Oznacza to, że PCC nie ma zastosowania do umowy przedwstępnej, czyli umowy zobowiązującej do zawarcia umowy sprzedaży. Jednak już samo zawarcie umowy sprzedaży, nawet bez skutku rozporządzającego, podlega PCC, z tym że moment powstania obowiązku podatkowego może być odroczony. Jeżeli zawarcie umowy przenoszącej własność następuje w wykonaniu zobowiązania wynikającego z uprzednio zawartej umowy zobowiązującej do przeniesienia własności, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą zawarcia umowy przenoszącej własność. Oznacza to, że jeżeli przy zawarciu umowy sprzedaży udziałów efekt rozporządzający zostanie przesunięty w stosunku do umowy zobowiązującej, to moment powstania obowiązku podatkowego również zostanie przesunięty na chwilę rozporządzenia. Podejście takie ma słaby punkt: pojęcie własności w klasycznym ujęciu cywilistycznym odnosi się tylko do rzeczy (ruchomych i nieruchomości). Nie można mówić o własności praw, w szczególności własności udziałów. Jednak ujęcie podatkowe jest inne. Przyjmuje się, że własność udziałów istnieje (co nawet znajduje wyraz w nowelizacji ustawy o CIT), zatem stosowanie tego przepisu do sprzedaży udziałów jest dopuszczalne.

Przepisy nie są jednak do końca konsekwentne, gdyż PCC podlega zwrotowi, jeżeli nie spełnił się warunek zawieszający, od którego uzależniono wykonanie czynności cywilnoprawnej. Na zasadzie a contrario należy przyjąć, że jeżeli przeniesienie własności udziałów uzależnione było od warunku zawieszającego, to PCC należy zapłacić przy umowie zobowiązującej, a ewentualne niespełnienie się warunku daje prawo do zwrotu. Wydaje się jednak, że jeżeli przeniesienie własności udziałów uzależnione będzie nie tylko od spełnienia warunku, ale także od zawarcia umowy rozporządzającej, to obowiązek podatkowy powstanie przy zawarciu tej umowy.