Spytała o to radczyni prawna, która w ramach własnej kancelarii prawnej obsługiwała m.in. jednostkę budżetową gminy. Z podpisanej przez obie strony umowy wynikało, że zasądzone na rzecz klienta koszty zastępstwa procesowego będą wypłacone radczyni na podstawie wystawionej przez nią faktury.
Problem powstał, gdy ta zlikwidowała kancelarię prawną. Dopiero wtedy dowiedziała się, że jednostka budżetowa gminy otrzymała właśnie koszty zastępstwa procesowego i zamierza je przelać na konto radczyni.