Mikroprzedsiębiorcy świadczący usługi z branży budowlanej będą wciąż, tak jak w 2017 r., dostawać zwroty VAT w superszybkim terminie.
Poinformowało o tym Ministerstwo Finansów w specjalnym komunikacie. Resort zastrzegł, że skrócenie terminu do 15 dni (standardowo wynosi on 60 dni), licząc od dnia wpływu deklaracji do urzędu skarbowego, będzie możliwe wyłącznie po zweryfikowaniu prawidłowości zwrotu podatku.
Przyspieszony zwrot VAT dla budowlanki nie wynika z przepisów o VAT. Te pozostały niezmienione. W dalszym ciągu ustawa mówi o podstawowym terminie zwrotów w ciągu 60 dni i przyspieszonym – wynoszącym 25 dni.
Reklama
Takie terminy zwrotu są problemem dla podwykonawców z branży budowlanej, którzy już od roku są objęci mechanizmem odwrotnego obciążenia w VAT. To oznacza, że kupując materiały budowlane, nie mogą odliczyć podatku wykazanego na otrzymanych fakturach, bo sami nie wykazują podatku należnego od świadczonych przez siebie usług (na wystawianych fakturach nie doliczają VAT). W związku z tym w deklaracjach wykazują nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do zwrotu z urzędu skarbowego. A to oznacza, że muszą czekać na pieniądze od fiskusa, co zmniejsza ich płynność finansową.
Skrócenie terminu zwrotu VAT do 15 dni częściowo rozwiązuje ten problem. Nie oznacza jednak, że w każdym przypadku fiskus szybciej przeleje pieniądze na rachunek mikroprzedsiębiorcy. Stanie się tak tylko wtedy, gdy organ podatkowy nie będzie miał wątpliwości, że podatnikowi należy się zwrot.
Podobny problem nie występuje u głównych wykonawców robót budowlanych, bo oni rozliczają się z VAT na zasadach ogólnych, a więc doliczają podatek do ceny świadczonych przez siebie usług. Następnie wykazany w deklaracji podatek należny pomniejszają o podatek naliczony wynikający z faktur dokumentujących zakupy.
Komunikat Ministerstwa Finansów z 4 stycznia 2018 r.