Polscy inwestorzy instytucjonalni coraz częściej korzystają z luksemburskich rozwiązań podatkowych. Skąd ten wzrost zainteresowania taką formą rozliczeń?

Traktat podatkowy między Polską i Luksemburgiem przewiduje korzystne rozwiązania podatkowe. Gdy dołoży się do tego korzystne przepisy w Luksemburgu oraz przyjazną administrację skarbową, która traktuje podatników po partnersku, oznacza to duże oszczędności. Doceniają oni Luksemburg, co wynika z coraz większej dojrzałości biznesu w tym kraju oraz jego dobrej dochodowości. Przedsiębiorcy szukają też takiego sposobu prowadzenia działalności, który zgodnie z prawem pozwala na obniżenie efektywnej stawki podatkowej.

Czy metody optymalizacyjne z wykorzystaniem instrumentów dostępnych w Luksemburgu są kierowane do mniejszych firm?

Tak. Zajmujemy się obecnie obsługą klientów, którzy posiadają aktywa rzędu kilku milionów euro i mniejsze. Najczęściej o dostępności tych rozwiązań decyduje poziom dochodu. Jeśli przykładowo firma generuje 1 mln zł zysku rocznie, od którego trzeba zapłacić 190 tys. zł podatku, to jest to już skala uzasadniająca planowanie podatkowe. Oczywiście w przypadku przedsiębiorstw, które mają wielomilionowe zyski, zwrot nakładów na strukturę luksemburską pojawia się szybciej, już w pierwszych miesiącach.

Czy skierowane są one też do wspólników lub akcjonariuszy spółek?

Rozwiązania te są stosowane przez przedsiębiorców w szerokim znaczeniu, a więc mogą z nich korzystać zarówno indywidualni przedsiębiorcy, spółki osobowe, jak i osoby posiadające udziały lub akcje w spółkach kapitałowych.

Na czym polega wyjątkowość rozwiązań luksemburskich?

Podstawowa zasada, która leży u podstaw planowania luksemburskiego, jest taka, że dywidendy dystrybuowane przez przedsiębiorstwa z Luksemburga w Polsce są zwolnione z opodatkowania. To jest unikalne rozwiązanie. Oprócz wyłączenia z opodatkowania dochodów od dywidend, od obciążeń wolne są też zyski kapitałowe. Podobnie przekazanie zysków do właściciela jest wolne od podatku u źródła.

Kolejnym rozwiązaniem są fundusze inwestycyjne, które pozwalają obniżyć podatek. Są to jednak rozwiązania droższe, przeznaczone dla większych firm. Generalnie przedsiębiorca decydujący się na inwestycje za pomocą omawianych rozwiązań powinien brać pod uwagę, że będzie to inwestycja długoterminowa.

Tradycyjne struktury takie jak fundusze inwestycyjne są postrzegane w Polsce jako rozwiązania drogie i raczej skomplikowane. To tylko po części prawda. Niezależnie od tego można wypracować rozwiązania prostsze i tańsze, dostępne dla mniejszych przedsiębiorców bez względu na branżę.

Jakie są wymierne efekty, jeśli firma zdecyduje się na takie rozwiązanie?

Gdy w firmie wypracowywany jest zysk, który jest następnie wypłacany właścicielom, muszą oni często uiścić podatek dwa razy. Po pierwsze CIT od dochodu spółki, a następnie właściciel musi odprowadzić kolejne 19 proc. podatku od dywidendy. W efekcie mamy łącznie ok. 34 proc. podatku do zapłaty. Po zastosowaniu struktur luksemburskich należność dla fiskusa radykalnie się zmniejsza. Zwróćmy uwagę, że to są normalne, legalne struktury. Firma nie ucieka od podatku, tylko stosuje dopuszczalną optymalizację.

Jakie są koszty, które musi ponieść przedsiębiorca?

To zależy między innymi od tego, jakie ma aktywa. Generalnie firma musi ponieść koszty związane z założeniem działalności, opłatami doradców, a później utrzymaniem spółki.

Mówimy o dwóch rodzajach struktur. Założenie i prowadzenie funduszu inwestycyjnego jest dość drogie. To są koszty sięgające nawet 100 tys. euro. Jeśli dotyczy to jednak nowych rozwiązań, koszty roczne można niekiedy zmniejszyć kilkukrotnie.