Niejasne przepisy w tym zakresie wywołały wiele pytań. Kogo należy skarżyć, jeśli interpretacja była wydana przed 1 marca, czyli dniem, w którym reforma weszła w życie, a kogo, gdy dokument wydany został po tym terminie? Czy sąd odrzuci skargę, jeśli podatnik popełnił błąd i pozwał niewłaściwy organ? Problem może się też pojawić, gdy skarga do sądu zostanie złożona za pośrednictwem nieodpowiedniego organu, a ten nie przekaże jej dalej w odpowiednim terminie.

Dziedzictwo reformy

Wszystkie te wątpliwości wywołało utworzenie Krajowej Administracji Skarbowej. Od 1 marca tego roku organem właściwym do wydawania interpretacji indywidualnych został dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (do 28 lutego robiło to pięciu dyrektorów izb skarbowych). Organ ten automatycznie będzie więc stroną w ewentualnym sporze dotyczącym wyjaśnienia wydanego po 1 marca.

Skargi składane po 28 lutego 2017 r.

Skargi składane po 28 lutego 2017 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wątpliwości pojawiają się, gdy podatnik zechce zaskarżyć interpretacje wydane jeszcze przez dyrektora izby skarbowej. Ten zgodnie z art. 14b ordynacji podatkowej wydawał dokumenty, działając z upoważnienia ministra finansów. Taka konstrukcja budziła spory w doktrynie, czy stroną w ewentualnym sporze jest dyrektor IS, czy właśnie minister finansów. Problem pogłębiały sprzeczne wyroki sądowe i najwyraźniej nie rozwiązały go przepisy wprowadzające ustawę o KAS. Z jej art. 206 ust. 1 wynika, że gdy w sprawach sądowych dotyczących interpretacji właściwą stroną był minister finansów, to jego obowiązki przejmuje szef KAS. Jeżeli jednak stroną był dyrektor IS, wówczas obowiązki przejmuje dyrektor KIS.

– Trzeba więc zwrócić uwagę, który organ w postępowaniu interpretacyjnym wydał rozstrzygnięcie – sugeruje Agnieszka Tałasiewicz, partner w zespole postępowań podatkowych i sądowych w dziale doradztwa podatkowego EY. Ekspertka wyjaśnia, że jeżeli dokument został wydany przez ministra finansów (jak np. zmiana interpretacji indywidualnej), to on był stroną, a jego obowiązki przejął szef KAS. Natomiast jeżeli przez dyrektora IS działającego z upoważnienia ministra finansów (interpretacja indywidualna), to stroną sporu będzie w tym wypadku dyrektor KIS.

Podobnie uważa dr Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w kancelarii Enodo Advisors. – Moim zdaniem treść art. 206 ust. 3 ustawy wprowadzającej przesądza o tym, że w sprawach dotyczących interpretacji indywidualnych stroną postępowania przed sądem administracyjnym staje się dyrektor KIS. W przeciwnym wypadku przepis ten zawierałby normę pustą. Ponadto rozwiązanie takie jest spójne z nową regulacją mówiącą, że dyrektor KIS staje się organem właściwym w sprawach interpretacji indywidualnych – tłumaczy Filipczyk. Zwraca jednak uwagę, że sądy administracyjne co do większości zapadających orzeczeń przyjmują, że stroną sporu jest szef KAS. Na jego rzecz zasądzają koszty postępowania. – Bezpieczniej jest więc oznaczyć ten właśnie organ w pismach procesowych – uważa Filipczyk.

Oby bez konsekwencji

Eksperci mają nadzieję, że sądy – podobnie jak miało to miejsce do tej pory – nie będą wyciągały konsekwencji, gdy podatnik złoży skargę przeciwko niewłaściwemu organowi.

– Nie sądzę, aby odrzucały skargi z powodu ewentualnej pomyłki. To byłby nadmierny formalizm – komentuje Dariusz Malinowski, doradca podatkowy, partner i szef zespołu ds. postępowań podatkowych i sądowych w KPMG w Polsce. Jego zdaniem w takich wypadkach sędziowie będą wzywać do określenia strony przeciwnej, a więc co najwyżej postępowanie zostanie wydłużone.

Identycznie uważa Hanna Filipczyk. – Nie ma podstaw prawnych do odrzucania skargi tylko z powodu błędnego oznaczenia strony przeciwnej – przekonuje.

Agnieszka Tałasiewicz przypomina jednak, że skargę trzeba wnieść do sądu za pośrednictwem właściwego organu. Jeżeli podatnik się pomyli, to zgodnie z poglądem prezentowanym w orzecznictwie o zachowaniu terminu do wniesienia skargi będzie decydować data nadania skargi przez organ niewłaściwy na adres właściwego organu. – W takim razie podatnik będzie na łasce bądź niełasce niewłaściwego organu. Od tego, kiedy on przekaże skargę, zależeć będzie, czy zostanie ona rozpatrzona – podkreśla ekspertka z EY.