ANALIZA

Projekt ustawy o finansach publicznych przewiduje wprowadzenie nowego wskaźnika spłaty zadłużenia, który ma zastąpić dotychczasowe sztywne limity: 15 proc. spłaty oraz 60 proc. zadłużenia. Zmiana ta jest od dawna oczekiwana przez samorządy, ale konstrukcja nowego wskaźnika budzi wiele zastrzeżeń. Jeśli zostanie on uchwalony przez parlament w projektowanym kształcie, wiele gmin i powiatów nie będzie mogło się zadłużać, a nawet uchwalić budżetu. Jak poinformowało Ministerstwo Finansów, z danych wykonanych w latach 2005-2006 oraz planowanych na 2007 rok ze sprawozdań za trzy kwartały wynika, że w roku 2008 relacja zawarta w art. 214 projektu ustawy o finansach publicznych nie zostałaby spełniona przez 612 jednostek samorządu terytorialnego, w tym: 431 gmin, 9 miast na prawach powiatu i 172 powiaty. Wszystkie województwa spełniają wymaganą relację. Oznacza to więc, że 612 jednostek nie mogłoby się zadłużać, gdyby wskaźnik został wprowadzony w 2008 roku.

Wątpliwa konstrukcja

Konstrukcja nowego wskaźnika opiera się na historycznych danych finansowych jednostki z trzech poprzednich lat. Do grona samorządów, które nie mogłyby zadłużać się w 2008 roku, należy zaliczyć m.in. te, które w latach 2005-2007 osiągnęły ujemny wynik bieżący, czyli na przykład gminy: Polanica-Zdrój, Opatów, Szczawno-Zdrój, Karpacz, Hel, Szklarska Poręba, Lubicz, Łeba i wiele innych. Ujemny wynik w latach 2005-2007 osiągnęły także powiaty: kłodzki, jeleniogórski, kluczborski, jaworski, prudnicki czy kołobrzeski oraz miasta na prawach powiatów: Mysłowice i Słupsk. Oczywiście jednostki te nie mogłyby się zadłużać, gdyby wskaźnik obowiązywał w 2008 roku. Jak udało nam się ustalić, sytuacja finansowa niektórych z nich już się poprawiła, a zatem niewykluczone, że w roku, w którym zacznie obowiązywać nowy wskaźnik zadłużenia, jednostki te mogłyby zaciągać nowe długi.

Profesor Eugeniusz Ruśkowski, kierownik Katedry Finansów Publicznych i Prawa Finansowego Uniwersytetu w Białymstoku, przyznaje, że co do zasady w myśl projektowanych przepisów ustawy o finansach publicznych, jeśli jednostka za poprzednie trzy lata budżetowe (poprzedzające rok budżetowy) miałaby tzw. deficyt operacyjny, to nie będzie ona mogła dalej się zadłużać.

Dariusz Woźniak, skarbnik powiatu świeckiego, przyznaje z kolei, że problem wynikający z projektowanej ustawy o finansach publicznych jest szeroki.

- Przepisy art. 214 projektowanej ustawy o finansach publicznych nie opierają się wyłącznie na wyniku bieżącym budżetów jednostek, ale idą jeszcze dalej, określając tzw. indywidualne wskaźniki zadłużenia. Rozszerza to w zasadniczy sposób krąg samorządów, które nie tylko nie będą mogły zaciągać nowego długu, lecz także nie będą mogły uchwalić budżetu, nie zaciągając długu - podkreśla Dariusz Woźniak.

Wyjaśnia też, że stanie się tak w jednostkach, w których relacja długu już istniejącego do dochodów ogółem przewyższy indywidualny wskaźnik zadłużenia wyliczony jako średnia arytmetyczna z trzech ostatnich lat zgodnie z wzorem znajdującym się w projekcie nowej ustawy.