że w krajach sąsiadujących z Polską nie wprowadzono takiego podatku, trzeba liczyć się z tym, że polscy użytkownicy e-papierosów będą zaopatrywać się za granicą, kupując przez internet, co odbije się na przychodach przedsiębiorców handlujących tymi wyrobami w Polsce.

Pakiet tytoniowy

Trwają prace nad nowelizacją ustawy o podatku akcyzowym i niektórych innych ustaw z 12 września 2017 r. Tzw. pakiet tytoniowy został już przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu. Wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dz.U.

Odcięcie nielegalnych fabryk papierosów od dostaw nielegalnego suszu tytoniowego, pochodzącego z szarej strefy.

Rolnicy, którzy będą chcieli sprzedać susz za granicę, będą musieli zapłacić podatek, a dopiero potem starać się o jego zwrot (dziś jest zwolnienie z akcyzy). Będą też musieli starać się o wpis do rejestru producentów suszu tytoniowego. Zmiany czekają też pośredniczące podmioty tytoniowe (obniżenie z 30 do 15 mln zł ryczałtowego zabezpieczenia majątkowego) i producentów suszu prowadzących składy podatkowe.

Jacek Arciszewski, doradca podatkowy

Źródła patologii na rynku tytoniu i suszu tytoniowego należy szukać w obciążeniu podatkowym obu tych produktów, które przekłada się na opłacalność obrotu nimi w szarej strefie. Dlatego każde działanie ustawodawcy naprawcze w tym obszarze należy uznać za pożądane. Planowane uporządkowanie zasad prowadzenia upraw tytoniu to niewątpliwie krok do przodu. Czy jednak nowe regulacje wyeliminują patologię? Biorąc pod uwagę kumulację zysku z nielegalnego obrotu tytoniem czy też wyrobami tytoniowymi, uważam, że nie. Oczywiście planowane mechanizmy pozwolą ustalić obraz upraw tytoniu w Polsce, co przyczyni się do uzdrowienia sytuacji przynajmniej w kraju. Nasze rozwiązania krajowe mają jednak ograniczony zakres działania. Tytoń do produkcji będzie trafiać na rynek również z innych krajów. Dlatego bardzo istotne jest, aby określone pakietem tytoniowym obowiązki, przede wszystkim nakładane na plantatorów tytoniu, były jak najmniej uciążliwe. Szansę na skuteczne rozwiązanie spraw trapiących rynek tytoniu i wyrobów tytoniowych dają dopiero rozwiązania systemowe w całej UE.

Nowa ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu

Projekt trafił na Komitet ds. Europejskich. Co do zasady nowa ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od ogłoszenia w Dz.U.

Dostosowanie polskich przepisów do dyrektywy 2015/849 oraz znowelizowanych zaleceń Financial Action Task Force, a także zwiększenie efektywności krajowego systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz finansowania terroryzmu.

Instytucje obowiązane (np. banki, adwokaci, radcowie prawni) będą musiały powiadomić prokuratora w razie uzasadnionego podejrzenia, że doszło do popełnienia przestępstwa skarbowego. Dziś powiadamiają w innych przypadkach. W takiej sytuacji będzie możliwe blokowanie rachunku.

Mariusz Przyborowski, doradca podatkowy w kancelarii prawno-podatkowej Grant

Nie negując doniosłości ustawy i konieczności przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz przeciwdziałaniu terroryzmowi, do proponowanych zmian podchodzę dość sceptycznie. W pierwszej kolejności uważam, że działania ingerujące w tak silny sposób w działalność gospodarczą jednostki powinny być oparte na jasno określonych przepisach, a nie prawie pozwalającym na dużą dowolność w jego interpretacji. Termin „uzasadnione podejrzenie” może być równie mocno nadużywany jak „uzasadniona obawa”, o której mowa w przepisach ordynacji podatkowej o zabezpieczeniu przed wydaniem decyzji. Ofiarami takiego działania nie są z reguły przestępcy, a ich niczego nieświadomi kontrahenci. Dodatkowo angażowanie organu podatkowego jest wybiegiem, aby móc skorzystać z nawet wieloletniego zabezpieczenia środków finansowych, bez realnego działania po stronie organów ścigania czy aparatu skarbowego, oraz bez realnej szansy na obronę i odblokowanie środków przez obwinionego (podatnika) przed zakończeniem postępowania.