Historia polskich podatków: Ten system nam się nie udał

autor: Rafał Woś18.01.2013, 14:00; Aktualizacja: 18.01.2013, 14:21
Podatki

Podatkiźródło: ShutterStock

Ten system nam się nie udał. Dyskryminuje biednych i preferuje bogatych. Odwrotnie, niż należałoby oczekiwać od świadomej polityki społecznej państwa – mówi ekonomistka Hanna Kuzińska, ekonomistka, profesor Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • 007KAL(2013-01-21 10:54) Zgłoś naruszenie 20

    Artykuł o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Najważnieszym problemem jest to, że III RP nie umie poradzić sobie z tymi, którzy nie płacą podatków i tymi, którzy marnują pieniądze z podatków, bo np. nic nie robią, a biorą pensje... Pierwszy przykład z brzegu - Straż Miejska wysyła do mnie kilka razy w roku wezwania do odnowienia elewacji garażu, bo ta wymazana przez graficiarzy szpeci miasto. Przy okazji na wezwaniu pojawia się groźba, że jak tego nie zrobię, to zostanę ukarany... w praktyce oznacza to, że w interesie Straży Miejskiej i Magistratu jest wspieranie graficiarzy, bo pośrednio generują dochód...

    Odpowiedz
  • real(2013-01-20 19:14) Zgłoś naruszenie 10

    Zasadnicze pytanie-co się udało w Polsce od 1989r. ?
    Tylko rozgrabienie majątku,gigantyczne zadłużenie,sprowadzenie złotego na dno,państwo kolesi,wyniszczanie polskich zakładów pracy,europejskie ceny i wynagrodzenia-240 euro,zamykanie polskich szkół,walka z Polskościa,medialne ogłupianie i manipulacja,złodziejstwo na emerytach i armia nienasycownych i chciwych polityków wszelkiej masci-byleby koryto pełne.

    Odpowiedz
  • 123(2013-01-18 15:36) Zgłoś naruszenie 00

    a co sie udalo ekonomistom zaleznym od politykow

    Odpowiedz
  • Stach Głąbiński(2013-01-19 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    Sporo skorzystałem z przeczytania całości. Niejasności widzę jedynie w odpowiedzi na pytanie "To dlaczego w 2004 r. zadziałało?" Chodzi o wybór między PIT i CIT i ew. wynikające z tego korzyści przedsiębiorcy.

    Odpowiedz
  • jaq(2013-01-20 07:40) Zgłoś naruszenie 00

    prowizorka jest wieczna-dla niewielu korzystna!!!

    Odpowiedz
  • NO(2013-01-18 17:42) Zgłoś naruszenie 00

    Podatki to przeżytek , nie płacą ich złodzieje, bandyci, aferzyści itp. i bardzo dobrze żyją , co jest nagminne w III RP ,więc może ten model życia jest najlepszy ?

    Odpowiedz
  • kk(2013-01-20 11:53) Zgłoś naruszenie 00

    Niechec, lekcewazenie przeprowadzenia niezbednych reform trwa od momentu transformacji i dotyczy wszystkich sil politycznych, ktòre byly w tym okresie przy wladzy jak i opozycji. Opozycja parlamentarna zajmuje sie wszystkim ale nie sprawami istotnymi dla losòw kraju. Generalnie taka postawa sil politycznych wynika z jednej strony z kunktatorstwa politycznego ale przede wszystkim z niskiej kultury gospodarczej i politycznej w zarzadzaniu panstwem. Nie ma tez silnego lobby w celu dokonania istotnych reform z osrodkòw pozapolitycznych. Wystarczy popatrzec na aktualny rzad, ministrami sa ludzie z lapanki bez silnej osobowosci i przygotowania merytorycznego. Panuje marazm, nikt nie obejmuje merytorycznie problemòw wynikajacych z powierzonych mu funkcji a z drugiej strony nikt nie chce narazic sie premierowi, rzad idzie na przetrwanie, liczy na pieniadze z UNI no i jakos to bedzie. A nie bedzie bo problemy wynikaja ze zle dzialajacego panstwa. Dlugi rosna , proste sily napedowe gospodarki po transformacji sie wyczerpuja. W Grecji tez za pieniadze unijne wybudowano troche rzeczy ale to nie zmienilo ich wewnetrznej sytuacji. Teraz powoli ktos sie odwaza napisac a to ze system podatkowy nie funkcjonuje, a to ze system emerytalny jest niesprawiedliwy i dlugogenny, jak dziala sluzba zdrowia wiadomo, biurokracja i polityka i koszty z tym zwiazane. Mozna tak o naszym panstwie bez konca. W zasadzie wiadomo wszystkim , ze problemy pozostaja nierozwiazane ale z tego nic pozytywnego nie wynika.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2013-01-21 03:24) Zgłoś naruszenie 00

    Bohaterka tego artykułu chyba nie zna niektórych liczb.

    Większość wpływów z podatku dochodowego jest generowane przez ponad 9 mln emerytów i rencistów oraz 3,5 zatrudnionych w sektorze publicznym, czyli za sprawą budżetu ZUS-u, państwa oraz samorządów.

    Podatek dochodowy jest najgłupszym podatkiem, jaki ktokolwiek mógł wymyślić. Państwo i samorządy do niego dopłacają, bo dodatkowo same płacą ten podatek w przetargach. Ale ktoś wymyślił, że dochodowy musi być, żeby wiedzieć ile obywatele zarabiają...

    Podatki i akcyza też nie są zbyt dobre dla rozwoju... Podatek powinien być pogłowny od tego, że każdą głowę ochrania państwo, od powierzchni nieruchomości oraz od wartości nieruchomości, ustalanej przez właściciela. Jak ktoś ma majątek to płaci sporo. Jak ktoś zarabia dużo i wydaje na bieżąco wszystko nie płaci żadnego podatku.

    Odpowiedz
  • MT(2013-01-21 08:14) Zgłoś naruszenie 00

    To państwo wymaga reformy ustrojowej w każdym właściwie wymiarze. Dlaczego gazety piszą o tym teraz, a nie wtedy, kiedy te rzeczy wprowadzano? Dlaczego specjaliści nie alarmowali?

    Odpowiedz
  • Spostrzegawczy(2013-01-19 17:39) Zgłoś naruszenie 00

    Tekst Pani Profesor możę nie jest w pełni wyczerpujący temat, ale daje do myślenia, w przeciwieństwie do niektórych części komentarza Pana Rawimira Wradeckiego. Pisanie bowiem, cytuję za Panem R. Wradeckim: "Uważam, że osoba płacąca 19% podatku od dochodu 100 tys. rocznie jest opodatkowana proporcjonalnie wyżej od osoby płacącej taki sam odsetek od dochodu 40 tys. rocznie" - jest zupełnie niezrozumiałe, bo to jest właśnie opodatkowanie proporcjonalne do kwoty dochodu.

    Odpowiedz
  • kontra(2013-01-19 18:05) Zgłoś naruszenie 00

    Coraz ciekawsze informacje o przemianach ustrojowych. Dopiero co specjalista twierdzi że reforma emerytalna byla pomyłką a już jest nowa informacja że z podatkami jest coś nie tak. Oznacza to ze do władzy po roku 1989 dopuszczono ,,kompetentnych ludzi a tego się własnie obawiałem przed wejściem w życie przemian ustrojowych. Moje obawy się spelnily

    Odpowiedz
  • 12was(2013-01-19 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    dobry tekst-czekalem na cos takiego od dawna -podatki posrednie pograzaja i pograzą calkowicie w czasie budujacą się klase srednią. Zawsze wiedzialem ze ci w warszawie chodzą na skroty -zawsze bylo i jest brak myslenia planowanego i perspektywicznego na czas-wszystko jest spoznione i jesli poprawiane to zle albo z duzym bledem --tak dalej nie pociagniemy zbyt daleko- jako kraj i spoleczenstwo

    Odpowiedz
  • Jacek(2013-01-21 11:16) Zgłoś naruszenie 01

    Jedna tylko uwaga do p.prof. - kilka dni temu tłumaczyłem dziecku jak powinna wyglądać skala PIT by była sprawiedliwa i doszliśmy do wniosku że podatek 0% dla najuboższych jest niesprawiedliwy. Ci ludzie nie mogą mówić z czystym sumieniem że "płacą podatki". Czują się obywatelami niższej kategorii. Wystarczyłby 1%, żeby poczuli się mocniej obywatelami tego samego kraju. Trochę to ideologia teoretyczna, ale najubożsi (a jako taki mogę się w ich imieniu wypowiadać) nie chcą tylko jałmużny, ale także czynnego uczestnictwa w tworzeniu państwowości.

    Odpowiedz
  • Rawimir Wradecki(2013-01-18 15:27) Zgłoś naruszenie 01

    Albo artykuł jest napisany nieprzekonująco, albo pani profesor nie ma argumentów. Mój odbiór pomysłów pani profesor jest taki. Podatek dochodowy musi być progresywny, bo inaczej jest niesprawiedliwy. Nie ma wyjaśnienia dlaczego jest niesprawiedliwy. Uważam, że osoba płacąca 19% podatku od dochodu 100 tys. rocznie jest opodatkowana proporcjonalnie wyżej od osoby płacącej taki sam odsetek od dochodu 40 tys. rocznie. Nawet co do tego mam wątpliwości, czy to jest sprawiedliwe. Argumentacja, jakiej oczekuję od osoby zajmującej się zawodowo analizą systemów podatkowych powinna polegać na pokazaniu mechanizmów. Mniejszy podatek powoduje taki skutek a większy taki. I najlepiej, gdyby te mechanizmy były kompletne. Np. pani profesor krytykuje ulgę budowlaną, jako dającą przywileje zamożniejszym. Całkowicie pomija zaś fakt, że jeśli zamożniejszy buduje na wynajem, to tym samym podaż mieszkań rośnie, więc jest to korzystniejsze dla niezamożnych, którzy nie zbudują swojego mieszkania. Pani profesor twierdzi, że gdy zamożniejszym pozostają nadwyżki finansowe to lokują je w oszczędnościach, co nie generuje popytu. Nie prawda. Nie działa to wprost, ale lokata bankowa jest dla banku pieniądzem domagającym się ulokowania w kredycie. Kredyt udzielony przez bank zwiększa popyt bądź na dobra inwestycyjne, bądź konsumpcyjne. Te pieniądze nie leżą w banku tylko wracają do gospodarki. Owszem, 1000 zł rocznie więcej w portfelu ubogiej rodziny spowoduje prawdopodobnie wzrost obrotów o tę kwotę w pobliskiej Biedronce, ale 100 tys. kredytu udzielonego na sensownych zasadach może wygenerować nowe miejsca pracy i owa rodzina zyska nie 1000 zł rocznie ale 20000 tys. (oczywiście, to duże uproszczenie). To czego oczekiwałbym od ekonomistów, to symulacji, studiów porównawczych i argumentacji opartej na tego typu wiedzy a nie na ideologii.
    Sprawiedliwość nie jest kategorią ekonomiczną, choć zapewne poczucie sprawiedliwości ma wpływ na nasze życie, także życie gospodarcze. Tyle że mówimy o odczuciach a nie faktach.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-01-18 15:54) Zgłoś naruszenie 01

    Mniej wiecej raz na 5 lat czytam coś z czym zgadzam się w całości.
    Ma Pani w całości rację.
    Niemniej, obok problemu regulacji prawnych jest jeszcze zasadniczy problem jak one są realizowane w praktyce.
    Polski model opodatkowania, nie dość że faworyzuje bogatych - w literze prawa, to jeszcze praktyka jest taka, że urzędy skarbowe sa celowo, no jednak trzeba to nazwać po imieniu : zaniedbywane i osłabiane przez rzadzących polityków , siedzących w kieszeni grup interesów, po to, żeby urzednicy skarbowi nie byli w stanie zagrozić na masowa skalę podatkowym przekrętom. To nie przypadkiem w skarbowości zamrożono od 4 lat wynagrodzenia i ma to trwać kolejne 3 lata. Chodzi o to, żeby zniechęcić do pracy i odstręczyć od zatrudnienia kandydatów o wysokich kwalifikacjach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane