Zapowiada je projekt nowelizacji ustawy o podatkach dochodowych. Zakłada on ograniczenie od 1 stycznia 2019 r. stosowania ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych z niską, bo 8,5-proc. stawką. Projekt zakłada, że stawkę tę wynajmujący będą mogli stosować, ale tylko wobec przychodów nieprzekraczających 100 tys. zł rocznie. Jak wprowadzenie nowych zasad usprawiedliwia resort finansów?

Tłumaczy, że ustanowienie limitu ograniczy stosowanie ryczałtu tylko do osób, które tego rodzaju przychody traktują jako dodatkowe źródło dochodów. Natomiast ci, którzy z wynajmu uczynili źródło utrzymania, a ryczałt służy im do optymalizacji podatkowej, nie będą mogli korzystać z tej preferencyjnej formy. Powinni oni założyć działalność gospodarczą, opodatkować przychody według skali podatkowej lub podatkiem liniowym, a także odprowadzać składki do ZUS. Czy zatem wynajmujący w ramach prywatnego najmu mają powody do obaw? Ci, którzy uzyskują przychody poniżej 100 tys. zł rocznie, zdecydowanie nie.

Jednak dla tych, którzy wynajmują luksusowe lub użytkowe lokale, najem może być już mniej opłacalny. Trzeba też pamiętać, że ryczałt to nie tylko niska stawka, lecz też proste zasady opodatkowania. A to duża zachęta dla wyjścia z szarej strefy, która wciąż ma się całkiem dobrze. Głównie dzięki zagranicznym portalom internetowym, które pośredniczą między turystami a wynajmującymi kwatery. Ich usługi wymykają się spod kontroli organ ów podatkowy ch. I to nie tylko w Polsce . Komisja Europejska zauważyła ten problem i szykuje się do gruntownych reform całego sektora prywatnego wynajmu. 15 września w Estonii odbędzie się spotkanie członków UE, poświęcone m.in. uregulowaniu najmu przy wykorzystaniu internetowych serwisów. Nowe regulacje nie ominą też najmu instytucjonalnego. Wkrótce wprowadzona zostanie nowa umowa najmu, charakteryzująca się uproszczoną procedurą eksmisyjną.

Zainteresował cię ten artykuł? Całość przeczytasz w Tygodniku Gazeta Prawna.